Na dzisiejszej konferencji prasowej , Ireneusz Stachowiak poinformował o kolejnych swoich pomysłach , które wprowadzi w życie jeśli zostanie prezydentem miasta.
Oczekiwana przez wielu inowrocławian, likwidacja straży miejskiej, której roczny koszt utrzymania to 2 mln 350 tys. zł. A za zaoszczędzone środki m.in. nowe etaty dzielnicowych. Propozycja utworzenia jednostki policji dla mieszkańców osiedli: Rąbin, Mątwy i Szymborza oraz zwiększenie środków na dodatkowe patrole policji. Poza tym, uruchomienie – w porozumieniu z sąsiednimi samorządami – izby wytrzeźwień tak, aby odciążyć personel szpitala i tym samym skrócić czas oczekiwania chorych w izbie przyjęć. To główne założenia proponowanego (i przedstawione podczas dzisiejszej konferencji prasowej, z udziałem radnego powiatowego Gustawa Nowickiego) przeze mnie pakietu rozwiązań dla Inowrocławia w dziedzinie bezpieczeństwa. Inowrocławia nowych możliwości, które mieszkańcom należy stworzyć przedstawiając skuteczne i konkretne pomysły.
Straż miejska w obecnym kształcie to od dawna – w opinii wielu mieszkańców – jednostka, która nie funkcjonuje prawidłowo i jest kosztowna. Moim zdaniem formuła działania tej jednostki została wyczerpana, strażnicy znani są w mieście głównie z wlepiania mandatów za złe parkowanie, a dzisiaj przed nami są również inne wyzwania. Widać to gołym okiem na inowrocławskich ulicach, murach kamienic, czy czuć w powietrzu. Jedynym sposobem jest likwidacja jednostki. A co w zamian? Zaoszczędzone środki należy przeznaczyć na:
Reklama
- powstanie EKO-patrolu zajmującego się zadaniami z zakresu utrzymania czystości i porządku;
- nowe etaty dzielnicowych, którzy będą najbliżej codziennych problemów mieszkańców;
- zwiększenie nakładów na dodatkowe patrole policji;
- utworzenie na Rąbinie nowej jednostki policji dla dzielnic: Rąbin, Mątwy i Szymborze.
W ten sposób przedstawiony program to alternatywa dla obecnego zastoju i braku pomysłów na poprawę bezpieczeństwa i czystości w mieście. Inowrocław potrzebuje rozwiązań nadążających za oczekiwaniami mieszkańców.
Od dawna zaniedbanym tematem, a właściwie – zepchniętym na barki lekarzy, ratowników medycznych, pielęgniarek i całego personelu oddziału ratunkowego inowrocławskiego szpitala, jest problem braku w mieście izby wytrzeźwień. Każdy, kto choć raz musiał czekać kilka godzin w kolejce na izbie przyjęć, doskonale rozumie ten problem. Gdyby osoby nietrzeźwe przywożone były do izby wytrzeźwień zamiast do izby przyjęć szpitala, to kolejki z pewnością byłyby krótsze, a policjanci mogliby pełnić służbę na inowrocławskich ulicach zamiast w izbie przyjęć. Takie rozwiązanie jest możliwe, w szczególności jeśli zrobimy to wspólnie z naszymi sąsiadami. Dość już kłótni i sporów. Czas na skuteczną współpracę i nowe możliwości, dzięki którym mieszkańcy odczują realną poprawę w tych sprawach.
ReklamaIreneusz Stachowiak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze