Udanie zakończyła się wyprawa koszykarzy Sportino Inowrocław do dalekiego Rzeszowa, gdzie pokonali po bardzo emocjonującym spotkaniu tamtejszą Resovię 103:97.
Resovia - Sportino 97:103 (23:19, 13:13, 27:21, 16:26, d18:24). Resovia: Pacocha 27, Briegmann 24, Szczepaniak 17, Dubiel 15, Rajkowski 10, Szczytyński 2, Szpyrka 2,Biela 0 ,Wójcik 0 Sportino: Szubarga 26, Żytko 23, Wichniarz 22, Piński 13, Gabiński 10, Cywiński 7, Piechucki 2, Świderski 0, Robak 0, Świętoński 0 Pierwsze punkty w meczu zdobył zawodnik Resovii Bartłomiej Szczepaniak. W rewanżu za dwa trafił Łukasz Żytko. Jednak w kolejnych akcjach inowrocławski zespół nie radził sobie w ataku, często tracił piłkę co skrzętnie wykorzystali gospodarze zdobywając 7 punktów z rzędu m.in. trójka Szczepaniaka i dwa punkty Tomasza Briegmanna. Wtedy podopieczni trenera Miodraga Gajicia rzucili się do odrabiania strat przechwyt Szubargi zakończony dwoma punktami oraz udana akcja Dariusza Cywińskiego i Sportino wyszło na prowadzenie 13:11. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem korzystnym dla Resovii 23:19. Na drugą kwartę bardziej zmotywowani wyszli zawodnicy Resovii. Na początku tej odsłony skuteczni byli Łukasz Pacocha i Adam Rajkowski. Po rzucie z dystansu Briegmanna o czas poprosił trener Gajić. Uwagi szkoleniowca poskutkowały, ponieważ po punktach Wacława Pińskiego i trójce Krzysztofa Szubargi zrobiło się 34:30 dla Resovii. Końcówka 2 kwarty to znów chaotyczne akcje obydwóch drużyn ostatecznie po 20 minutach gry wynik brzmiał 36:32 dla zawodników z Rzeszowa. Fatalnie zespół z Kujaw rozpoczął 3 kwartę, straty i niecelne rzuty zza linii 6,25 spowodowały, że zawodnicy Resovii odskoczyli na 10 punktów a w dodatku po cztery faule mieli na swoim koncie Cywiński i Wichniarz. Chwilę później po przewinieniu technicznym dla szkoleniowca Sportino przewaga Resovii wzrosła do 18 punktów. Walczący w obronie Cywinski łapie piąty faul i musi opuścić parkiet. Na szczęście w końcówce kwarty udaję się koszykarzom z Inowrocławia zniwelować straty do stanu 63:53. Na początku czwartej kwarty z powodu pięciu przewinień swój udział w spotkaniu zakończyli kluczowi zawodnicy Resovii Szczepaniak i Dubiela. Inowrocławianie zaczęli kryć agresywnie rywali na całym parkiecie co przyniosło oczekiwany skutek po punktach Pińskiego w 39 minucie Sportino objęło pierwsze prowadzenie 79:77 ostatnie punkty w tej kwarcie na 25 sekund przed upływem regulaminowego czasu gry zdobył z linii rzutów osobistych Pacocha doprowadzając tym samym do dogrywki. Dogrywka rozpoczyna się od dwóch udanych akcji w ataku Pińskiego niestety zawodnik popełnił w obronie swoje 5 przewinienie i musiał usiąść na ławce. Na parkiet wszedł Artur Robak. Na 3 minuty przed końcem dogrywki Sportino prowadziło 4 punktami. Wydawało się że gracze zaczęli kontrolować spotkanie, niestety piąty faul złapał Szubarga i gra zespołu znowu nie wyglądała najlepiej. Przy prowadzeniu inowrocławskiej drużyny 92:90 na 6 sekund przed końcem dogrywki piłkę mieli koszykarze Resovii, którzy skutecznie wykończyli akcję doprowadzając do remisu i potrzebne było kolejne dodatkowe 5 minut. W drugiej dogrywce kolejny zawodnik Sportino musiał opuścić boisko był nim Wichniarz. Jednak za dwa trafił Kamil Piechucki i kujawska drużyna odskoczyła na 4 punkty. Resovia zmuszona była do fauli co wykorzystywali koszykarze Sportino powiększając przewagę. Spotkanie zakończyło się wynikiem 103:97 dla Sportino Inowrocław. Na wyróżnienie w drużynie Sportino zasłużyli Łukasz Żytko, Krzysztof Szubarga, Łukasz Wichniarz, Wacław Piński oraz Michał Gabiński.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze