Z uwagą śledzę doniesienia medialne dotyczące przebudowy ulicy Józefa Krzymińskiego w Inowrocławiu. W ramach konsultacji społecznych projektu budżetu Miasta wnioskowałem o ujęcie tego zadania w planie tegorocznych inwestycji drogowych.
Pierwszy raz powiało optymizmem rok temu. Odpowiadając na moje pismo z 8 lutego 2016 roku w sprawie przebudowy drogi ówczesny Zastępca Prezydenta zapewniał mnie, że Miasto będzie "zabiegać w kolejnych latach o źródła jej finansowania".
Trzy miesiące wcześniej interpelował o "remont ulicy" jeden z inowrocławskich radnych, ale odpowiedź z ratusza raczej sytuowała drogę w inwestycyjnej kolejce. "Budżet jest ograniczony i nie zezwala na realizację wszystkich koniecznych do wykonania zadań" - napisano w urzędowej odpowiedzi dla miejskiego rajcy z 2 listopada 2015 roku.
Na początku ubiegłego roku z pewnym niepokojem śledziłem również wiadomości dotyczące dokumentacji projektowej. W styczniowym numerze ratuszowej gazety Nasze Miasto Inowrocław poinformowano opinię publiczną o "przygotowywanej dokumentacji projektowej przebudowy ulicy Józefa Krzymińskiego". Tymczasem wykonawca zrezygnował z realizacji zadania. 19 lutego 2016 roku zostało unieważnione kolejne postępowanie przetargowe. W tej sprawie sprawdziło się popularne porzekadło, że "do trzech razy sztuka"...
Na początku listopada zadałem publiczne pytanie na portalu społecznościowym, czy użytkownicy ulicy Józefa Krzymińskiego będą
mogli skorzystać z możliwości, którą otrzymali mieszkańcy mątewskich ulic, planowanych do przebudowy? Pod koniec tamtego miesiąca poznawaliśmy odpowiedź. Ratusz zaprosił "mieszkańców i podmioty zainteresowane realizacją ww. inwestycji do przesyłania swoich uwag i wniosków". Za pośrednictwem mojego profilu zachęcałem wszystkich do udziału w konsultacjach.
Kilka dni temu odbyło się spotkanie z mieszkańcami, którzy mogli "obejrzeć projekt przebudowy prezentowany przez projektanta", zadać pytania i zaproponować rozwiązania w zakresie organizacji ruchu. Prezydent Inowrocławia apelował o "społeczny nadzór" nad inwestycją. Być może było to nawiązanie do medialnego zwrotu o "społecznym inspektorze nadzoru", którym określił mnie jeden z dziennikarzy w trakcie realizacji przebudowy drogi na osiedlu Solno.
Na ratuszowym portalu ukazała się relacja z tego spotkania. Reporter /UMI/K.P./ odnotował obecność jednego z radnych, który "przez 2 lata walczył o remont inwestycji"...
Co autor miał na myśli?
Mam nadzieję, że umowne gwarancje zabezpieczą oczekiwania inwestora oraz użytkowników drogi i "remont inwestycji" nie będzie konieczny przez długi czas po jej zakończeniu...
17 stycznia br. zamieszczono na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej plan postępowań o udzielenie zamówień publicznych, jakie Miasto Inowrocław przewiduje przeprowadzić w 2017 roku. W II kwartale zaplanowano przetarg nieograniczony celem wyłonienia wykonawcy przebudowy ulicy Józefa Krzymińskiego. Autor cytowanego artykułu na portalu o "innym spojrzeniu" przewiduje, że "gruntowny remont (...) odbędzie się najprawdopodobniej latem, aby zminimalizować uciążliwości dla działających obok placówek oświatowych".
Mam nadzieję, że mieszkańcy tej części osiedla Rąbin oraz inni użytkownicy drogi doczekają się realizacji terminowej zapowiedzi.
Ogłoszenie o przetargu w sprawie przebudowy przyszkolnych ulic: Jana III Sobieskiego i Stefana Batorego zamieszczono również w II kwartale /9 czerwca 2016r./. Najkorzystniejszą ofertę wybrano 4 lipca 2016r. Rozpoczęcie prac miało miejsce 25 lipca 2016r., a umowny termin zakończenia robót był określony na dzień 15 listopada 2016r. Prezydent Inowrocławia dokonał odbioru przebudowanych ulic między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem.
W ubiegłym roku mieszkańcy ulicy Józefa Krzymińskiego otrzymali prezent pod choinkę od radnych, którzy podjęli uchwałe budżetową
uwzględniając oczekiwaną przez nich inwestycję. Życzę, aby otrzymali kolejny od drogowców na inaugurację nowego roku szkolnego 2017/2018 :)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie podzielam opinii komentatora "ki". Myślę, że wszyscy się cieszą z przebudowy kolejnej ulicy w tej części miasta ???? Łącznie z tymi, którzy wnioskowali o jej remont. W 2009 roku zmieniło się oblicze ulicy Macieja Wierzbińskiego w ramach programu "schetynówek". Rok później została przebudowana aleja Niepodległości. Miałem swój udział w podjętych decyzjach dotyczących tych dróg. Przy udziale środków zewnętrznych dokonano przebudowy ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego i Generała Franciszka Kleeberga. Pozostała droga, której patronuje Prezydent Inowrocławia oraz początkowy odcinek ulicy Wojska Polskiego...
No i będzie piękna ulica! a żal ścieska wiadomo co i kogo.
Kiedyś dzieliło się roboty na dwa rodzaje: inwestycje - powstaje coś nowego i remont - naprawia się coś co już istnieje. Taki podział był logiczny i zrozumiały. Teraz ekipa nieznawcy niczego czyli prezydenta tworzy jakieś nowomowowe określenia pozbawione logiki.
Nie podzielam opinii komentatora "ki". Myślę, że wszyscy się cieszą z przebudowy kolejnej ulicy w tej części miasta ???? Łącznie z tymi, którzy wnioskowali o jej remont. W 2009 roku zmieniło się oblicze ulicy Macieja Wierzbińskiego w ramach programu "schetynówek". Rok później została przebudowana aleja Niepodległości. Miałem swój udział w podjętych decyzjach dotyczących tych dróg. Przy udziale środków zewnętrznych dokonano przebudowy ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego i Generała Franciszka Kleeberga. Pozostała droga, której patronuje Prezydent Inowrocławia oraz początkowy odcinek ulicy Wojska Polskiego...
No i będzie piękna ulica! a żal ścieska wiadomo co i kogo.
Kiedyś dzieliło się roboty na dwa rodzaje: inwestycje - powstaje coś nowego i remont - naprawia się coś co już istnieje. Taki podział był logiczny i zrozumiały. Teraz ekipa nieznawcy niczego czyli prezydenta tworzy jakieś nowomowowe określenia pozbawione logiki.