Póki co inowrocławscy radni nie muszą oddawać swoich diet. Wojewoda uznał, że podjęta 29 grudnia 2009 roku zmiana uchwały z grudnia 2007 r. jest zgodna z prawem. Mimo to sprawa i tak trafi do sądu.
Rady Jacek Olech podczas dzisiejszej sesji określił decyzje wojewody jako polityczną. Jednocześni oświadczył, że zaskarży ostatnia uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Radny Maciej Szota pytał dzisiaj podczas sesji Prezydenta Miasta czy urząd odda radnym zwrócone diety. Odpowiedź nie była jednoznaczna. - Sytuacja jest dość trudna. Wpłaty od radnych przyjęliśmy do budżetu jako darowizny. Część osób przekazała pieniądze jeszcze przed podjęciem uchwały, a część po jej przyjęciu. Musimy tę sprawę skonsultować z prawnikami - skomentował Prezydent. Na koniec Przewodniczący Rady Miejskiej wystosował pismo, którego treść prezentujemy poniżej. Po blisko 2 latach stwierdzona została nieprawidłowość w zapisie podstawy prawnej uchwały Rady Miejskiej Inowrocławia, dotyczącej naliczania diet radnych. Zaistniała wobec tego konieczność niezwłocznego naprawienia błędu. Najlepszym tego sposobem, w opinii radców prawnych Urzędu Miasta oraz radcy prawnego Katedry Prawnych Problemów Administracji i Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, było podjęcie uchwały zmieniającej wadliwy akt prawa, poprzez wprowadzenie właściwej podstawy prawnej. Taka uchwała zmieniająca została podjęta przez Radę Miejską 29 grudnia 2009 r. Konieczność naprawienia urzędniczego błędu stała się, niestety, dla nielicznych okazją do osiągnięcia własnych celów politycznych i wykreowania siebie, jako jedynych sprawiedliwych. Do osiągnięcia takiego politycznego celu jeden z radnych posłużył się mediami, które w wyniku przekazanych przez niego informacji miały stworzyć i w efekcie stworzyły fałszywy obraz rzeczywistości, sugerujący widzom, słuchaczom oraz czytelnikom, jakoby radni podejmując uchwałę zmieniającą, sankcjonują sobie z mocą wsteczną od 2 lat wyższe stawki diet i to jeszcze w wysokości niedopuszczalnej przez polskie prawo. Jak się dziś okazuje, wnikliwa analiza uchwały zmieniającej, podjętej w grudniu 2009 r. przez Radę Miejską, dokonana przez Biuro Nadzoru i Kontroli Wojewody Kujawsko-Pomorskiego również potwierdziła słuszność przyjętego przez Radę kierunku rozwiązania tego problemu. Podjęta uchwała była właściwym sposobem naprawienia zaistniałego błędu i nie stwierdzono podstaw do uznania jej za niezgodną z prawem. Radny Olech, który uczestniczył w sesji w dniu 29 grudnia właściwie tylko w jednym interesującym go punkcie - przez pozostała część obrad był gwiazdą mediów udzielającą wywiadów i obrażającą pozostałych radnych - w obliczu tego stanu rzeczy winien okazać się człowiekiem honorowym, przyznać się do błędu i w tych samych mediach przeprosić swoje koleżanki i kolegów radnych, a przede wszystkim mieszkańców miasta za zamieszanie, które wywołał i które doprowadziło do wytworzenia negatywnego wizerunku Miasta w oczach części opinii publicznej. Cel polityczny, który chciał osiągnąć rady został być może osiągnięty - ocenią to wyborcy już jesienią, ale nie uświęca on sposobu, jakim radny się posłużył, aby wymierzyć cios w dobrze funkcjonujący od siedmiu lat system sprawowania władzy w Inowrocławiu. System oparty na czytelnych i transparentnych dla mieszkańców zasadach współpracy Rady Miejskiej z Prezydentem Miasta, który po wielu latach nijakości przynosi wymierne, widoczne i korzystne zmiany w Inowrocławiu, mające służyć jego mieszkańcom. Przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz MarcinkowskiChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze