W niedzielne popołudnie po raz sto dziewięćdziesiąty trzeci „kawalerowie Szymborscy” zorganizowali Przywołówki. Jest to kujawski obyczaj niespotykany już współcześnie nigdzie poza Szymborzem.
Przywołówki dyngusowe są jednym z nielicznych już elementów kujawskiego folkloru (poza Koza zapustną), obrzędem, który przetrwał wiele dziesiątków lat i kultywowany jest przez Stowarzyszenie Klubu Kawalerskiego od 1833 r. Odbywają się one w niedzielę wielkanocną w Szymborzu. Mieszkańcy Szymborza i liczni obserwatorzy zbierają się na placu, gdzie ustawiana jest specjalna konstrukcja, zwana "amboną". Stąd kawalerowie wykrzykują rymowanki na temat każdej szymborskiej panny, czyli "przywołują ją". Jeżeli dziewczyna cieszy się sympatią i została "wykupiona" przez chłopaka lub rodzinę, czyli zapłacono za nią ustaloną kwotę, usłyszy o sobie pochlebny wierszyk. Jeżeli jednak nikt jej nie lubi, a chłopak jest skąpy, zostanie publicznie wyszydzona.
Nim kawalerowie przywołają panny, o godz. 17.00 odprawiona została w intencji byłych członków Klubu Kawalerskiego msza św. w kościele p.w. św. Antoniego w Szymborzu. Po niej kawalerowie przemaszerowali po Szymborzu, by około godz. 19.00 pojawić się nad tamtejszym stawem. Weszli na ambonę i zaczęli wykrzykiwać rymowanki o miejscowych pannach, czyli przywołówki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze