Inowrocławska Policja 19 lipca 2006r otrzymała zgłoszenie o tym, że przy ul. Małej Andrzeja w Inowrocławiu nieznany sprawca ukradł samochód marki Ford Fiesta wartości 5.000 zł.
Zgłaszająca 25-letnia kobieta, mieszkanka Torunia, zaalarmowała Policję, że na około 10 minut weszła do jednego z budynków przy tej ulicy, a gdy wyszła auta już nie było. Samochód nie był jej własnością lecz znajomego mężczyzny. Rozwikłaniem sprawy zajęli się policjanci z grupy samochodowej Sekcji Kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu. W prowadzonym postępowaniu karnym wykonano szereg czynności procesowych, przesłuchano świadków i szczegółowo przejrzano nagrania z monitoringu. Dane skradzionego auta Policja rozesłała do wszystkich jednostek w kraju. Te wszystkie ustalenia dały policjantom podstawę sądzić, że kobieta zawiadomiła o przestępstwie, którego nie było. W sobotę 29 lipca 2006r mieszkankę Torunia ponownie przesłuchała inowrocławska Policja. Wówczas to, podejrzenia policjantów się potwierdziły, kradzieży nie było. Torunianka przyznała się do oszustwa. Jeszcze tego samego dnia przedstawiono jej zarzuty powiadomienia Policji o niepopełnionym przestępstwie i składaniu fałszywych zeznań. W dalszym ciągu tajemnicą pozostaje motyw działania zgłaszającej kobiety oraz miejsce przechowywania auta. To 3 przypadek na terenie Inowrocławia angażowania Policji w sprawę kradzieży pojazdu, która nie miała miejsca. Wyobraźnia ludzka oraz bezmyślność prowadzi niektórych, na własne życzenie, na salę rozpraw sądowych. Zgłaszającymi są jak dotąd osoby z poza Inowrocławia, które prawdopodobnie nie wiedzą, że Policji w tego typu przypadkach znacznie pomaga monitoring - informuje Oficer Prasowy KPP Inowrocław sierż. szt. Izabella Drobniecka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze