Niestety, piłkarze Cuiavii Inowrocław, mimo bardzo dobrej gry, nie zdołali wywieźć choćby jednego punktu z Jabłonowa Pomorskiego.
Przez większość meczu wydawało się, że inowrocławianie mogą pokusić się nawet o trzy "oczka", jednak w końcówce szczęście uśmiechnęło się drużyny Rol.Ko Konojady, która za sprawą Adama Reise zdobyła w 83 minucie jedynego gola w tym spotkaniu. ROL.KO KONOJADY - CUIAVIA INOWROCŁAW 1:0 (0:0) Reise 83" Skład Cuiavii: Piesik - Kempski, Kucharski, Timm, Kruszewski, Hulisz, Maciejewski (Mielcarek 62"), Springer, Nowakowski, Marciniak, Kruszczyński Faworytem spotkania pomiędzy Rol.Ko, a Cuiavią był zdecydowanie zespół przewodzący obecnie ligowej tabeli. Mimo wszystko inowrocławianie przyjechali do Jabłonowa Pomorskiego, aby sprawić psikusa miejscowym i wywieźć z trudnego terenu chociażby punkt. Od pierwszej minuty mecz był bardzo wyrównany, jednak gołym okiem było widać determinację w szeregach gospodarzy, którzy dążyli do szybkiego objęcia prowadzenia. W pierwszym kwadransie przewagę mieli zawodnicy Rol.Ko, jednak w 16 minucie to Cuiavia powinna objąć prowadzenie. Po szybkiej kontrze piłkę na prawej stronie otrzymał Dawid Marciniak, który dośrodkował w pole karne. W świetnej sytuacji znalazł się Jakub Nowakowski, który dopadł do futbolówki na piątym metrze pola karnego, jednak mając przed sobą tylko bramkarza, uderzył nad poprzeczką. Sześć minut później doskonałą akcję przeprowadzili zawodnicy Rol.Ko, którzy wymienili kilka szybkich podań i w ostateczności ich napastnik znalazł się "sam na sam" z Marcinem Piesikiem. Jego strzał okazał się jednak bardzo niecelny. W 32 minucie piłkarze z Konojad mieli ponownie zagrozili Naszej bramce. Po dograniu z lewej strony, zawodnik Rol.Ko posłał mocne uderzenie z róg Naszej bramki, jednak świetną interwencją popisał się Piesik. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, Cuiavia po raz kolejny była o włos od zdobycia gola. W polu karnym gospodarzy znalazł się Jakub Nowakowski, który ograł dwóch obrońców i posłał piłkę w dalszy róg bramki. Na nasze nieszczęście, futbolówka odbiła się od wewnętrznej strony słupka i wyszła w boisko. Do przerwy na tablicy wyników widniał remis - 0:0. Drugą połowę z animuszem starali się rozpocząć zawodnicy Rol.Ko, którzy często gościli na Naszej połowie. W kapitalnej dyspozycji był jednak Marcin Piesik, który raz za razem zatrzymywał groźne ataki gospodarzy. Czekający na swoją szansę "Biało-Zieloni", wyszli z groźną kontrą w 65 minucie, gdy po prostopadłym podaniu szybszym od defensorów gości okazał się Michał Kruszczyński, który niestety w decydującym momencie przegrał pojedynek z golkiperem Rol.Ko. W 76 minucie zawodnicy z Konojad wykonywali rzut rożny. Do piłki dopadł jeden z piłkarzy Rol.Ko i uderzył na bramkę. Po raz kolejny Marcin Piesik był tam, gdzie być powinien i skutecznie wybronił strzał. Chwilę później inowrocławianie ruszyli z kolejną kontrą, po której piłkę przyjął Kruszczyński. Nasz napastnik minął bramkarza, jednak zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i z uderzając z ostrego kąta trafił w boczną siatkę pustej bramki. Niestety, w 83 minucie Rol.Ko przeprowadziło skuteczną akcję. Po dośrodkowaniu z prawej strony do piłki dopadł Adam Reise i z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. W doliczonym czasie gry Cuiavia wykonywała rzut rożny, a w pole karne gospodarzy powędrował nawet Nasz bramkarz - Marcin Piesik. I to właśnie on, po dużym zamieszaniu w szesnastce, oddał strzał, który okazał się niecelny. Po tym zagraniu arbiter główny zakończył spotkanie i ostatecznie inowrocławianie, mimo ambitnej gry i kilku naprawdę dogodnych szans do umieszczenia piłki w siatce rywala, ulegli liderowi rozgrywek - 0:1. UWAGA! W następnej kolejce Cuiavia rozegra spotkanie z Lechem Rypin, które odbędzie się 4 czerwca na Stadionie Miejskim im. Inowrocławskich Olimpijczyków. Mecz wyjątkowo zostanie rozegrany o innej porze, niż zwykle, a mianowicie o godzinie 11:30Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze