Reklama

Politycy SLD przepraszają za radnego Kieraja

24 kwietnia 2017 r. Rada Miejska Inowrocławia przyjęła uchwałę w sprawie sprzeciwu wobec zamachu na polski samorząd. Przedstawiciele SLD opuścili salę obrad za radnymi PiS, nie zabierając głosu w dyskusji.

W sprawie nastąpił nagły zwrot, gdyż władze SLD odcięły się  od zachowania radnego Kieraja. Przewodniczący SLD regionu Kujawsko-Pomorskiego Pan Ireneusz Nitkiewicz najpierw przeprosił za zachowanie swojego partyjnego kolegi, a następnie stwierdził, że „Kolegom z Inowrocławia się coś chyba pomyliło. W tym wypadku chodziło o zachowanie podstawowych wartości”.

Z wcześniejszych oświadczeń pana radnego Kieraja wynika, iż pan radny Kieraj rozumie politykę wyłącznie przez pryzmat aparatu państwowego jakoby polityka była zarezerwowana tylko i wyłącznie na szczeblu rządowym. Radny Kieraj nie chce uprawiać polityki na szczeblu lokalnym i samorządowym. Tymczasem my jako młodzi ludzie rozumiemy politykę  nie tylko w kontekście aparatu państwowego, ale przede wszystkim "polityka" jako czynny udział obywateli w życiu lokalnej społeczności i działania na rzecz tej społeczności.

Reklama

Polityka w kontekście szerszym wiąże się z kierowaniem, można powiedzieć, że odpowiedzialna jest za nadawanie i kształtowanie praw i  ustaw. Zatem udział pana radnego  w sesjach rady miejskiej też można uznać za prowadzenie polityki,  przecież współtworzy prawo lokalne. Opowiadanie się po jednej ze stron na sesjach Rady Miejskiej to też jest polityka. Panu radnemu najwyraźniej marzy się polityka na wzór tej prowadzonej przez władze ludowe w czasach głębokiej komuny, gdzie Polacy nie mieli prawa wyrażać własnego zdania i sprzeciwiać się władzy. Nie było debaty, dyskusji, nie rozmawiano – to samo robi dziś Pan radny wychodząc z sesji Rady Miejskiej, bez debaty, dyskusji. Gdyby nie polityka – nasi rodacy nigdy nie wyszliby na ulice, nie byłoby strajków robotników i nasz kraj nie byłby krajem demokratycznym, w dalszym ciągu tkwiłby w głębokiej komunie za którą tak tęskni Pan radny. Z tego wynika że podejście pana radnego Kieraja do polityki jest wybiórcze i wyselekcjonowane.

W pełni zgadzamy się z radnym Kierajem ze jest mu bliżej do PiS niż do PO, bo to przecież PiS proponuje rozwiązania rodem z komuny, z czasów do których ma wielki sentyment. Tęsknota i nostalgia za tamtymi czasami ciągnie Pana do PiS. Radny nie może odnaleźć się bo dzisiejsza SLD walczy o prawa obywatelskie, czemu dała wyraz w wielu polskich miastach sprzeciwiając się PiSowi. Dzisiejsza lewica wyraźnie sprzeciwia się zawłaszczaniu Polski przez PiS.

Reklama

Lewica nie ma problemów z opowiedzeniem się za prawami i swobodami obywatelskimi, problem ma radny Kieraj. Współczesna lewica broni demokracji, radny Kieraj broni PiSowskich pomysłów powrotu do komuny.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Inowrocławia

Magdalena Łośko

 

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej RP Inowrocław

Patryk Kaźmierczak

 


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tuit - niezalogowany 2017-05-15 17:47:39

    Jaka kompromitacja...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dociekliwy - niezalogowany 2017-05-13 17:33:08

    Radni miejscy z klubu SLD nie popierają PIS-u lecz bojkotują działania koalicji rządzącej miastem. A Ireneusz Nitkiewicz postrzega samorząd poprzez koalicję rządzącą Bydgoszczą, w której współuczestniczą PO i SLD.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    no wreszcie... - niezalogowany 2017-05-09 21:54:27

    No wreszcie radnemu z Inowrocławia dał ktoś po nosie. Brawo jak ktoś z SLD może popierać PIS.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama