Podają się za synów, wnuków i okradają osoby starsze. Aktywność oszustów tak naprawdę jest uzależniona od tego jak często udaje im się znaleźć ofiarę.
Ofiarę czyli osobę, która zawierzy tak bezgranicznie i wpuści obcego do swojego mieszkania. W 2006 roku inowrocławska Policja została powiadomiona o 4 przypadkach, w których oszuści działali metodą „na wnuka” czy „na syna”. W tych wszystkich przypadkach ofiarami była pewna grupa osób. 12 października 2006 roku do mieszkania 80 letniej kobiety przy ul. Narutowicza zadzwonił telefon. Głos w słuchawce rzucił szybko "cześć babciu". Rozmowa trwała chwilę a kobieta była przekonana, że rozmawia ze swoim wnukiem, który jest w potrzebie. Poprosił ją bowiem o pilną pożyczkę gotówki 2.500 zł. Chcąc pomóc wnukowi babcia przystanęła na prośbę rozmówcy. Wypłaciła pieniądze z banku i przekazała je przybyłemu do swojego domu rzekomemu koledze wnuka. Dopiero po kilku dniach oszustwo wyszło na jaw. Policja o zdarzeniu została powiadomiona 17 października 2006r. Kolejne zgłoszenie było 9 listopada 2006 roku. Oszust tym razem pojawił się w jednym z bloków przy ul. Łokietka w Inowrocławiu. Schemat działania był podobny. Ofiara ma 66 lat, a dzwoniący do niej mężczyzna powiedział "dzień dobry mamo". Zadzwonił bo znalazł się w trudnej sytuacji finansowej. Potrzebował pilnie 5.000 zł. Gotówka ostatecznie trafiła do rąk kolegi fikcyjnego syna. Tydzień później bo 17 listopada 2006r w godzinach dopołudniowych do 77 letniej kobiety przy ul. Konopnickiej w Inowrocławiu dzwoni telefon. Głos w słuchawce "Cześć mamo, mówi ... ( i tu pada imię syna)". Głos był ochrypnięty, nie taki jak syna, ale cóż jesień, może jest to przeziębienie. Kobieta jest przekonana, że rozmawia z synem. Mężczyzna prosi mamę o pożyczkę 12.500 zł. Kobieta zgadza się na udzielenie synowi pożyczki a po pieniądze idzie do banku. Po powrocie z banku, rzekomemu koledze syna przekazuje nawet więcej bo 15.000zł. Jeszcze tego samego dnia telefon dzwoni ponownie. Rozmówca prosi mamę o kolejne pieniądze. Kobieta ponownie wypłaca gotówkę z banku i daje mężczyźnie 10.000 zł. Dopiero w godzinach popołudniowych kobieta sama dzwoni do syna i po jego głosie już bez chrypki zorientowała się, że została oszukana. Przyglądając się tym wszystkim przypadkom widać, że oszuści wybierali na swoje ofiary osoby starsze a także mieszkające samotnie. Musieli mieć także rozpoznanie co do członków rodziny bo podawane przez oszustów imiona były prawdziwe. Znali również telefon do mieszkania ofiary, którą z pewnością wcześniej obserwowali. Inowrocławska Policja w każdym przypadku takiego oszustwa prowadzi intensywne działania w celu ustalenia sprawców oraz informuje mieszkańców naszego powiatu. W ten sposób staramy się przestrzec wszystkich przed oszukańczymi działaniami przestępców. Policja apeluje! Jeśli masz w rodzinie osobę w starszym wieku, szczególnie, która mieszka samotnie, porozmawiaj z nią i ostrzeż. Aby nie dać się zwieść ofercie oszusta należy pamiętać o pewnych zasadach postępowania: - gdy dzwoni ktoś, podaje się za członka rodziny i prosi o pożyczkę pieniędzy, odpowiedz, że się zastanowisz, - sam następnie zadzwoń do tej osoby, będziesz pewien, że to faktycznie dzwonił syn, wnuk czy ktoś z rodziny, - zmieniony głos rozmówcy niech wzbudzi Twoje podejrzenie, - pod żadnym pozorem nie wypłacaj dużych sum pieniędzy i nie wracaj sam z taką gotówką, - nie chwal się nikomu ile masz pieniędzy w domu czy w banku, - jeśli mieszkasz sam, osobom obcym nie otwieraj drzwi i pod żadnym pozorem nie wpuszczaj do mieszkania, - o wszelkich swoich podejrzeniach natychmiast informuj Policję - informuje Oficer Prasowy KPP Inowrocław sierż. sztab. Izabella Drobniecka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze