Reklama

Polacy wygrywają z Wenezuelą na początek mistrzostw!

Reprezentacja Polski pokonała Wenezuelę 80:69 w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata w Chinach. Kolejne spotkanie Biało-Czerwoni zagrają w poniedziałek o godz. 14:00, a rywalem będą gospodarze mundialu. Transmisja w TVP2 i TVP Sport.

Polacy bardzo dobrze zaczęli ten mecz - świetne podanie Adama Hrycaniuka wykorzystał Mateusz Ponitka i prowadzili już 4:0. Później lepiej prezentowali się jednak Wenezuelczycy, a konkretnie - Nestor Colmenares, który wykorzystywał swoją przewagę fizyczną. Dodatkowo, rywale trafiali za trzy - dzięki temu mieli nawet siedem punktów przewagi. Biało-Czerwoni szybko odrabiali straty, a po akcjach Mateusza Ponitki i Michała Sokołowskiego doprowadzili do remisu. Ostatecznie po 10 minutach oraz trafieniu Pedro Chourio rywale prowadzili 24:22.

W drugiej kwarcie trójki rzucali jednak Michał Sokołowski i Adam Waczyński, a to pozwalało ekipie trenera Mike’a Taylora na przejęcie inicjatywy. Późniejsza szybka akcja wykończona przez Mateusza Ponitkę oznaczała, że kadra miała nawet osiem punktów przewagi. Biało-Czerwoni nie pozwalali Wenezueli na zdobywanie punktów z dystansu, poprawili obronę i grali twardo. Kolejna akcja 2+1 Ponitki ustawiła wynik spotkania po pierwszej połowie na 44:36.

Reklama

Po przerwie z większą energią wyszła ekipa trenera Fernando Duro - seria 6:0 pozwoliła im na znaczne zbliżenie się do naszej reprezentacji. Trójką przerwał to Aaron Cel, a następnie swoje umiejętności w polu trzech sekund potwierdzał Adam Hrycaniuk. Po dobitce Michała Sokołowskiego kadra miała ponownie aż 11 punktów przewagi i była bardzo pewna siebie. Po 30 minutach było ostatecznie 60:51.

Aaron Cel dość szybko powiększał prowadzenie Polaków do 12 punktów na początku czwartej kwarty. Zespół trenera Mike’a Taylora kontrolował sytuację na parkiecie - kolejne trafienia z dystansu Waczyńskiego i Cela dawały już wynik 73:57. Wenezuela ambitnie walczyła o lepszy wynik do samego końca, ale to było za mało na naszą kadrę - przewaga była bezpieczna. Pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach świata po 52 latach przerwy stało się faktem - Polacy wygrali 80:69.

Reklama

Kolejne spotkanie Biało-Czerwoni zagrają w poniedziałek o godz. 14:00, a rywalem będą gospodarze mundialu. Transmisja w TVP2 i TVP Sport.

PZKosz, Zdjęcia | Andrzej Romański

 

Polska - Wenezuela 80:69 (22:24, 22:12, 16:15, 20:18)

Polska: M. Sokołowski 16 (2), M. Ponitka 15, A. Waczyński 13 (2), A. Cel 12 (2), A. Hrycaniuk 10, A.J. Slaughter 7 (1), K. Gruszecki 3 (1), D. Kulig 2, Ł. Koszarek 2, A. Balcerowski 0.

Wenezuela: P. Chourio 15 (3), N. Colmenares 14 (1), D. Lewis 12 (2), J. Zamora 5 (1), G. Vargas 5, M. Ruiz 5, H. Guillent 5 (1), M. Carrera 5, J. Vargas 2, A. Perez 1, L. Bethelmy 0, W. Graterol 0.

Reklama

 

Na konferencji prasowej po meczu Polska - Wenezuela pojawili się trenerzy Mike Taylor i Fernando Duro oraz zawodnicy Michał Sokołowski i Pedro Chourio.

Fernando Duro: To był pierwszy mecz na mistrzostwa świata dla wszystkich tych graczy. Za mocno chcieliśmy, nie robiliśmy małych rzeczy w odpowiedni sposób. Polska wykorzystała wszystkie szanse, które miała. Musimy skupić się na na następnych naszych spotkaniach. Teraz najważniejsza jest dla nas strona mentalna, nie możemy skupiać się na tym meczu. Powiedziałem zawodnikom, że to nie jest ostatni mecz, tylko pierwszy. Miejmy nadzieję, że w kolejnych starciach będziemy w stanie grać swoją koszykówkę, taką, która nas zaprowadziła aż tutaj.

Reklama

Pedro Chourio: Nie wykonaliśmy naszego planu. Nie graliśmy swojej koszykówki i zapłaciliśmy za to porażką. Rywale byli bardziej agresywni, cały czas prowadzili. Gdy chcieliśmy wrócić, to było już za późno.

Mike Taylor: Jestem dumny, bo to drużynowe zwycięstwo. Nasi zawodnicy po raz kolejny pokazali, że w najważniejszych momentach stoją na wysokości zadania. Szacunek dla rywala za świetny początek. Kluczowa była dla nas defensywna presja na piłkę, przystosowanie się do pułapek rywali, ich niespodzianek w obronie. Trzeba podkreślić ogromna role Adama Hrycaniuka i Michała Sokołowskiego. W całym meczu dobrze dzieliliśmy się piłką, wykonywaliśmy dobre akcje. To świetny początek turnieju.

Reklama

Michał Sokołowski: To był niesamowity mecz, świetne doświadczenie dla nas. Jesteśmy dumni, że wygraliśmy mecz na mistrzostwach świata po 52 latach przerwy. Co najważniejsze - to cała drużyna wygrała to spotkanie.

 

Co po zwycięskim meczu z Wenezuelą mówili Adam Hrycaniuk i Adam Waczyński?

 

Adam Hrycaniuk rozegrał świetne spotkanie. Środkowy wyszedł w pierwszej piątce i pokazywał ogromne możliwości w polu trzech sekund. Kadrowicz ostatecznie zdobył 10 punktów, 10 zbiórek i 3 asysty.

- Rywale czekali na moment, w którym nas swoim atletyzmem “zniszczą”. Postawiliśmy się i odpowiedzieliśmy tym samym. Walka była więc kluczowa. Istotna była też dobra gra w ataku, potrafiliśmy rozbić ich obronę na pick’n’rollach, a Mateusz Ponitka bardzo fajnie ścinał. To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu - podkreślał Hrycaniuk.

Reklama

Reprezentacja mogła liczyć również na swojego kapitana. Adam Waczyński tym razem zdobył 13 punktów, zanotował dwie trójki i ani razu nie pomylił się w rzutach wolnych.

Wspaniałe spotkanie, zagraliśmy konsekwentnie. Wszystkie założenia, które sobie przed meczem wyszczególniliśmy, staraliśmy się wykonywać. Nie było łatwo, bo Wenezuela to bardzo fizyczny zespół. Na początku nas trochę zaskoczyli dobrą skutecznością za trzy, ale z czasem łamali się. My przede wszystkim graliśmy dużo lepiej jeśli chodzi o agresywność - dzięki temu nie trafiali już tak łatwo z różnych pozycji. Zagraliśmy twardo do końca - starali się nas wyprowadzić z równowagi staniem na całym boisku, obroną, ale graliśmy bardzo mądrze - mówi Waczyński.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama