Reklama

Pierwsza rozmowa z nowym prezydentem miasta

Prezentujemy Państwu pierwsze wrażenia i opinie nowego prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzy.

- Jak pan przyjął wczoraj wieczorem wyniki II tury wyborów, jak była pana reakcja? - Bardzo spokojna, chociaż z pewnym zaskoczeniem, bo przed dłuższy okres czasu trudno było mi uwierzyć, w to że wybory prezydenckie można jednak wygrać. Każdy kto kandyduje oczywiście gdzieś liczy na taki sukces, ale zdaje sobie sprawę z realiów jakie występują. - Wynik zaskoczył pana? - Nie wiem czy tak zupełnie zaskoczył, ale sięgając tak pamięcią jeszcze kilka miesięcy wstecz to z takiej perspektywy to tak. - Różnica między kandydatami była bardzo mała. Czy to należy uznać za sukces? - Proszę Państwa, ja otrzymałem w I turze 22% poparcia, natomiast pan prezydent Ryszard Domański 38%. Ja zwiększyłem swoje poparcie z 22 do ponad 50%. Prosta arytmetyka wskazuje na to, że od tej strony jest to na pewno sukces. - Czy pana sukces można uznać za porażkę obecnego prezydenta? W stosunku do osoby, która przez jakiś czas była wyłączona z życia politycznego Inowrocławia. Jeszcze rok temu rozmawialiśmy na antenie naszego radia, myślał pan nawet o rezygnacji z kariery samorządowca, polityka. - Tak, to jest prawda. Rok temu przegrałem wybory parlamentarne, chociaż mówiłem m.in., że czekałem na wyniki szczegółowe tamtych wyborów. To było dla mnie bardzo istotne. Ugrupowanie moje nie przekroczyło progu wyborczego i dlatego nie wprowadziło żadnego posła. Natomiast ja, w ramach AWS-u otrzymałem najwięcej głosów z woj. Kujawsko-Pomorskiego i w Inowrocławiu. I to mi dało taką moralną przepustkę co do mojej osoby i dało prawo do startu w wyborach samorządowych. Nie pomyliłem się. Powiem Państwu o czym prasa jeszcze nie donosiła, iż wyborach do Rady Powiatu, które odbyły się 2 tyg. temu, otrzymałem największą ilość głosów. Ponad 1000 mieszkańców Solna, Szymborza i Piastowskiego oddało na mnie swój głos. I to nie ukrywam stanowiło dla mnie bardzo pozytywny sygnał dotyczący oceny mojej osoby, podkreślam, nie poprzedniego ugrupowania – myślę o AWS-ie, w ramach którego brałem udział w wyborach parlamentarnych. - Czy pan myśli, że taki wynik obecnego prezydenta oznacza, że jest to swojego rodzaju votum nieufności dla rządów, które były sprawowane w mieście? - Ja myślę, że tak. Ja na to zwracałem uwagę w kampanii wyborczej. Na pewne niebezpieczne trendy, które występowały w ciągu tych czterech lat w ratuszu. Można się dopatrzyć również i rzeczy pozytywnych ale te negatywne, szalenie bulwersujące opinie publiczną i niebezpieczne z punkty widzenia finansów miasta trendy występowały w urzędzie i myślę, że także kampania wyborcza pozwoliła na zrozumienie tego niebezpieczeństwa przez wyborców i takie zagłosowanie a nie inne. I jeszcze jedno, jeśli pani pozwoli ja się odniosę do jednego stwierdzenia. My nie powinniśmy mówić w ramach polityki lokalnej, a przynajmniej w tak mocnym stopniu podkreślać tego podziału na lewicę i prawicę. Ja nie raz przekonywałem się w trakcie spotkań, rozmów telefonicznych z mieszkańcami miasta, iż mieszkańcom miasta głównie chodzi o sprawniejszą i uczciwą władzę i w mniejszym stopniu zwracają uwagę nasi mieszkańcy czy ktoś jest z lewicy czy prawicy, tylko co sobą reprezentuje. Jakie to może dawać gwarancje na sprawowanie władzy w Inowrocławiu. Ja wiem, że lokalna polityka jest w jakiś sposób związana z tą dużą polityką, ale tylko w jakimś stopniu. To nie jest ta wielka polityka ogólnokrajowa , która mieści się w ramach tych prostych takich określeń lewica czy prawica. - Frekwencja jednak była jeszcze niższa niż w I turze, to było zaledwie 26 %. Czy to nie świadczy, że mieszkańcy miasta nie są zainteresowani tym kto będzie rządzić miastem? - Przed wszystkim jest to sygnał niepokojący, ale pozwolę sobie zauważyć, że on nie dotyczy wyłącznie miasta Inowrocławia, ale z tego co już wiadomo dotyczy również wielu innych miasta i gmin w kraju i województwie. Więc to nie jest wyjątek i na ten problem należałoby popatrzeć z punktu widzenia ogólnego. Podkreślam, że to nie jest sygnał, który dawałby powód do zadowolenia. Część mieszkańców została w domu będąc niezadowolona z władzy jako takiej, nikomu już nie wierząc. Będąc rozczarowana do różnych ekip lewicowych, prawicowych i już nie lewicowych i nie prawicowych. Będąc przytłoczonych własnymi problemami domowymi, rodzinnymi. - Powróćmy do rady Powiatu. Mam pan tam mandat radnego, czy to oznacza, ze pan zrezygnuje z mandatu radnego? - Tak, ja muszę zrezygnować z mandatu radnego. Tak mówi ustawa o tym, że nie można łączyć mandatu radnego z mandatem prezydenta. - Dziękuje za rozmowę. Z prezydentem miasta Ryszardem Brejzą rozmawiała Marlena Gronowska - Radio Gra Inowrocław Już jutro zapraszamy do słuchania Radia Gra Inowrocław. Właśnie tam odbędzie kolejna się rozmowa z prezydentem Ryszardem Brejzą. Zapraszamy godz. 12.00

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama