Reklama

Wybory samorządowe, demokracja a walka o władzę - analiza sytuacji w Inowrocławiu.

Poniżej prezentujemy oświadczenie Tomasza Marcinkowskiego, Przewodniczącego RM Inowrocławia.

Wynik wyborczy uzyskany 15 października ubiegłego roku i nagły awans z ul. Wiejskiej do Brukseli najwyraźniej zbyt mocno uderzyły do głowy świeżo upieczonemu Europarlamentarzyście. Uznał on buńczucznie - i w takim mylnym przeświadczeniu utrzymuje swoich partyjnych kolegów z PO - że w wiosennych wyborach samorządowych Koalicja Obywatelska odniesie zwycięstwo, a w Radzie Miejskiej i Radzie Powiatu Inowrocławskiego uzyska zdolność do narzucania swojej woli innym środowiskom społecznym.

W oczywisty sposób takie założenie jest skrajnie życzeniowe i niepodparte niczym, poza imaginacją zrodzoną w wyobraźni niedoświadczonego prawdziwą pracą polityka o zbyt gorącej głowie, który zupełnie nie potrafi pracować w zespole. Trafiło jednak na zaskakująco żyzny grunt, a radni PO postanowili jednostronnie zniszczyć dotychczasową, wieloletnią współpracę ze środowiskiem niezależnych samorządowców Porozumienia Samorządowego.

Reklama

 

Kończąca się kampania wyborcza lokalnej Koalicji Obywatelskiej jest coraz bardziej nerwowa i oparta wyłącznie na próbie mobilizacji wyborców przez „czarny PR”, internetowy hejt oraz niczym niepoparte pomówienia. Działacze inowrocławskiej Platformy starają się wszystkim swoim konkurentom przypiąć łatkę PiS-u i uparcie przekonują, że wyłącznie ich kandydat na urząd Prezydenta Miasta Inowrocławia zapewni dostęp do środków unijnych.

Jest to skrajna demagogia i zaprzeczenie wszelkich wartości, z którymi ci sami ludzie afiszowali się ochoczo jeszcze kilka miesięcy temu – demokracji, samorządności, obywatelskości. Pan Poseł przedstawia się powszechnie jako ofiara autokratycznych zapędów poprzedniego rządu i obrońca demokracji. Jednocześnie odmawia innym prawa do posiadania własnego zdania i poglądów.

Reklama

 

W demokracji każdy obywatel ma prawo do własnego zdania i do nieskrępowanego wyrażania go. Każdy obywatel ma prawo startu w wyborach i ubiegania się o poparcie społeczne. W dojrzałej demokracji spór kandydatów w trakcie kampanii wyborczej opiera się o pomysły, rozwiązania i programy wyborcze. Niedojrzali i zakompleksieni ludzie sięgają po oszczerstwa i pomówienia.

 

W samorządzie rolą Rady Miejskiej jest stanowienie prawa i kontrola organu wykonawczego. Rada jest głosem mieszkańców i ma stać na straży ich interesów. Nie tyle ma prawo, ale obowiązek rozliczać Prezydenta z jego działań i podejmowanych przez niego decyzji. Co dopiero osobę, która nie jest Prezydentem Miasta, ale tymczasowo pełniącą tę funkcję z politycznego nadania.

Reklama

 

Retoryka Pana Posła i jego popleczników przypomina aż za dobrze okres sprzed 15 X ubiegłego roku, a nawet sprzed roku 1989. Oto jedyną słuszną i właściwą drogą jest ta, którą wytyczyła jedna partia i jej władze. Wszyscy inni są wcieleniem politycznego zła.

 

Doradzam Panu Posłowi i jego współpracownikom wykorzystać zbliżający się czas Świąt Wielkanocnych żeby ochłonąć. Dla ich własnego dobra.

 

 

Tomasz Marcinkowski

Przewodniczący RM Inowrocławia

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/03/2024 11:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama