W dniu dzisiejszym prezydent Ryszard Brejza także w formie "listu otwartego" odpowiedział na pisma Rady Pedagogicznej SP nr 3 i rodziców. Poniżej prezentujemy pełen tekst.
Rada Pedagogiczna Szkoły Podstawowej nr 3 Rodzice dzieci uczęszczajšcych do SP nr 3 Z uwagą zapoznałem się z "listami otwartymi" skierowanymi do mnie w sprawie projektu likwidacji Szkoły Podstawowej nr 3. Doskonale rozumiem emocje, które kierowały Państwem przy formułowaniu argumentów podnoszonych w obronie szkoły: miejsca pracy dla grona pedagogicznego i miejsca nauki dla dzieci. W swoich listach piszą Państwo, iż projekt likwidacyjny dotyczący SP nr 3 przygotowany został "nierzetelnie i kłamliwie", a przy jego tworzeniu kierowano się argumentami innymi niż te, które ujęte zostały w opracowaniu Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu Urzędu Miasta "Opis demograficzny i kadrowy inowrocławskich placówek oświatowych wraz z propozycjami racjonalizacji sieci szkół i przedszkoli". Zdecydowanie nie zgadzam się z takimi opiniami. Przyczyna ma swoje źródło w niewystarczajšcej subwencji rządowej i w mającym miejsce spadku liczby uczniów w inowrocławskich szkołach podstawowych i gimnazjalnych. Jak Państwo doskonale wiedzą, otrzymywana przez Miasto Inowrocław tzw. subwencja oświatowa od wielu lat nie wystarcza na utrzymanie placówek owiatowych, co zmusza nas do systematycznego zwiększania na ten cel środków własnych, tj. podatników inowrocławskich. Odbywa się to oczywiście kosztem zaniechania innych zadań z zakresu pomocy społecznej, inwestycji, dróg itp. Przypomnę, że jeszcze w 1996 r. Miasto dołożyło do utrzymania szkół 241 tys. zł, co stanowiło zaledwie 1,3 proc. w stosunku do subwencji, gdy już w 2003 r. aż 3.919,672 zł, tj. 13,04 proc., a w 2004 r. proponowana kwota wyniesie 5.769,941 zł. tj. 18,26 proc.! Władze Miasta nie oszczędzają na oświacie i nie zabierają szkołom ani złotówki. Porównując kwoty powyższego zestawienia widać, że dokładamy coraz więcej środków, przy nie zwiększonych dochodach własnych. Jeżeli jednak rząd nie zmieni sposobu rozliczania subwencji oświatowej (lub nie nastąpi radykalny zwrot demograficzny i wzrośnie liczba dzieci), to w 2005 r. będziemy zmuszeni dołożyć już 7 min zł, w 2006 r. - 8,5 mln zł. w 2007 r.- 10 min zł, a w 2008 r. - 11 min zł! Tak olbrzymich środków w budżecie Miasta Inowrocławia nie mamy, a kredytu na utrzymywanie szkół zaciągać nie możemy. W związku z powyższym za kilka lat stanie ponownie problem dalszego ograniczania liczby szkół. To warunki formalne zmuszajš do podjęcia tak trudnych decyzji. Pragnę Państwa poinformować, że Inowrocław nie jest jedynym miastem w Polsce, w którym racjonalnym sposobem rozwiązania problemu - ale niestety bolesnym -jest likwidacja niektórych placówek oświatowych. W tym samym czasie równie emocjonalna debata ma miejsce - by sięgnąć tylko do miast naszego regionu -w Bydgoszczy, Toruniu, Grudziądzu i Włocławku. Odczucia, jakie Państwo przedstawiacie w swoich wystąpieniach są zgodne z naszymi, kiedy na początku grudnia ubiegłego roku dotarły do nas informacje z Ministerstwa Finansów o wysokości subwencji oświatowej dla Miasta Inowrocławia. Również "poczułem się jak skazany". Nikogo z nas - samorządowców - wcześniej nikt nie wysłuchał, a postawiono w sytuacji "winnych i skazanych". Pytacie Państwo, dlaczego zamknięta ma być Szkoła Podstawowa nr 3, a nie np. SP nr 10 i SP nr 16? Odpowiadam - najlepiej, aby wszystkie szkoły funkcjonowały nadal, bo sś to dobre placówki oświatowe, z bardzo dobrą kadrą pedagogiczną. Decydując się na Państwa szkołę bierzemy pod uwagę: - centralne położenie i stosunkowo bliską odległość do SP nr 11, SP nr 15, SP nr 6 i SP nr 2 (i możliwość przeniesienia tam całych klas ze SP nr 3), - wiek i stan techniczny budynku zbudowanego w 1886 r. (i związana z tym konieczność remontu kapitalnego dachu, wymiany instalacji itp.), - brak sali gimnastycznej, czego nie są w stanie zrównoważyć przystosowane do ćwiczeń inne pomieszczenia szkolne. Proszę też zważyć, jak wymowne są dane liczbowe dotyczące uczniów SP nr 3. Obecnie do szkoły uczęszcza 351 dzieci, spośród których 311 spełnia wymóg tzw. rejonizacji. Jednocześnie 248 uczniów w rejonu SP nr 3 na prośbę rodziców przeniesionych zostało do innych inowrocławskich szkół. Likwidacja SP nr 9 i SP nr 10, o czym Państwo wspominają, wymagałaby zapewnienia dowozu wszystkich dzieci z Mątew i Szymborza do szkół w centrum Inowrocławia. Do SP nr 16 - na co warto zwrócić uwagę - uczęszcza maksymalna liczba dzieci. Braliśmy różne możliwości pod uwagę, ale wydają się one nieracjonalne, choć oczywiście każdy może mieć w tej sprawie własny pogląd. Nikt z nas nie formułował nigdy i nie formułuje negatywnych opinii o poziomie pracy dydaktycznej i wychowawczej grona pedagogicznego SP nr 3. Wprost przeciwnie, to właśnie ze względu na osiągnięte wyniki proponujemy nauczycielom przejście do pracy w innych placówkach, a nie zwolnienie z pracy. Mamy bardzo dobrą opinię o pracy dyrektora szkoły, jak i o pomocy świadczonej przez rodziców przy wykonywaniu bieżących remontów. Najbliższe tygodnie to prawdopodobnie ostatnia szansa na skorzystanie - przez niektórych pracowników placówek oświatowych - ze świadczeń przedemerytalnych na "starych", korzystnych zasadach. To również bierzemy pod uwagę dokonując zmian w sieci inowrocławskich placówek oświatowych i opiekuńczo-wychowawczych, zapewniając części pracownikom administracji i obsługi możliwość otrzymania świadczeń, na co w przyszłym roku prawdopodobnie część z nich nie będzie mogła liczyć. Nie znamy dowodów na "mieszanie z błotem" szkoły w jakichkolwiek wypowiedziach i opiniach. Proszę więc o nie używanie publicznie stwierdzeń, które nie mają pokrycia w rzeczywistości, bo trudno jest uznać za "mieszanie z błotem" sam fakt zamknięcia szkoły i jednoczesnego zapewnienia pracy wszystkim nauczycielom, a uczniom miejsca nauki. Tę ostatnią uwagę pozwalam sobie poczynić w trosce o zachowanie dobrej opinii o SP nr 3. Prezydent Ryszard BrejzaChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze