Dzisiejsze telefony to urządzenia delikatne – ich trwałością okupiliśmy ogromne zwiększenie ich funkcjonalności i możliwości przy jednoczesnym zmniejszaniu gabarytów. Utrata lub uszkodzenie smartfona to nie tylko narażenie się na utratę danych czy narzędzia pracy, ale przede wszystkim na konsekwencje finansowe.
Flagowe modele współczesnych telefonów od wiodących producentów potrafią kosztować dziś nawet średnią pensję. Jeśli jednak zależy nam na jakości, funkcjonalności i wydajności, to takie wydatki nie są czymś dziwnym, bo i telefonu nie wymieniamy co kilka miesięcy. Nie zmienia to jednak faktu, że konieczność nagłej, nieprzewidzianej naprawy może solidnie nadwyrężyć budżet – często wymiana samego rozbitego wyświetlacza to nawet kilkaset złotych, czego oczywiście gwarancja nie obejmuje.
Dobre ubezpieczenie to podstawa
Choć ubezpieczanie elektroniki nie jest jeszcze zbyt popularne w Polsce (w przeciwieństwie do krajów zachodnich, gdzie ubezpieczyciele prześcigają się w walce o klienta), to od lat trend ten powoli się zmienia, a duże firmy ubezpieczeniowe włączają tego typu usługi do swojej oferty. Jedną z firm specjalizujących się w ubezpieczaniu elektroniki jest brytyjski Gadget Cover, świadczący pod adresem gadget-cover.com/mobile-phone-insurance usługę Mobile Phone Insurance.
Ile może kosztować rozbudowany pakiet ochronny dla naszego smartfona (a często także dla akcesoriów, które uszkodziliśmy lub straciliśmy wraz z telefonem)? Okazuje się, że są to bardzo małe pieniądze w porównaniu do kosztów, jakie możemy ponieść przy stracie czy zniszczeniu nieubezpieczonego telefonu – kilka, kilkanaście złotych miesięcznie.
Czy warto?
Choć według unijnego prawa nasze telefony objęte są dwuletnią gwarancją, to raczej nie ma się co spodziewać bezpłatnej naprawy w przypadku uszkodzenia czy zalania telefonu. Z kolei według raportu „ZAGG Device Damage Study” aż 38% uszkodzeń to upuszczenie lub zrzucenie telefonu ze stołu, z kolei za kolejne 26% awarii odpowiada wilgoć czy zalanie. Niestety nawet naprawienie wyświetlacza może okazać się ogromnym wydatkiem – ta część zamienna kosztuje często nawet kilkaset złotych. W porównaniu z kwotą ubezpieczenia to ogromny wydatek, którego możemy jednak w prosty sposób uniknąć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze