Szacuje się, że od czasu przyjęcia Polski do Unii Europejskiej z Polski wyjechało ok. 2 mln osób dołączając do ogromnej rzeszy migrantów na całym świecie. Według raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych, w 2013 roku aż 232 miliony osób mieszkało poza granicami ojczyzny. Świat zatem staje się globalną wioską nie tylko z powodu dostępności Internetu, ale także ze względu na dużą liczbę osób mieszkających poza granicami swojego kraju.
Ta duża liczba migrantów w skali światowej oznacza ogromne sumy pieniędzy przysyłane do krajów pochodzenia, których wartość przelewów wg Banku Światowego osiągnie w 2016 ponad 650 mld dolarów rocznie. Również Polacy wysyłają duże sumy do rodzin pozostałych w kraju. Najwięcej pieniędzy przychodzi do Polski z Niemiec, na drugim miejscu z Wielkiej Brytanii, a następnie ze Stanów Zjednoczonych. Szacuje się, że w 2014 roku Polacy wysłali do kraju ok. 30 mld złotych, (z czego ok. 16 mld zł to przelewy bankowe ? dane NBP), co stanowi 1,7% PKB. W Wielkiej Brytanii liczba Polaków sięga 800 tysięcy, a w Niemczech ok 600 tysięcy, co na pierwszy rzut oka może się wydawać paradoksalne, że z Wielkiej Brytanii, gdzie przebywa dużo więcej Polaków, do Polski jest wysyłane mniej pieniędzy niż z Niemiec gdzie przebywa dużo mniej naszych rodaków. Jest to związane z dwoma różnymi aspektami migracji. Po pierwsze, Wielka Brytania otworzyła swój rynek pracy Polakom już w 2004 roku ? od początku naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Wiele osób pracujących tam miało dużo czasu na osiedlenie się i sprowadzenie rodziny do siebie. Niemcy otworzyły swój rynek w pełni dopiero w 2011. Drugi aspekt to odległość ? do Niemiec więcej osób może jeździć tymczasowo do pracy wysyłając fundusze do rodziny. W Wielkiej Brytanii, ze względu na większą odległość ?kursowanie? pomiędzy Polską a Wielką Brytanią jest utrudnione i więcej osób decyduje się albo na powrót albo na stałe osiedlenie się wraz z rodziną.
Nieodłącznym elementem wysyłania przekazów pieniężnych są opłaty bankowe, które nadal utrzymują się na wysokim poziomie, pomimo deklaracji podpisanej w trakcie szczytu państw G8 w 2009 m. dotyczącej obniżenia średnich opłat za przelew do 5%,. Branża FinTech (Financial Technology) - firmy finansowe o podejściu innowacyjnym - zobaczyły szansę wykorzystania obecnej zaawansowanej technologii i Internetu, aby wyjść naprzeciw potrzebom klientów wykonującym przelewy zagraniczne i aby pomóc migrantom z krajów rozwijających się, ale nie tylko. Ze względu na globalizację rynku pracy wiele przelewów jest wykonywanych do krajów wysoko rozwiniętych takich jak Francja i Niemcy.
Polacy wyjeżdżają z Polski z wielu powodów, a z otwarcia rynków UE pracy korzystają i ci, którzy jadą za granicę "za chlebem", jak i ci, którzy po prostu chcą poznać świat i nowe środowiska pracy: obywatele świata.
Na przykład Małgorzata Krawczyk wyjechała do Londynu, gdyż otrzymała tam ciekawą pracę w zawodzie archeologa. W związku z wykonywaną pracą Małgorzata jeździ po całej Europie i dla niej szybki, tani i bezpieczny dostęp do funduszy jest ogromnym ułatwieniem w życiu, bo jak sama twierdzi ?Kocham rzeczy stare, ale jeśli chodzi o moje pieniądze, to wolę myśleć postępowo i szukać wygody?. Podobnie studiująca w Danii Dominika z Łotwy szukała szybkiego i taniego rozwiązania dla finansów związanych z mobilnością.
TransferGo, z którego korzystają Małgorzata i Dominika, ma siedzibę w Wielkiej Brytanii, a firma powstała w 2012 z inspiracji wcześniejszych doświadczeń w działalności gospodarczej. Dvilinskas wspomina: "Musieliśmy radzić sobie z zastałym sektorem przekazów pieniężnych...Ogólne wrażenie było, że zadowolenie klienta nie było czymś, do czego banki w Wielkiej Brytanii przywiązywałyby jakąś szczególną wagę. Kiedy zobaczyliśmy, na czym polega problem, od razu zdaliśmy sobie sprawę, że rozwiązanie, jakim stało się TransferGo mogłoby pomóc wielu ludziom takim jak my:.
Nowatorskość działania TransferGo opiera się na zasadzie ?local-in, local-out?, czyli ?lokalna wpłata, lokalna wypłata?, gdzie zamiast przelewu zagranicznego, TransferGo przyjmuje wpłatę na swoje konto w kraju osoby wysyłającej fundusze, a następnie dokonuje wypłaty z konta firmy w kraju adresata. To pozwala zaoszczędzić około 90% kosztów. Sam sposób wysyłania pieniędzy jest dosyć przejrzysty gdyż wysyłając pieniądze na przykład w funtach, klient obok wysyłanej sumy od razu otrzymuje informację, ile adresat przekazu otrzyma w złotówkach i nie musi się obawiać o wahania kursów walut.
Mimo, że firma TransferGo rozpoczęła działalność z niemal zerowym kapitałem, obecnie poprzez współpracę z bankami oferuje swoje usługi w prawie czterdziestu krajach, w tym także oczywiście w Polsce, gdzie działa już od trzech lat. Firma pracuje także nad ciągłym rozwojem aplikacji mobilnych. Ale to nie koniec sukcesów. Pod koniec 2015 roku TransferGo otrzymał rekordową kwotę funduszu zalążkowego w wysokości 2,5 mln dolarów, a wcześniej firma została przyjęta jako członek Level39 ?akceleratora firm branży FinTech. Firma ma obecnie ponad 100 tysięcy klientów, którzy łącznie przesłali 1 milion funtów i odnotowuje miesięcznie 20% wzrostu. Innowacyjność i wysiłki TransferGo w kierunku umożliwiania klientom wykonywania tanich i szybkich przekazów pieniężnych zostały bardzo szybko docenione przez Duńską Izbę Handlową i litewski portal informacyjny Delfi, które nagrodziły TransferGo, jako najbardziej innowacyjny talent biznesu: ?2013 Most Innovative Business Talent Award? zaledwie po roku działalności, a w 2014 podczas Hack Osaka w Japonii firma otrzymała srebrny medal za innowacyjność oraz znalazła się pośród finalistów BBVA OpenTalent 2014 w kategorii "Nowa Bankowość".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze