Reklama

O co chodzi z oknami?

Radny lewicy Andrzej Kieraj uważa, że pieniądze przeznaczone na wymianę okien w SP nr 10 w Szymborzu wyrzucono w błoto. Dokładnie chodzi o wymianę plastikowych okien na drewniane.

Radny sugeruje także, że „ponoć drewniane okna nie spełniają wymogów norm energetycznych”. Innego zdania jest Urząd Miasta oraz społeczność Szymborza. Inowrocławski ratusz tak odpowiada na zarzuty: Nieprawdziwy jest zarzut o (cyt.:) „niegospodarności” w związku z dokonaną w ramach termomodernizacji budynków Szkoły Podstawowej nr 10 im. Jana Kasprowicza wymianą okien na drewniane. Trudno sobie wyobrazić, aby w ramach generalnego remontu pozostawić część okien z PCV, jak sugerował radny Andrzej Kieraj w swojej interpelacji złożonej podczas ostatniej, 28 bm. sesji Rady Miejskiej. O niegospodarności i łamaniu zasad zdrowego rozsądku świadczyłoby z całą pewnością pozostawienie przy okazji tego kapitalnego remontu, okien „od Sasa do lasa”, czyli w różnych latach wykonanych z różnego materiału, prezentujących odmienną stylistykę i kolor. Z dezaprobatą odbieramy próby manipulacji i robienia sensacji, tam gdzie jej nie ma i żadną miarą nie należy się dopatrywać. Nieprawdą jest, jakoby wymiana okien była (cyt.:) „samowolna”. Stan techniczny wysłużonych okien wymagał działań w trybie natychmiastowym, wręcz awaryjnym. Wymiana większości okien na okna z PCV przeprowadzona w 1999 r. odbywała się zgodnie z obowiązującą procedurą, m.in. w pełnym uzgodnieniu ówczesnego dyrektora SP nr 10 zakresu takich prac z funkcjonującym wtedy Wydziałem Komunalno-Inwestycyjnym Urzędu Miasta i Wydziałem Architektury i Budownictwa Starostwa Powiatowego. Pierwszy z wymienionych wydziałów nadzorował wówczas roboty budowlane, opiniował i zatwierdzał dokumentację techniczną i projektową oraz dokonywał odbioru wykonanych prac bez żadnych zastrzeżeń. Gdy 10 lat temu dokonywano wymiany okien na PCV, nikomu z rządzących w ratuszu nie marzyła się wówczas kompleksowa termomodernizacja obiektów szkoły, wykonana teraz z pietyzmem w sposób nawiązujący do historycznego wyglądu. W 1999 r. nie było w Urzędzie Miasta stanowiska Miejskiego Konserwatora Zabytków, a więc takie uzgodnienia, o jakich wspomina i nad czym zastanawia się radny A. Kieraj nie mogły nastąpić i nie były wymagane. Pan radny A. Kieraj mija się z prawdą twierdząc, że zamontowane okna w SP nr 10 (cyt.:) „nie spełniają normy energetycznych”. Założone okna są typu „euroline”, posiadają aprobatę techniczną, stosowane są we wszelkiego rodzaju budynkach, mają znakomity współczynnik przenikliwości ciepła, tj. 1,1 W/m2k (dla porównania poprzednie ten współczynnik miały na poziomie znacznie gorszym, tj. 3 W/m2k). Remont, jaki miał miejsce w SP nr 10, odbył się po uprzednim przeprowadzeniu audytu energetycznego przez wyspecjalizowane firmy, zweryfikowanym dokładnie także – przy udzielaniu Miastu kredytu termomodernizacyjnego – przez Bank Ochrony Środowiska. Taka procedura przeprowadzana była zresztą nie po raz pierwszy, ale po raz już piąty, przy okazji termomodernizacji innych inowrocławskich szkół w latach poprzednich, np. SP nr 4, SP nr 15 czy SP nr 6. Zdemontowane okna PCV nie zostaną „zmarnotrawione”. Ich demontaż – o czym pragnę zapewnić – odbył się bez żadnego uszczerbku dla ram i skrzydeł okiennych. Zgodnie z zasadą gospodarności wykorzystane będą i założone w innych budynkach miejskich. Wszelkie inwestycje realizowane są z zachowaniem należytej staranności i gospodarności. Przykro nam, że coraz liczniejsze inwestycje powstające w Inowrocławiu, które nadają miastu bardziej przyjazdy wizerunek, są powodem do krytyki ze strony niektórych radnych opozycji, a nie powodem do zadowolenia. Tyle Urząd Miasta. Głos w sprawie zabrał także Zarząd Osiedla Szymborze, Rada Rodziców oraz Społeczność Szkoły Podstawowej nr 10 w Inowrocławiu. Poniżej pełna treść listu otwartego. Społeczność dzielnicy Szymborze z oburzeniem przyjęła publikacje w mediach lokalnych dotyczące Szkoły Podstawowej nr 10 w Inowrocławiu. Jeśli przygotowuje się artykuł, warto sprawdzić fakty. Do momentu remontu w szkole było kilkadziesiąt starych, drewnianych okien, zabitych gwoździami, przez które do środka wdzierał się wiatr i deszcz, a tylko kilkanaście PCV. Nieszczelne okna powodowały znaczne utraty ciepła i często uczniowie przebywali w zimnych klasach. Przez lata nikt nie interesował się naszą szkołą, jej wyglądem i stanem technicznym. W szkole w ramach posiadanych środków wykonywano prowizoryczne naprawy, tzw. „ łatanie dziur", a dyrektorzy o pieniądze na konieczne naprawy prosili sponsorów i Radę Rodziców. Doceniamy, więc szczególnie troskę i starania o bezpieczeństwo dzieci, jaką prezentowali w tym trudnym okresie, podczas sprawowania funkcji dyrektorskich pan Grzegorz Roszak i pani Gabriela Grzelak. Dzięki nim nasza szkoła mogła przetrwać najgorszy czas, ale jej stan pozostawiał wiele do życzenia. Dziś jesteśmy dumni z wyglądu naszej szkoły, doczekaliśmy czasów, gdy budynki szkoły ( jedyne publiczne obiekty w Szymborzu) poddane zostały remontowi z prawdziwego zdarzenia na miarę XXI wieku, zgodnie z obowiązującymi wymaganiami stawianymi obiektom użyteczności publicznej. Z zadowoleniem patrzymy na szczęśliwe i uśmiechnięte dzieci, które do tej szkoły uczęszczają. Jednocześnie zadajemy sobie i innym pytania: - Gdzie byli wszyscy „zainteresowani", a dziś głośno krytykujący, w dniu 23 lutego 2008 roku, gdy szkoła została pozbawiona dachu? - Gdzie byli, gdy dyrektor szkoły wraz z pracownikami, swoimi siłami zabezpieczali budynek i przez dwa dni, dzień i noc dyżurowali w budynku, aby zniszczeniu nie uległy niższe kondygnacje? - Gdzie byli, gdy ważyły się losy szkoły? - Gdzie byli, gdy trzeba było szukać firmy, która natychmiast wejdzie do budynku i dokona niezbędnych napraw dachu? - Gdzie byli, gdy nasze dzieci dowożone były do innych placówek oświatowych? - Gdzie byli podczas jedenastu miesięcy remontu? W otoczeniu szkoły jest jeszcze wiele do zrobienia. Może osoby szukające „taniej sensacji" spożytkują czas i energię na poszukanie możliwości i środków, aby naprawić ogrodzenie i „piłkołapy", położyć nowy chodnik łączący dwa budynki, wyremontować boisko, by dzieci mogły bezpiecznie z niego korzystać. Pozwólcie naszym dzieciom i pracownikom cieszyć się z „nowej - starej" szkoły i pozwolić im spokojnie pracować.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama