W Inowrocławiu powstał ruch Nowy Inowrocław. Młodzi, ale mają już za sobą sukcesy w życiu zawodowym, społecznym i naukowym. Prawie każdy z nich przez pewną część życia mieszkał poza Inowrocławiem.
Mają swoją wizję rozwoju miasta, którą zarażają innych. Mowa o założycielach i członkach ruchu, który powstał w naszym mieście - Nowy Inowrocław. - Zaczęło się od tego, że spotkaliśmy się jako grupa znajomych sprzed lat w Restauracji "Fiołki Aniołki". Okazało się, że nasza wizja Inowrocławia, różni się znacząco od tej realizowanej obecnie. Postanowiliśmy założyć ruch, a nazwaliśmy go "Nowy Inowrocław". Na początku zaczęło się od działań na portalach społecznościowych, takich jak Facebook - mówi Katarzyna Kaźmierska-Drobny, członek Nowego Inowrocławia. - Zaczęliśmy dostawać dużo maili, od osób zainteresowanych naszą inicjatywą, propozycje współpracy. Przerosło to nasze oczekiwania. Dlatego postanowiliśmy działalność wirtualną zamienić na rzeczywistą - dodaje. Katarzyna Kaźmierska-Drobny, na co dzień zajmuje się projektami europejskimi, wykluczeniem cyfrowym, pracuje na uczelni. Zdaniem członków Nowego Inowrocławia od 10 lat realizowana jest utopijna wizja Inowrocławia jako miasta uzdrowiskowego. Stawia się fontanny, buduje chodniki, sadzi drzewka ale to nie daje miejsc pracy. Od kilku lat nie rozpoczęło działalności żadne nowe sanatorium. W przekonaniu członków ruchu, Inowrocław powinien funkcjonować przede wszystkim jako miasto przemysłowe z wydzieloną strefą uzdrowiskową. - Typowe miasta uzdrowiskowe mogą dawać utrzymanie kilkunastotysięcznej społeczności, a nie ponad 70 tysiącom mieszkańców - mówi Marcin Wroński - na co dzień prezes instytutu badawczego, prowadzi również firmę produkcyjno-usługową. - Sporadyczne miejsca pracy jakie powstają w uzdrowiskach, to np. kucharz, sprzątaczka, konserwator terenów zieleni, itp. Dlatego tak duża ilość młodych, kreatywnych ludzi opuszcza nasze miasto, nie mogąc realizować swoich ambicji zawodowych - dodaje Wroński. Zdaniem członków Nowego Inowrocławia ostatnie lata zepchnęły Inowrocław do roli zaścianka województwa i Polski. Sto lat temu Inowrocław zaliczany był do jednych z najnowocześniejszych miast zaboru pruskiego. Na tamte czasy posiadał: inowrocławski węzeł kolejowy, fabrykę maszyn rolniczych i fabrykę sody, miasto miało swoją gazownię, miejskie wodociągi, w 1908 r. powstała pierwsza miejska elektrownia, Od 1912 roku Inowrocław posiadał własną linię tramwajową. Kiedyś Inowrocław był kojarzony w Polsce z Hutą Szkła, Inofamą, Modusem, Igalem, Sodą Mątwy, Kopalnią Soli. - Cel nowego ruchu to powrót Inowrocławia do tradycji bycia nowoczesnym miastem. Należy postawić na przemysł, nowoczesne technologie, innowacyjność, budować wspólnie z Bydgoszczą silny obszar metropolitarny - uważa Marcin Wroński. Założyciele chcą przekonać inowrocławian do swojej wizji miasta. Po nowym roku ruszy szereg działań mających na celu pokazanie nowych pomysłów na funkcjonowanie naszego miasta. Osoby zainteresowane nową inicjatywą mogą kontaktować się poprzez email - [email protected]Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zacznijmy od tego, iż to, że Inowrocław jest Uzdrowiskiem wcale nie oznacza, że Uzdrowisko to musi dawać utrzymanie 70 tys. osobom. Nie bardzo rozumiem logikę tego człowieka,... postawić na przemysł? Mamy przecież zakłady sodowe - lider w produkcji sody w Europie i na świecie. Mamy drukarstwo, prywatne przedsiębiorstwa i firmy. Kluczem do sukcesu jest stworzenie możliwości rozwoju zarówno przemysłu jak i Uzdrowiska - żeby Inowrocław przyciągał różnego rodzaju inwestorów, nie tylko przemysłowych czy Uzdrowiskowych. Przykładem tego typu działań jest planowana budowa nowego Sanatorium lub też stworzenie specjalnej strefy ekonomicznej. Zrozum to człowieku, najważniejsze są miejsca pracy, a sam Inowrocław powinien posiadać warunki dla rozwoju różnego rodzaju gałęzi gospodarczych. Przy stworzeniu w Inowrocławiu warunków dogodnych dla rozwoju zarówno przemysłu, usług uzdrowiskowych i innych - zwiększa się ilość odbiorców - potencjalnych inwestorów (czytaj: firm, przedsiębiorstw) do których miasto może skierować swoja ofertę, a w konsekwencji może powstać więcej miejsc pracy. PS A Wy jak myślicie, czy Inowrocław powinien postawić tylko na przemysł czy też stworzyć warunki dla rozwoju różnych gałęzi gospodarczych, tak by zwiększyć ilość odbiorców - potencjalnych inwestorów do których miasto może skierować swoja ofertę?
Zacznijmy od tego, iż to, że Inowrocław jest Uzdrowiskiem wcale nie oznacza, że Uzdrowisko to musi dawać utrzymanie 70 tys. osobom. Nie bardzo rozumiem logikę tego człowieka,... postawić na przemysł? Mamy przecież zakłady sodowe - lider w produkcji sody w Europie i na świecie. Mamy drukarstwo, prywatne przedsiębiorstwa i firmy. Kluczem do sukcesu jest stworzenie możliwości rozwoju zarówno przemysłu jak i Uzdrowiska - żeby Inowrocław przyciągał różnego rodzaju inwestorów, nie tylko przemysłowych czy Uzdrowiskowych. Przykładem tego typu działań jest planowana budowa nowego Sanatorium lub też stworzenie specjalnej strefy ekonomicznej. Zrozum to człowieku, najważniejsze są miejsca pracy, a sam Inowrocław powinien posiadać warunki dla rozwoju różnego rodzaju gałęzi gospodarczych. Przy stworzeniu w Inowrocławiu warunków dogodnych dla rozwoju zarówno przemysłu, usług uzdrowiskowych i innych - zwiększa się ilość odbiorców - potencjalnych inwestorów (czytaj: firm, przedsiębiorstw) do których miasto może skierować swoja ofertę, a w konsekwencji może powstać więcej miejsc pracy. PS A Wy jak myślicie, czy Inowrocław powinien postawić tylko na przemysł czy też stworzyć warunki dla rozwoju różnych gałęzi gospodarczych, tak by zwiększyć ilość odbiorców - potencjalnych inwestorów do których miasto może skierować swoja ofertę?