Nowa maskotka drużyny, nowa tablica, tylko zwycięstwa Noteci zabrakło. Przed meczem nie wyobrażałem sobie porażki z ostatnią drużyną w tabeli. Pierwsza połowa szok dla wszystkich, przewaga gości 16 punktami. Po trzeciej kwarcie wygranej 20 punktami wróciła nadzieja na wygraną. Niestety Radom nie załamał się przed czwartą kwartą i wrócił do meczu. Szkoda poświęcenia Samolaka, który dzisiaj zagrał dobry mecz. Katastrofalne 7/36 za trzy punkty. Szkoda... gramy dalej.
Noteć: Washington 17 (2), Robak 14 (2), Sobiech 12, Wyszkowski 10 (2), Harris 10 (14. zb.), Rompa 7 (1), Malesa 5, Samolak 2, Filipiak 0, Marcińkowski 0, Ulczyński 0, Orłowski 0
Hydro Truck: Ransom 30 (2), Zalewski 10 (2), Styczeń 10, Wydra 9 (2), Ciechociński 6, Siemianiuk 6 (2), Wall 5 (1), Biliński 4, Komenda 0, Nojszewski 0
Piotr Robak - Myślę, że tutaj zaważyło na tym, przede wszystkim to, jak weszliśmy w ten mecz. Pierwsza kwarta, pierwsza połowa, myślę, że ciężko jest wygrać mecz, jak się traci w połowie 55 punktów na własnej hali. Mimo tego gdzieś tam wróciliśmy do meczu, pokazaliśmy charakter. Ale dzisiaj niestety drużyna z Radomia może się cieszyć ze zwycięstwa. Tak jak wspomniałem wcześniej, bardzo ospale weszliśmy w ten mecz. Wyszliśmy troszkę bez energii, nie wiem dlaczego, za dużo strat. Radom łatwe punkty zdobywał po naszych stratach 1:0, napędzali się dobrą grą i dlatego ta przewaga gdzieś po pierwszej połowie.
Przemysław Łuszczewski - Nie mówię po imieniu nazwisku, ale wydaje mi się, że niektórzy nie chcą się czasami poświęcić dla drużyny więcej w obronie niż grać tylko w ataku i to mnie boli. Niezrozumiałe i niedopuszczalne jest, że mamy dwa faule przez pierwszą kwartę, nikt nie chce się poświęcić, dać faul, który, nie skutkuje rzutami osobistymi, bo dopiero powyżej czterech fauli, wiadomo są rzuty osobiste. Niestety niektórzy myślą w ten sposób, że rzucam punkty w ataku, to trener mnie chce i wtedy jestem potrzebny drużynie. To jest niestety odwrotnie, jak gramy dobry defense i to jest ten przykład trzeciej kwarty. Ktokolwiek był na boisku, poświęcał się, rzucał się na piłkę i z tej dobrej obrony, mieliśmy mnóstwo. Też my mieliśmy kontry i pokazaliśmy taki basket, który jakbyśmy grali od początku meczu to byśmy na pewno ten mecz wygrali, bo wydaje mi się, że Radom by nie wytrzymał pod takim naciskiem, takim naporem a myślę, że byśmy byli jedną z najlepszych drużyn w tej lidze, jeżeli byśmy grali taki basket jak w trzeciej kwarcie. Wiadomo, że czasami to nie wychodzi, no ale pokazaliśmy, że możemy i tu może apel do tych moich zawodników, którzy bardzo chcą rzucać punkty, a trochę mniej bronić, żeby spięli pośladki i trochę więcej zaangażowania w tej obronie, bo mamy teraz już troszeczkę większą rotację przy dojściu Huberta, no i niestety ten, który się poświęca, daje więcej w obronie to gra dłużej. A jak gra dłużej to może mieć też te swoje punkty, swoje okazje w ataku, tyle z mojej strony.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze