Na gastronomicznej mapie Inowrocławia pojawił się lokal, zawdzięczający nazwę smakom lubianym przez wszystkich. Kolejny chwyt marketingowy?
W tym wypadku to nie tylko próba zachęcenia klienta, ale przede wszystkim nowe miejsca pracy dla niepełnosprawnych w nowo założonej spółdzielni socjalnej. Spółdzielnię “Twoje Smaki” tworzą ludzie o zróżnicowanym stopniu niepełnosprawności, które łączy zamiłowanie do gotowania. Mimo pewnych ograniczeń osoby pracujące w kuchni mają dosyć duże doświadczenie. Prezes Spółdzielni i jednocześnie Szefowa Kuchni ‐ Pani Jadwiga Wiankowska pracowała w branży gastronomicznej przez kilkadziesiąt lat. Poza działalnością restauracyjną skierowaną do Klienta indywidualnego Twoje Smaki oferują szeroki wachlarz usług, w tym m.in. catering, organizację imprez okolicznościowych i firmowych. Atrakcyjne ceny, klimatyczny wystrój oraz miła obsługa, a przede wszystkim pyszne potrawy zachęcają do odwiedzenia lokalu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Troszke czasu juz ma ten artykul. Ale jesli ktos jeszcze go nie widzial, a bedzie mial okazje to dowie sie jaka jest prawda na temat lokalu. Pracuja w nim osoby ktore nie posiadaja ksiazeczek sanepidowskich i aktualnych badan. kolejna sprawa to taka, ze osoby niepelnosprawne ktore sa tam zatrudniane maja fatalne warunki pracy. 7 h bez przerwy, nawet na chwile nie moga usciac (juz jedna dziewczyna odwiedzila szpital z powodu pracy w tej "wspanialej" restauracji. szefowa fundacji- istny diabel. piekna, zgrabna wiecznie usmiechnieta, ale Ci co znaja ja blizej wiedza jaka potrafi byc. jedzenie- moze byc choc szału nie robi. malo miejsca, wieczny "balagan" organizacyjny.
Troszke czasu juz ma ten artykul. Ale jesli ktos jeszcze go nie widzial, a bedzie mial okazje to dowie sie jaka jest prawda na temat lokalu. Pracuja w nim osoby ktore nie posiadaja ksiazeczek sanepidowskich i aktualnych badan. kolejna sprawa to taka, ze osoby niepelnosprawne ktore sa tam zatrudniane maja fatalne warunki pracy. 7 h bez przerwy, nawet na chwile nie moga usciac (juz jedna dziewczyna odwiedzila szpital z powodu pracy w tej "wspanialej" restauracji. szefowa fundacji- istny diabel. piekna, zgrabna wiecznie usmiechnieta, ale Ci co znaja ja blizej wiedza jaka potrafi byc. jedzenie- moze byc choc szału nie robi. malo miejsca, wieczny "balagan" organizacyjny.