Reklama

Nie będzie za co leczyć?

Szef inowrocławskiego szpitala nie podpisał kontraktu z kasą chorych, bo zaproponowane warunki nie pozwolą na zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych mieszkańców.

Na razie wyjścia są dwa: albo zostanie on pomimo wszystko podpisany i za kilka miesięcy na leczenie zabraknie pieniędzy, albo nie, a wtedy lecznica nie otrzyma w ogóle zaliczek od kasy. Czasu pozostało niewiele, a kontrakt powinien zostać podpisany do końca marca. Związkowcy liczą na to, ze sytuacja ulegnie zmianie po Ich wizycie u dyrektora KuJawsko-Pomorskiej Regionalnej Kasy Chorych. - Kontrakt na 2003 rok jest nie do przyjęcia. Miałby on opiewać na kwoty średnio o 12 procent mniejsze niż w roku ubiegłym. Już w styczniu przekroczyliśmy limit świadczonych usług o 800 tysięcy złotych. Za 10 miesięcy będzie to kwota 8 min. i nikt nam nie będzie chciał tego zwrócić - mówi dyrektor Eligiusz Patalas. Na razie zdecydował się on nie podpisywać kontraktu, gdyż przy takim zabezpieczeniu finansowym na przełomie marca i kwietnia pieniędzy wystarczy tylko na działania, które mają ratować życie. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie co będzie z pozostałymi pacjentami? Czy leczyć będzie mógł się tylko ten, kto ma pieniądze? Zaniepokojone fatalną sytuacją finansową SP 202-u Związki Zawodowe spotkały się wczoraj z prezydentem Inowrocławia, przedstawicielami starostwa oraz posłem Marcinem Wnukiem. Po prawie dwugodzinnej dyskusji okazało się, że na pomoc samorządów szpital nie będzie mógł liczyć. - Budżet powiatu w 90 procentach opiera się na dotacjach, które są przeznaczone na ściśle określony cel i nie można ich przekazać na co innego. Dochody własne stanowią maty procent, dlatego żaden bank nie da nam kredytu. My obiecywaliśmy, że przekażemy pieniądze, jakie uda się pozyskać ze sprzedaż nieruchomości, ale na razie ich nie mamy - mówi starosta Leonard Maciejewski. Prezydent Ryszard Brejza również nie widział możliwości udzielenia pomocy, gdyż, jak stwierdził, przy obecnym zadłużeniu miasta sam jest zmuszony szukać oszczędności. Jedyne co może zrobić, to przełożyć termin płatności rat szpitalnego podatku od nieruchomości na późniejszy okres. Poseł Marcin Wnuk zadeklarował jedynie, iż uda się do szefa kasy razem ze związkowcami. Obaj panowie, reprezentujący różne opcje polityczne, tym razem także nie powstrzymali się przed krytycznymi uwagami pod swym adresem, jakby zapominając, że chwilę wcześniej twierdzili, że wsparcie dla szpitala ma być ponadpolityczne. Przedstawiciele związków zawodowych zakładu dzisiaj spotkają się z dyrektorem Kujawsko-Pomorskiej Regionalnej Kasy Chorych. Według szefa szpitala, wynegocjowanie lepszego kontraktu nie jest możliwe, ale być może uda się ustalić, w jaki sposób racjonalnie można wydawać to co się otrzyma. Renata Gronowska Express Inowrocławski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama