Rada Miejska podjęła decyzję o likwidacji MPK Zakład Budżetowy i przekształcenie go w jednoosobową spółkę z o. o.
Po długiej i burzliwej dyskusji Rada Miasta podjęła decyzję o likwidacji MPK Zakład Budżetowy i przekształcenie go w jednoosobową spółkę z o.o. Radni zarówno z lewej, jak i z prawej strony byli zgodni, że sprawę MPK należy załatwić ponad podziałami partyjnymi. I chociaż zdaniem radnego Ryszarda Rosińskiego, sytuacje trudne jest zawsze najtrudniej rozwiązywać, to jednak rada doszła do porozumienia. Do sprawy związanej z MPK odniósł się w swojej interpelacji radny Leszek Foksowicz. Uważa on, że niszczenie MPK nastąpiło z powodu wydania zezwoleń na przewóz osób przewoźnikom prywatnym linii 22 i 23 na czas nieokreślony przez ówczesnego prezydenta Marcina Wnuka. "Prezydent Wnuk i wiceprezydent Olech reprezentujący zarząd miasta zawarli umowę 4.I.1995 r. z prywatnym przewoźnikiem linii 22. Aneksem Nr 1 do umowy za zgodą zarządu Miasta zwolniono z opłat przez 3 miesiące z korzystania z przystanków autobusowych. W ten sposób zdublowana została linia 21 MPK. Analogicznie została zawarta umowa dnia 6.01.1997 r. z prywatnym przewoźnikiem na przewóz osób na terenie miasta z Więcławic gmina Gniewkowo linia 23 z Zarządem Miasta reprezentowanym przez prezydenta Wnuka i wiceprezydenta Olecha. Aneksem Nr 1, 2 i 3 zwiększono częstotliwość jazdy i ilość kursów. Opłata za korzystanie z przystanków 70, a potem 80 zł.( zostały w ten sposób zabrane połączenia linii 19 i 1 MPK). Prezydent Wnuk i wiceprezydent Słowiński upoważnili MPK do zawierania umów z innymi przewoźnikami na korzystanie z przystanków. W imieniu MPK zawarł umowę Stejter, zastępca Lewandowski z prywatnym przewoźnikiem linia 23, 15.06. 1999 r. Sporządzony aneks do tej umowy przez dyrektora Lewandowskiego i zastępcę dyrektora Kuszela nie określa nawet czego on dotyczy. Jest to świadome działanie na szkodę zakładu i miasta. Przejęcie przez przewoźników prywatnych około 25% rynku pasażerskiego pomniejszyło wpływy ze sprzedaży biletów. W żadnym mieście Bydgoszczy, Toruniu czy Gnieźnie nie wprowadzono i umożliwiono przewóz osób prywatnym przewoźnikom" – czytamy w interpelacji radnego Foksowicza. – Absurdem jest, że podatki płacone przez prywatnego przewoźnika obsługującego linię 23 trafiają nie do naszego urzędu a do Gniewkowa – dodaje radny Foksowicz. MPK upadło, dług jednak pozostał. Kto za to zapłaci? ( czyżby mieszkańcy naszego miasta). A może trzeba znaleźć winnych?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze