Reklama

Miasto wygrało w sądzie z Wojewodą Kujawsko-Pomorskim

Inowrocław wygrał z Wojewodą Kujawsko-Pomorskim sądowy spór o plan zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic Rąbińskiej i Łubinowej. Co interesujące, wcześniej wojewodzie identyczne zapisy nie przeszkadzały.

Spór dotyczący planu toczył się rok i przeszedł wszystkie szczeble sądu administracyjnego, kończąc się skargą kasacyjną. W listopadzie 2016 r. wojewoda tzw. rozstrzygnięciem nadzorczym stwierdził nieważność uchwały Rady Miejskiej dotyczącej planu zagospodarowania osiedla domów jednorodzinnych na skraju Rąbina.

Zdaniem wojewody, naruszony został przepis, w którym Miasto określiło minimalną intensywność zabudowy na poziomie 0.

– Chodzi o to, że dopuściliśmy, aby teren nie został zabudowany. Co zaskakujące, wcześniejszych takich zapisów w naszych planach wojewoda nie kwestionował – mówi Naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Nieruchomości inowrocławskiego ratusza Romuald Kaiser.

Reklama

Miasto oceniało, że żaden z przepisów prawa nie wskazuje, aby wprowadzenie takiego wskaźnika było niedopuszczalne.

Sąd orzekł, że określenie maksymalnej i minimalnej intensywności zabudowy wynikało z potrzeby zharmonizowania terenu z sąsiednią zabudową.

– Wojewoda nie przedstawił argumentacji wskazującej, że skutki przyjętego w uchwale minimalnego wskaźnika intensywności zabudowy na poziomie zerowym wywoływać będą istotne naruszenie prawa – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego jest ostateczne i nie podlega zaskarżeniu.

Reklama

Przypomnijmy, że miesiąc temu Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił również skargę Miasta i uchylił rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody stwierdzające nieważność uchwały będącej sprzeciwem wobec zapowiadanych przez rząd ograniczeń w działalności samorządu terytorialnego.

– Wojewoda swoją decyzją wstrzymał wejście w życie uchwalonych przez nas i oczekiwanych przez mieszkańców rozwiązań, które mają ułatwić życie inowrocławianom, a były zgodne z prawem. Przykro mi z tego względu, że nie padło słowo „przepraszam” – mówi Prezydent Miasta Inowrocławia Ryszard Brejza. – Takie postępowanie utrudnia i spowalnia nam pracę. Z jednej strony, kontrole służb specjalnych, nasyłanie TVP szkalującej miasto, a z drugiej uchylanie naszych uchwał. Dobrze, że są jeszcze niezależne sądy…

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama