Reklama

Małe autobusy dla MPK póki co nie dotrą do Inowrocławia


Temat uchylenia się firm Kinetik i Karsan od podpisania umowy z Inowrocławiem, w sprawie dostarczenia trzech autobusów elektrycznych klasy Mini i Midi to świeża sprawa z marca 2026 roku. Sytuacja jest o tyle pechowa, że miasto po kilku nieudanych próbach w końcu znalazło wykonawcę, który mieścił się w budżecie, ale finał okazał się rozczarowujący.


Oto najważniejsze fakty dotyczące tego sporu:

Tło wydarzeń

Miasto Inowrocław (działające na rzecz MPK) od dłuższego czasu starało się o zakup mniejszych autobusów elektrycznych (klasy MINI i MIDI). Wcześniejsze przetargi z 2025 roku kończyły się fiaskiem, ponieważ jedyne oferty – składane właśnie przez warszawską firmę Kinetik (przedstawiciela tureckiej marki Karsan) – znacząco przewyższały budżet miasta (wynoszący ok. 8,5 mln zł).

Przełom, który nie wypalił

W ostatnim postępowaniu (rozstrzygniętym na początku 2026 roku) miasto ograniczyło zakres zamówienia z 4 do 3 pojazdów.

Reklama
  • Oferta: Kinetik zaoferował 3 autobusy (modele Karsan e-JEST oraz e-ATAK) za kwotę ok. 8,24 mln zł brutto.
  • Wybór: Ponieważ oferta była niższa od zarezerwowanych przez miasto 8,39 mln zł, została oficjalnie wybrana jako najkorzystniejsza.

Dlaczego doszło do „uchylenia się”?

Mimo wygranej, firma Kinetik nie przystąpiła do podpisania kontraktu. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami z 13 marca 2026 roku:

  • Decyzja wykonawcy: Kinetik oficjalnie uchylił się od zawarcia umowy w sprawie zamówienia publicznego.
  • Konsekwencja prawna: Miasto zostało zmuszone do unieważnienia przetargu na podstawie art. 255 pkt 7 Prawa zamówień publicznych (gdy wykonawca, którego oferta została wybrana, uchyla się od zawarcia umowy).

Co to oznacza dla Inowrocławia?

  1. Utrata czasu: To już kolejna nieudana próba odświeżenia taboru o mniejsze „elektryki”.
  2. Ryzyko dotacji: Inowrocław korzysta ze środków zewnętrznych (KPO/FEnIKS), a każde opóźnienie stawia pod znakiem zapytania terminowe rozliczenie funduszy.
  3. Brak taboru: Zamiast planowanych dostaw w ciągu 9 miesięcy, pasażerowie muszą czekać na kolejne ogłoszenie przetargu lub zmianę strategii zakupowej miasta.

Warto dodać, że równolegle Inowrocław nie ma problemów z większymi pojazdami – w 2026 roku na ulice mają wyjechać standardowe, 12-metrowe elektryki od Solarisa, na które umowę udało się podpisać bez przeszkód.

 

13 marca 2026 roku Miasto ogłosiło nowy przetarg.

Oto szczegóły dotyczące obecnego statusu i tego, co prawdopodobnie wydarzy się dalej:

Reklama

 Co z dofinansowaniem?

Inowrocław korzysta z dotacji (KPO/FEnIKS), które mają sztywne terminy rozliczenia. Kolejne opóźnienie sprawia, że miasto gra z czasem. Prawdopodobnie w najbliższych tygodniach (przełom marca i kwietnia 2026) pojawi się informacja o czwartym podejściu do tego przetargu, być może z nieco zmienioną specyfikacją techniczną, by przyciągnąć innych producentów (np. Solarisa z modelem Urbino 9 LE electric lub polską firmę Automet).

3. Pozytywne wieści (Solaris)

Mimo problemów z marką Karsan, modernizacja taboru w Inowrocławiu trwa:

  • 12 marca 2026 r. do zajezdni MPK dotarły trzy z pięciu zamówionych standardowych autobusów elektrycznych marki Solaris (12-metrowych).
  • Te dostawy przebiegają zgodnie z planem, co oznacza, że duża część floty i tak zostanie odświeżona w tym roku.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama