Reklama

List radnego Patryka Kaźmierczaka do radnego Wrońskiego

Dzisiaj do redakcji nadesłał list otwarty radny Rady Miejskiej Inowrocławia Patryk Kaźmierczak, w którym odpowiada na wczorajszy list radnego Marcina Wrońskiego.

Panie Marcinie, o wygaszaniu mandatów radnych decyduje prawo a nie Prawo i Sprawiedliwość, niech Pan uszanuje wreszcie demokrację! Zapowiedział Pan donos do Warszawy na wybranych przez mieszkańców Inowrocławia radnych Rady Miejskiej. Chce Pan naskarżyć do swojego politycznego kolegi z PiS Mariusza Błaszczaka na samorząd Miasta Inowrocławia. Zapewniam Pana, że zgodnie z prawem to nie Minister PiS będzie decydować o ew. wygaszeniu mandatów radnych w Inowrocławiu (z komitetu PO oraz "Stare Miasto-Nowe Perspektywy"). Pana wystąpienie traktuję jako chęć pozbawienia radnych Stolarskiej i Kopcia prawa do oceny sprawy przez sąd administracyjny. Jest to zachowanie nie do przyjęcia w demokratycznym państwie prawnym i wpisuje się wprost w politykę prowadzoną przez Prawo i Sprawiedliwość na szczeblu ogólnopolskim (dzisiejsze media donoszą o rewolucji jaką PiS chce zafundować w samorządach i chęci przejęcia sejmików wojewódzkich pod pretekstem tworzenia nowych województw). Ocena na podstawie wybiórczo wybranych wyroków sądowych z 2011 r. w sytuacji w której orzecznictwo nie jest jednolite jest mało autentyczna i może wynikać ze znacznej nieświadomości prawnej. Dla przykładu II OSK 1813/13 - Wyrok NSA z 2013 r., w którym odmiennie niż w przypadku wyroków z 2011 r. stwierdzono, iż "Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że art. 190 ust. 2a Ordynacji wyborczej (...) formułuje zakaz łączenia mandatu radnego z wykonywaniem, a zatem z realizacją, czy pełnieniem, określonych funkcji." oraz "Tymczasem, jak wielokrotnie w sprawie podkreślano, radny (...) ostatni raz jako ławnik brał udział przy rozpoznawaniu sprawy karnej w dniu (...) Zaprzestanie zatem wykonywania działalności na tym polu w terminie nieprzekraczającym 3 miesięcy od dnia złożenia ślubowania stanowiło istotną okoliczność uniemożliwiającą przyjęcie, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z piastowaniem funkcji ławnika". Istnieje też pewna zasada w prawie, którą znają wszyscy studenci prawa na I roku "Lex posterior derogat legi priori", tzn. prawo ustanowione później należy stosować przed prawem ustanowionym wcześniej. Powyższa sytuacja jest skomplikowana, a Pan przedstawia jedynie, bardziej dla siebie wygodną stronę medalu. Art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która jest najwyższym prawem w naszym kraju wyraźnie stanowi, że każdy ma prawo do rozpatrzenia sprawy przez niezależny, bezstronny i niezawisły sąd, w tym sąd administracyjny. Wypowiadanie się w sprawie mandatów radnych w sytuacji gdy Rada Miejska Inowrocławia zajęła stanowisko i przed rozpatrzeniem sprawy przez sąd administracyjny traktuję jako próbę wyręczenia władzy sądowniczej i wchodzenie w jej kompetencje. Zachowanie takie stanowi jawny zamach na demokrację i z całą stanowczością zasługuje na potępienie. Panie radny niech Pan merytorycznie odpowie - jakim instrumentem prawnym Pana polityczny kolega z PiS Mariusz Błaszczak ma rozstrzygnąć sytuację np. radnego PO J. Kopcia, który nie wykonywał funkcji ławnika? Jak pan sobie wyobraża zaangażowanie ministra z PiS w sprawę, którą może rozstrzygnąć jedynie sąd administracyjny? Radny Rady Miejskiej Inowrocławia Patryk Kaźmierczak

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama