Reklama

Kurierska wiarygodność

Kampania wyborcza jest zawsze okresem wzmożonej aktywności nie tylko jej uczestników, ale i komentatorów.

08 listopada 2002 Siła kandydata wynika wtedy nie tylko z jego predyspozycji i programu, ale także z tego, ilu przedstawicieli mediów uda się wciągnąć do swojej wyborczej rozgrywki. Medialne wsparcie często ma najistotniejsze znaczenie dla przyszłych wyników wyborów. Bywa, że to wsparcie jest bardziej istotne, niż merytoryczne przygotowanie wspieranego kandydata. W okresie poprzedzającym kampanię i przez większość jej trwania inowrocławskie redakcje przeżywały prawdziwy najazd przedstawicieli komitetów wyborczych, a i sami kandydaci nie pozostawali bierni. Jak na ironię dostarczane były głównie materiały raczej antywyborcze czyli takie, które "demaskowały" kontrkandydatów opisując ich niecne czyny, kłamstwa i machlojki. Zdecydowana większość lokalnych dzienników i rozgłośni nie zdecydowała się na uczestniczenie w negatywnej kampanii skierowanej przeciwko dowolnemu z kandydatów. Wzorowym przykładem może być "Gazeta Wyborcza", która będąc największym dziennikiem opiniotwórczym (nie tylko w regionie) w sposób bardzo wyważony i obiektywny prezentowała sylwetki i wypowiedzi obu kandydatów na prezydenta Bydgoszczy żadnemu z nich nie szczędząc drobnych uszczypliwości. Każdy z nich miał możliwość wyrażenia swojej opinii przybliżając w ten sposób swoją osobę czytelnikom GW. Pozostałe dzienniki przyjęły postawę komentatorów, starając się nie angażować po żadnej ze stron. Nie wszystkie jednak uznały taką postawę za właściwą. Negatywny bohaterem tej kampanii jest na pewno Ilustrowany Kurier Polski. Redakcja nie przebierając w słowach, prezentując brak szacunku dla faktów swoimi artykułami wsparła Ryszarda Brejzę w jego walce o fotel prezydenta Inowrocławia. Wsparła nie merytorycznie prezentując np. fachowe lub etyczne predyspozycje swojego pupila. Być może zabrakło takich argumentów? Dziennikarze IKP poszli w kierunku zamierzonej dyskredytacji jego przeciwnika - Ryszarda Domańskiego. Korzystając prawdopodobnie z materiałów dostarczonych przez przedstawicieli komitetu wyborczego R. Brejzy "stworzyli" artykuł, w którym zarzucają Ryszardowi Domańskiemu kłamstwo pisząc to największą czcionką na pierwszej stronie swojej gazety. Przypomnę w skrócie, czego to oskarżenie dotyczyło. W minionej kadencji doszło do sprzedaży nieruchomości położonej w Inowrocławiu przy ul. bpa Antoniego Laubitza. Spora działka (ok. 1 ha w centrum miasta) została sprzedana w drodze przetargu inwestorowi z Torunia. Do przetargu zgłosiły się cztery firmy, spośród których dopuszczone zostały tylko dwie. Dlaczego? Z powodów formalnych - jedna z ofert wpłynęła zbyt późno, w drugiej stwierdzono uchybienie formalne (brak podpisu jednego z przedstawicieli zarządu firmy - była wymagana reprezentacja łączna) dyskwalifikujące ofertę w myśl przepisów ustawowych. Była to jedyna możliwa decyzja, jaką można było podjąć. W efekcie przetarg wygrała firma toruńska płacąc za metr kwadratowy gruntu kwotę ok. 90 zł. Wkrótce po przetargu nowy właściciel odsprzedał ten grunt za dużo większą kwotę zarabiając na tym ok. 1 mln złotych. Także po przetargu okazało się, że jedna z odrzuconych ofert zawierała proponowana cenę prawie dwukrotnie wyższą od tej, która została wybrana w przetargu. Podejrzewając w związku z tym niegospodarność Zarządu Miasta ówczesny poseł Ryszard Brejza skierował sprawę do Najwyższej Izby Kontroli, która dokonała kontroli tego przetargu i pod koniec 2001 roku wystawiła niekorzystną dla zarządu opinię z wnioskiem do prokuratury o wszczęcie postępowania. Korzystając ze swoich uprawnień Prezydent Miasta Ryszard Domański odwołał się od tej decyzji do Komisji Rozstrzygającej NIK w Warszawie i tam, w marcu tego roku wspomniana komisja podjęła uchwałę, w której W CAŁOŚCI uznała odwołanie za zasadne zmieniając orzeczenie bydgoskiej delegatury NIK na korzystne dla Zarządu Miasta w Inowrocławiu. Uchwała jest ostateczna i prawomocna. W trakcie debaty telewizyjne kandydatów do fotela prezydenta w Inowrocławiu Ryszard Brejza zarzucił Ryszardowi Domańskiemu niegospodarność przywołując właśnie ten przetarg jako jej przykład. Jest to o tyle dziwne, że jako inicjator kontroli NIK w tej sprawie musiał wiedzieć o ostatecznych postanowieniach Komisji Rozstrzygającej NIK w Warszawie. Ale, pal sześć - może faktycznie nie wiedział? Prezydent Domański zgodnie z prawdą stwierdził, że nic takiego nie miało miejsca przywołując właśnie wspomnianą decyzję. Mogło się wydawać, że jest po sprawie, ale niestety okazało się inaczej. Ilustrowany Kurier Polski starając się pomóc swojemu kandydatowi już następnego dnia na pierwszej stronie zamieścił wielki artykuł zatytułowany "Kłamstwo prezydenta Inowrocławia", w którym powołując się na wypowiedź szefa bydgoskiej delegatury NIK stwierdził, że Ryszard Domański skłamał, gdyż jest prowadzone w tej sprawie postępowanie prokuratorskie, a sam prezydent już został ukarany. W artykule pojawiały się także komentarze przesądzające o niegospodarności z sugestiami idącymi jeszcze dalej - korupcja, łapówkarstwo. Ten żenujący atak na Ryszarda Domańskiego nie pozostał oczywiście bez odpowiedzi. Już w dniu publikacji Prezydent skierował do sądu doniesienie w trybie wyborczym i drugie z powództwa cywilnego. Jednocześnie do redakcji IKP zostało wysłane żądanie sprostowania udokumentowane wspominaną uchwałą KR NIK. Przedstawiciele redakcji zapoznali się z jej treścią i zaczęli myśleć, co w tej sprawie napisać. Wymyślili, że nic nie napiszą, a nawet poszli dalej. Następnego dnia redaktor naczelny w swoim komentarzu podtrzymał wcześniejsze oskarżenia nawet je twórczo rozwijając. W ostatnim przed wyborami felietonie ten sam autor w jeszcze bardziej napastliwym tonie kontynuował swój atak, wzbogacając go jeszcze o elementy związane z zakupem mieszkania przez Ryszarda Domańskiego. Zastanowienie budzi postawa redakcji IKP, która odmówiła przyjęcia pozwu sądowego prowadząc dziwną grę na czas (jak się właśnie okazało - skuteczną). Strażnicy sądowi musieli redaktorowi naczelnemu Krzysztofowi Derdowskiemu dostarczyć pozew do jego mieszkania w godzinach wieczornych. Rozprawa sądowa jest zaplanowana na 08.11.2002 (piątek) o godz. 12.50 w Bydgoszczy. Można się tylko zastanawiać, jak redakcja najstarszego dziennika lokalnego mogła dać się uwikłać w tak żałosny plan zdyskredytowania osoby Ryszarda Domańskiego. Zastanawia też fakt całkowitego braku reakcji Ryszarda Brejzy, który przywoływany w tych artykułach nie zajął żadnego stanowiska. Tym bardziej dziwne, że doskonale wiedział o bezpodstawności tych oskarżeń. Z uchwałą KR NIK zapoznał się w trakcie radiowej debaty, która miała miejsce dzień przed publikacją kolejnego artykułu. Z drugiej strony trudno się dziwić takiej postawie, gdyż sytuacja ta stawia Ryszarda Domańskiego w niezbyt przychylnym świetle, a to z kolei poprawia szanse jego kontrkandydata. Tylko czy przedstawiciel prawicy (z samej nazwy szanującej prawo) może i powinien z takich prezentów korzystać? Artykuł IKP o rzekomym "kłamstwie prezydenta" jest szkolnym przykładem prasowej manipulacji. Manipulacji tym bardziej szkodliwej, że dokonanej w pełni świadomie, wbrew posiadanym dokumentom, wbrew dobrze znanym faktom. Być może kondycja tego dziennika stawiająca go w gronie raczej gazetek zakładowych, niż potentatów rynku prasowego sprawia, że szukając taniej sensacji opartej na kłamstwie nie odstąpi od żadnej niegodziwości, byle podnieść swój żałosny nakład. Na tym tle wiarygodność kandydata prawicy do najwyższego urzędu w mieście także prezentuje się niezbyt różowo. Roman Gimiński


Poniżej prezentuję kolejne strony prawomocnej Uchwały Komisji Rozstrzygającej NIK w Warszawie:
Strona 1, Strona 2, Strona 3, Strona 4, Strona 5, Strona 6, Strona 7, Strona 8, Strona 9

Za powyższy tekst redakcja serwisu www.inowroclaw.info.pl nie ponosi odpowiedzialności. Pełną odpowiedzialność za treści publikowane w tym artykule ponosi pan Roman Gimiński.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama