Zarząd KSK Noteć oświadcza, że wbrew informacji zamieszczonej na łamach tygodnika, okoliczności zmiany barw klubowych z KSK Noteć na SKS Kasprowicz, są jasne i przejrzyste - czytamy w oświadczeniu KSK Noteć Inowrocław.
OŚWIADCZENIE W nawiązaniu do artykułu pt. Zamieszanie w dziecięcym klubie, opublikowanym w Tygodniku Powiatu i Gmin, uprzejmie proszę o opublikowanie poniższego oświadczenia. Jedynie wolą rodziców dzieci, wyrażoną podpisem pod pismem skierowanym do KSK Noteć, grupa trenująca pod opieką trenera Piotra Wiśniewskiego, znalazła się pod skrzydłami SKS Kasprowicz. Jeszcze w miesiącu sierpniu, mając świadomość dążenia trenera i rodziców do prowadzenia zajęć z dziećmi w pełnowymiarowej sali, przedstawiano trenerowi i przedstawicielom rodziców dzieci, alternatywne rozwiązania tj. możliwość prowadzenia zajęć w małej sali OSiR, pełnowymiarowej sali Gimnazjum nr 2, sali I LO, sali przy ulicy Rakowicza lub też sali szkoły przy ulicy Batorego. Żadnego z tych rozwiązań, trener i rodzice nie uznali niestety za satysfakcjonujące. W przedmiotowej sprawie przedstawiciele zarządu KSK odbyli szereg spotkań z władzami zarówno miasta jak i powiatu, spotykając się z pełnym zrozumieniem problemu i wolą udzielenia wszelkiej pomocy. Jej efektem była miedzy innymi inicjatywa przygotowania sali Gimnazjum nr 2 do wymagań niezbędnych do rozgrywania w niej spotkań w ramach rozgrywek Kujawsko Pomorskiego OZKosz, czy też pełna aprobata Dyrektora I LO dla działań umożliwiających prowadzenie zajęć przez trenera Wiśniewskiego w sali I LO, bez konieczności zmiany barw klubowych. Pragnę równocześnie podkreślić, że KSK Noteć nie jest klubem dziecięcym. Ceniąc sobie uznanie potrzeb drużyny II ligowej, jako priorytet, uznajemy i rozumiemy jednocześnie potrzeby innych dyscyplin sportowych w zakresie korzystania z obiektów OSiR, w tym głównej hali sportowej. Jedną z istot sportu jest to, że powinien kształtować pozytywne postawy, charaktery i przede wszystkim łączyć. Z przeświadczeniem, że wspomniany artykuł temu nie służy, pozostaję ze sportowym pozdrowieniem Krzysztof Łaszkiewicz Prezes KSK Noteć InowrocławChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Łaszkiewicz dzięki takim ludziom jak Pan i inni z podobnym myśleniem mamy sport na takim poziomie w mieście na jakim mamy czyli żadnym prawie.Jeśli ktoś prezesuje klubowi z podejsciem że ten klub nie jest dla dzieci to niech się zabierze za grabienie trawników z liści jesiennych w mieście. Brak słów na takie bezmózgowe myślenie i mam nadzieję, że ludzie z takim myśleniem szybko znikną z klubów naszego miasta bo inaczej to długo nie wyjdziemy ze sportowego bagna, w którym sport inowrocławski się znalazł przez takich ludzi.
Ledwo został prezesem a już kłamie. Jak nie bęzie szkolenia to kim chcesz prezesować
Ale z tego prezesa szuja
Zbieranina kłamstw panie prezesie....
"Pragnę równocześnie podkreślić, że KSK Noteć nie jest klubem dziecięcym" - chłopie, a co ze szkoleniem młodzieży????? W każdym normalnym klubie szkolenie to absolutny priorytet! Człowieku obudź się!
Panie Łaszkiewicz dzięki takim ludziom jak Pan i inni z podobnym myśleniem mamy sport na takim poziomie w mieście na jakim mamy czyli żadnym prawie.Jeśli ktoś prezesuje klubowi z podejsciem że ten klub nie jest dla dzieci to niech się zabierze za grabienie trawników z liści jesiennych w mieście. Brak słów na takie bezmózgowe myślenie i mam nadzieję, że ludzie z takim myśleniem szybko znikną z klubów naszego miasta bo inaczej to długo nie wyjdziemy ze sportowego bagna, w którym sport inowrocławski się znalazł przez takich ludzi.
Ledwo został prezesem a już kłamie. Jak nie bęzie szkolenia to kim chcesz prezesować
Ale z tego prezesa szuja