Dobra dziara to ładna dziara. A ładna dziara to dziara zadbana. Jeśli więc decydujesz się poświęcić sporo czasu i niemało kasy na zrobienie z twojego ciała dzieła sztuki, to warto zadbać, żeby twój tatuaż wyglądał świetnie przez całe lata, a nie rozmazał się po kilku miesiącach.
Wiesz o tym, więc wchodzisz na stronę sklepu z kosmetykami do tatuażu a tam – niespodzianka. Jest krem, masło, olejek, mydło… Co z tego jest naprawdę potrzebne i co wybrać do codziennej pielęgnacji dziary?
Na początku był krem. Powstał na wzór kosmetyków do ogólnej pielęgnacji ciała, aby służyć również wytatuowanej skórze. Czym różni się od zwykłych kremów czy balsamów? Przede wszystkim składem. Wnikliwe oko wychwyci, że wszystkie kosmetyki dostępne na https://loveink.pl/collections/all powstały z naturalnych składników, starannie wybranych pod kątem zapewnienia ochrony wydziaranej skórze. To jest jakaś różnica, wydziarana czy nie? No pewnie!
Skóra wytatuowana wymaga intensywniejszego nawilżania i natłuszczania. A niby dlaczego? Ponieważ każdego dnia nasza naskórek ulega uszkodzeniom – a to się o coś otrzesz, a to komar ugryzie, a to kot podrapie, a to przypieczesz się na słońcu. Każde takie ała goi się samo, czasami pozostaje tylko mikro-blizenka. Taka malutka, niedostrzegalna gołym okiem. Na czystej skórze to nie problem, na wytatuowanej – dramat, bo już po kilku latach tatuaż może stracić kontur lub kolor, na skutek naturalnych procesów naprawczych. To dlatego codzienne gojenie się skóry musi być wyjątkowo skuteczne – i właśnie do tego dłuży głęboko nawilżający i intensywnie natłuszczający krem, chroniący przed nieestetycznymi skutkami małych urazów.
Krem do tatuażu nie wszystkich zadowala. Z myślą o amatorach dziar, którzy poszukują lżejszej konsystencji, powstało masło. Ten sam skład, inna struktura. Efekt? Pielęgnacja i odżywienie wytatuowanej skóry bez konieczności długiego czekania na wchłonięcie się specyfiku.
W takim masełku znajdziemy samo dobro, wprost z natury: natłuszczające masło shea, regenerujące oleje roślinne i ekstrakty, dzięki którym skóra dłużej pozostaje sprężysta i gładka a dziara wygląda równie dobrze, jak po wyjściu z salonu.
Jeszcze lżejszą od masła konsystencję ma olejek. Jest bardzo wydajny i wchłania się naprawdę błyskawicznie. To zasługa użytych w procesie produkcji naturalnych olejów – arganowego, kokosowego, z orzechów makadamia, z pestek moreli. Mają one zdolność do wnikania w najgłębsze warstwy skóry. Odbudowują, wzmacniają i wspomagają działanie innych substancji odżywczych, jednocześnie nawilżając i wygładzając.
Olejek bywa wybierany również z uwagi na bardzo wygodną aplikację – przy pomocy pompki, bez konieczności wyciskania czy nabierania na palce. Idealna opcja dla tych, którzy się spieszą, albo mają wydziaraną większość ciała i pielęgnacja zajmuje im sporo czasu.
Kto nie lubi słońca? Poza Beduinami w samo południe – również twoja skóra, i to zarówno ta wydziarana, jak i nietknięta tuszem. Czystej wystarczy olejek z wysokim filtrem – i już można leżeć na słońcu niemal bezkarnie. Z dziarą jest jedno małe ale – promieniowanie UVA.
To wybitnie podstępny rodzaj światła, przenikający przez całą skórę, aż do tkanki podskórnej. Promienie podgrzewają cząsteczki tuszu i rozbijają je. Kontur się rozpływa, kolor blaknie – i od tej pory nie wiadomo, czy w wieńcu róż jest „Ania” czy „Asia” – a to już wstęp do pozwu rozwodowego. Nie pozwól, żeby słońce namieszało w twoim życiu i zabezpiecz się kremem z filtrem do tatuażu, który zawiera również ochronę przed promieniowaniem UVA. I tu mały lifehack: używanie specjalistycznego kosmetyku do tatuażu jest wskazane również dla niewydziaranej skóry, dla której stanowi on najlepszą możliwą ochronę. Proszę, nie ma za co.
Współcześni wydziarani mają lepiej, niż ci sprzed kilkudziesięciu lat. Serio. Po pierwsze – sprzęt do tatuowania jest profesjonalny i odkażony. Po drugie – do dzieła zabierają się artyści, a nie kumpel Marian alias „Potrzymaj Mi Piwo”. Po trzecie – społeczeństwo powoli zaczyna czaić, że tatuują się nie tylko więźniowie i wilki morskie. A po czwarte – w końcu mamy kosmetyki stworzone specjalnie z myślą o pielęgnacji wytatuowanej skóry. Z takiego dobrobytu warto skorzystać, żeby piękną dziarą cieszyć się całymi latami.
nadesłane
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze