Mówi się, że listopad to czas refleksji. Pewnie wielu sympatyków III LO, do których również siebie zaliczam, "trochę" się zadumało po ukazaniu się w mediach informacji o "rozważanej" przeprowadzce inowrocławskiej "Królówki".
W połowie ubiegłego miesiąca na łamach lokalnej prasy kreślono wariantowe scenariusze utworzenia w Inowrocławiu filii Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum. "Wówczas samorząd województwa przejąłby cały budynek przy ul. Narutowicza 53. W ten sposób obniżyłyby się koszty jego utrzymania przez starostwo" - informował czytelników autor artykułu, a Starosta Inowrocławski "zapewniał" opinię publiczną, że "III LO zapewnilibyśmy inne, odpowiednie miejsce".
Kilka dni później, na stronie lokalnego portalu internetowego, "rzecznik starostwa uspokaja, że sprawa ulokowania w szkolnym gmachu filii Collegium Medicum jest w fazie wstępnego rozeznania istniejących możliwości" i dodaje, że "wszystkie możliwe koncepcje będą jeszcze weryfikowane i modyfikowane, obecnie nie ma żadnych konkretnych planów". Pani Rzecznik informuje, że "jedną z koncepcji jest przejęcie wraz z istniejącym liceum całego budynku przez marszałka województwa, który już obecnie jest współwłaścicielem części obiektu. Wtedy obie placówki istniałyby w tym samym miejscu. Inna koncepcja zakłada udostępnienie województwu większej części budynku na rzecz kształcenia uniwersyteckiego, a ostatecznie możliwe jest przeniesienie siedziby liceum do innego obiektu".
Do kompletu brakuje jeszcze publicznego oświadczenia naczelnika powiatowej oświaty, że "obecnie nie ma żadnych konkretnych planów" przeprowadzki III LO. Myślę, że byłyby to najpiękniejsze życzenia świąteczne i noworoczne dla społeczności inowrocławskiej "Królówki"...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze