Reklama

Horror z happy endem

Po bardzo dramatycznej końcówce spotkania inowrocławska Noteć odniosła jednopunktowe zwycięstwo nad drużyną Polpharmy Starogard Gdański.

Noteć – Polpharma 80:79 (25:18, 15:11, 18:25, 22:25) Noteć; Brown 33, Penland 14 (1), Mrożek 11 (2), Szubarga 8 (1), Robak 8, Radovic 5, Djuric 1 Polpharma; Cielebąk 25, Reese 15 (2), Jagoda 10 (2), Rybczyński 8 (2), Budzinauskas 6, Thomas 6 (1), Olszewski 5 (1), Marculewicz 4, Kukiełka 0, Sarzało 0 ZOBACZ FOTOGALERIĘ Mecz rozpoczął się po myśli naszych koszykarzy i już po kilku minutach osiągnęli oni bezpieczną przewagę. W miarę upływu czasu przewaga rosła, ale po Polpharma nie złożyła broni i po przerwie zagrał zupełnie inny zespół. Zaczęli łapać kontakt z koszykarzami Noteci, a na początku czwartej kwarty zawodnicy Dariusza Szczubiała całkowicie zniwelowali dystans do inowrocławian i spotkanie zaczynało się od początku. Od stanu 59:59 na 8 minut przed końcem zaczęła się wymiana kosz za kosz. Żadna z drużyn ani myślała odpuścić, a więc wszystko miało rozstrzygnąć się w końcowych momentach spotkaniach. W niej więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Piotra Barana i to oni ostatecznie cieszyli się ze zdobycia dwóch punktów. Choć gdyby któryś z kilku rzutów rozpaczy zawodników przyjezdnych doszedł do celu, to zwycięzca spotkania byłby inny. Tak się nie stało, a Noteć pokonała Polpharmę 80:79. Na parkiecie znakomicie prezentował się Brandon Brown, który dopiero w środę wrócił do Inowrocławia. Był bardzo zmotywowany, aby pokazać się ponownie swoim fanom, co zaowocowało dobrą grą przez 40 minut, jakie spędził na parkiecie. W sumie w całym spotkaniu zdobył 33 punkty i walnie przyczynił się do zwycięstwa. Także na słowa uznania zasługują rozgrywający Noteci – Dusan Radović i Krzysztof Szubarga. Ich asysty bardzo często otwierały drogę do kosza partnerom, a zanotowali ich w sumie 15. Wśród gości dobre wrażenie zrobił Tomasz Cielebąk, który czasami starał się w pojedynkę walczyć z zawodnikami gospodarzy. Niestety marny był jego trud, bo jego zespół ostatecznie uległ. Sam zawodnik przyznał po meczu: Na wyjeździe nie wygrywa się meczy, które są na styku. Zawiedli natomiast amerykanie. George Reese, mimo iż zdobył 15 punktów zagrał na fatalnym procencie rzutów z gry, a John Thomas wyraźnie odczuwał jeszcze skutki choroby, jaką przechodził w ostatnich dniach. za www.ebl.pl Po meczu powiedzieli Piotr Baran, trener Noteci: Cieszę się z tego zwycięstwa. To był bardzo ważny mecz. Zdawaliśmy sobie sprawę, że wgrywając z Polpharmą łapiemy kontakt punktowy z innymi drużynami. Graliśmy znów praktycznie w szóstkę, a Ci, co grali wykonali fantastyczną robotę i zostawili serce na parkiecie. Dariusz Szczubiał, trener Polpharmy: Mecz walki ze wskazaniem na gospodarzy, z czego nie jestem zadowolony. Końcówka to dużo prostych błędów. Być może przerasta to chłopaków. Nie potrzebne faule po stracie, szybkie faule, przez co podarowali przeciwnikowi zbyt dużo rzutów wolnych. Sami w końcówce mając piłkę drapieżnie rzucali za trzy punkty, gdzie w tym momencie wystarczyłaby penetracja i szukanie graczy pod koszem. Po raz kolejny przegrywamy minimalnie i obawiam się, aby się to za nami nie ciągnęło. Tomasz Mrożek, skrzydłowy Noteci: Za łatwo roztrwoniliśmy dwunastopunktową przewagę, jednak końcówka wypadła na naszą korzyść, przy pomocy lepszej skuteczności rzutów wolnych. Aczkolwiek duża ilość strat, także moja w końcówce dała duża dramaturgię. Całe szczęście, że Polpharma myliła się spod kosza oraz z rzutów wolnych, co dało nam zwycięstwo. Tomasz Cielebąk, skrzydłowy Polpharmy: Z naszej strony dużo szarpanych akcji, sporo niewykorzystanych łatwych sytuacji. Później zaczęliśmy lepiej bronić, zniwelowaliśmy przewagę. Niestety końcówka to znowu błędy poszczególnych zawodników, a na wyjeździe nie wygrywa się meczy, które są na styku

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama