We wrześniu przypadną dwie ważne w historii Polski rocznice, 75. rocznica wybuchu II wojny światowej oraz 75 lat od powołania Służby Zwycięstwu Polski, która przemianowana została na Armię Krajową.
Inowrocławski Klub Dyskusyjny uważa, że jest to odpowiedni i najlepszy moment, aby nadać tytuł Honorowego Obywatela Miasta Inowrocławia Panu Wacławowi Szewielińskiemu. Wacław Szewieliński urodził się 1 grudnia 1920 r. W 1942 r. w placówce ZWZ-AK w Miadziole złożył przysięgę żołnierską. Pierwsze doświadczenia wojskowe zdobywał w oddziale leśnym porucznika Antoniego Burzyńskiego "Kmicica", do którego wstąpił w czerwcu 1943 r. Razem z oddziałem "Kmicica" brał udział w licznych akcjach bojowych skierowanych przeciwko nazistowskiemu okupantowi.. We wrześniu 1943 r. uciekł z brygady im. Bartosza Głowackiego, do której został przymusowo skierowany po rozbrojeniu jego oddziału przez partyzantów sowieckich. Po ucieczce zgłosił się do powstającego oddziału Armii Krajowej rotmistrza Zygmunta Szendzielarza ˝Łupaszki˝ i otrzymał przydział do 3. plutonu. Pełnił funkcję łącznika-wywiadowcy. Następnie powołany został do 3. szwadronu Antoniego Rymszy "Maksa". Po wyzwoleniu służąc w WP zdezerterował. Podejrzany przez PUBP Inowrocław o utrzymywanie kontaktów z członkami AK mjr "Łupaszki" oraz udzielanie im pomocy, został tymczasowo aresztowany i 10.05.1946 osadzony w więzieniu karno-śledczym w Inowrocławiu. Występował pod pseud. "Zawisza". Jako były żołnierz Armii Krajowej nie uniknął represji w okresie komunistycznym. Był wielokrotnie aresztowany, niesprawiedliwie posądzany o różne przewinienia. Blokowano mu możliwość jakiegokolwiek awansu, zmuszano do zmian miejsca pracy. - Przyszedł czas, aby pokazać mieszkańcom naszego miasta, że ma swoich bohaterów. Bohaterów, o których się pamięta. Bohaterów, którzy powinni być wzorem dla mieszkańców. Czas przypomnieć, że to Żołnierze wyklęci stawiali opór sowietyzacji Polski, toczyli walki ze służbami bezpieczeństwa ZSRR . To między innymi Żołnierzom Wyklętym zawdzięczamy niepodległą Polskę. Mamy obowiązek pamiętać o ich czynach - argumentuje Inowrocławski Klub Dyskusyjny. W wolnej Polsce Wacław Szewieliński został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej, awansował do stopnia kapitana Wojska Polskiego, został wyróżniony medalem "Pro memoria". W najbliższych dniach Inowrocławski Klub Dyskusyjny złoży wniosek o przyznanie tytuł Honorowego Obywatela Miasta Inowrocławia Panu Wacławowi Szewielińskiemu. Pan Wacław Szewieliński wyraził zgodę na wszczęcie procedury nadania tytułu. Inicjatywę poparł Honorowy Obywatel Miasta Inowrocławia Edmund Mikołajczak. Poniżej treść pisma skierowana przez Edmunda Mikołajczaka do Tomasza Marcinkowskiego Przewodniczącego Rady Miejskiej Inowrocławia. Szanowny Panie Przewodniczący, całym sercem pragnę poprzeć kandydaturę kpt. Wacława Szewielińskiego do zaszczytnego tytułu Honorowego Obywatela Miasta Inowrocławia. Jego życie cechuje miłość i przywiązanie do Ojczyzny, nieustanna służba Polsce przez walkę, cierpienie i pracę. Te bezcenne wartości trzeba właściwie docenić i pokazać inowrocławianom, zwłaszcza młodemu pokoleniu, nic tak bowiem nie uczy i pociąga jak przykład. 93-letni kpt. Szewieliński pseud. „Zawisza” jest jednym z ostatnich żyjących żołnierzy oddziału „Burza” i 5. Brygady „Śmierci” Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej. Gdy w 1945 roku przybył z wileńskich Kresów do Inowrocławia, przeżył liczne szykany i więzienne cele. W końcu jednak właśnie tutaj znalazł „swoje miejsce na ziemi”, kontynuując patriotyczną misję do chwili obecnej. Byłbym szczęśliwy i osobiście zaszczycony, gdyby w gronie honorowych obywateli naszego miasta mógł znaleźć się również Inowrocławianin, który uosabia niezłomną walkę Pokolenia Kolumbów o niepodległą Polskę.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uważam, że to bardzo dobra kandydatura.
Kolejny człowiek, który padnie ofiarą lokalnych rozgrywek politycznych..... szkoda
Uważam, że to bardzo dobra kandydatura.
Kolejny człowiek, który padnie ofiarą lokalnych rozgrywek politycznych..... szkoda