Poniżej oświadczenie trójki mieszkańców miasta, którzy w 2015 roku padliśmy ofiarą długotrwałego hejtu w sieci. Poniżej pełna jego treść.
Hejterka udająca ofiarę?
W 2015 roku padliśmy ofiarą długotrwałego hejtu w sieci. Skala nienawiści, z którą musieliśmy się wtedy mierzyć, była ogromna i dotkliwa. Dzięki odpowiednim działaniom ustalono wówczas adres, z którego wysyłano obraźliwe treści — pod tym adresem mieszkała ówczesna rzeczniczka prasowa i naczelnik Wydziału Kultury i Promocji Urzędu Miasta w Inowrocławiu - Agnieszka Ch., oskarżona o trzykrotne fałszywe pomówienia, której proces rozpoczął się w środę przed Sądem Rejonowym w Bydgoszczy.
ReklamaWczoraj Agnieszka Ch. pojawiła się na rozprawie publicznie w koszulce z hasłem "Hejt w ratuszu, pamiętacie czy zapomnieliście”. Odbieramy to jako próbę ośmieszenia i odwrócenia tamtej sytuacji, ponieważ to nie ona była była ofiarą, a my. Policja ustaliła, że to z komputera w jej domu były wysyłane hurtowo wulgarne i obraźliwe komentarze pod naszym adresem i naszych najbliższych. Niech sobie następnym razem oskarżona ubierze koszulkę z nazwą „Kasieńka 31”, bo taką nazwę nosił nick, który najczęściej nas hejtował, a nie pajacuje na sali sądowej udając pokrzywdzoną.
Liczymy na to, ze w końcu sprawiedliwości stanie się za dość.
ReklamaMagdalena Basińska
Marcin Wroński
Marek Browiński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze