Reklama

Granat długo leżał w wodzie, teraz wypłynął

Okazuje się, że ziemia, ale i woda może kryć niespodzianki w postaci groźnych niewypałów. Bardzo prawidłowo zachował się znalazca granatu, który "odkrył" taki przedmiot na nabrzeżu jeziora. Sprawą zajęli się policjanci i saperzy.

Pracownik klubu wioślarskiego wczoraj (06.07) podczas prac porządkowych nad jeziorem Gopło w Kruszwicy zauważył przedmiot, który przypominał granat. Nie podnosił go, nie dotykał, a zawiadomił kruszwicką Policję. Mundurowi wezwali na miejsce patrol minerski wojska, który zabezpieczył teren i wydobył niewybuch. Był to granat F1 z czasów II wojny światowej. Saperzy zdetonowali go w sposób bezpieczny po poligonie. To zdarzenie jest dobrym przykładem, w jaki sposób należy się zachować gdy znajdziemy niewypał. W żadnym razie nie wolno samemu dotykać czy rozbrajać tego typu znalezisk. Grozi to wybuchem i śmiercią.
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama