Masz konkretny cel biznesowy. Chcesz stworzyć dedykowane oprogramowanie. Wszyscy mówią Ci, że warto skontaktować się z software house. A jednak to odwlekasz. Dlaczego?
Przedsiębiorcy mają w tym momencie mnóstwo obaw. Sprawdź, czy jedna z nich nie znajduje się na poniższej liście. Jeśli tak, dowiesz się, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości. We współpracy z firmą programistyczną nie wszystko musi układać się idealnie, ale niektóre obiekcje możesz odrzucić już na starcie.
To naturalne, że taka wizja spędza Ci sen z powiek. Masz plan! Masz wizję! Może nie wiesz wszystkiego – gdyby ta wiedza była w Twoim zasięgu, aplikacja dawno by już powstała. Jednocześnie oddanie Twojego projektu w obce ręce? To wydaje się niemożliwe. Przecież ci ludzie mogą Ci wszystko zepsuć, albo stworzyć program, który nie będzie miał nic wspólnego z Twoim wyobrażeniem.
Oczywiście tak może się zdarzyć, jeśli software house będzie mieć manię wielkości lub zwykłe braki w podejściu do klienta. Prawdziwi profesjonaliści nie zaczną jednak pracy bez sformułowania briefu zawierającego Twoje wymagania i pomysły. A do tego zaproszą Cię na warsztaty projektowe, w których Twój głos będzie decydujący.
A w rezultacie ktoś może wykorzystać Twoją dobrą wolę. Cały czas wyobrażasz sobie zespół tak zwanych specjalistów, którzy wmawiają Ci, że towar jest zgodny z zamówieniem. Przy okazji machają Ci przed oczami drobno zadrukowaną broszurą, której znaczenie nie było dla Ciebie jasne przy jej podpisywaniu.
W każdej umowie znajdują się sformułowania, których wcale nie musisz rozumieć od razu. Dlatego zawsze konsultuj jej zapisy ze swoim prawnikiem.
Ważne przy tym, by skonstruować dokument, który przyda się nie tylko, gdy coś pójdzie źle. Warto sformułować kontrakt, który będzie korzystny i zachęcający dla obu stron, bo istnieje ryzyko, że współpraca ułoży się świetnie! A wówczas będzie Ci zależeć na tym, by dostawca oprogramowania został przy Tobie dłużej. Nie chcesz, by zrezygnował z administrowania oprogramowania dla klienta, z którym pracuje się lepiej.
Zrozumie, jeśli będzie dobrym specjalistą. Właśnie dlatego dobry software house zawsze zatrudnia osoby, które nie mają nic wspólnego z programowaniem. Są za to ekspertami w zakresie kontaktu z klientami. Wyróżnia je empatia i wiedza biznesowa. Potrafią słuchać i dostrzegać szanse w Twoim biznesie, a co za tym idzie – zaproponować coś od siebie.
Tak, minie trochę czasu, nim w pełni przekażesz powiązane z aplikacją zasady działania swojej firmy i branży. Ten czas nie będzie jednak stracony. Efektem takich konwersacji jest dokument, który staje się podstawą do pracy projektantów i programistów.
Pewnie, możesz to zrobić. Nie chcesz, by ktoś ukradł Twój pomysł, to naturalne. Jednocześnie wiesz przecież dobrze, że ludzie samowystarczalni nie zachodzą w biznesie zbyt daleko. Nawet, jeśli jesteś programistą, w pojedynkę nie stworzysz czegoś, co wyrwie z butów Twoich potencjalnych klientów. Potrzeba Ci zespołu.
Porządna umowa o poufności powinna rozwiać Twoje obawy w tym zakresie. To, że zlecasz komuś stworzenie aplikacji, nie oznacza, że firma programistyczna może ją skopiować. W konsekwencji to Ty na tym zarobisz, nikt inny.
A chcesz się przekonać, że może być inaczej? Tak, dedykowane rozwiązania mogą być bardzo drogie. Mogą też kosztować stosunkowo niewiele. Wszystko zależy od Twojego pomysłu, wybranego sposobu jego realizacji i wiedzy technologicznej, jakiej wymaga wprowadzenie go w życie.
W Applover.com wstępną wycenę przedstawiamy na samym początku współpracy. Dlatego skontaktuj się z nami, zamiast domyślać się, co możemy Ci oferować.
nad.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze