Rozwód powoduje zakończenie obowiązywania wspólnoty majątkowej małżonków. Mają oni wówczas możliwość wystąpienia o podział majątku wspólnego. Czy możliwa jest opcja podziału zaciągniętych zobowiązań finansowych? Odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna - nie.
W świetle prawa, zaciągnięty kredyt ma charakter zobowiązania solidarnego ( art. 369 Kodeksu cywilnego). Oznacza to, że byli małżonkowie pozostają zobowiązani aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela, czyli całkowitej spłaty zadłużenia. Sąd może wskazać małżonka odpowiedzialnego za spłatę długu. Wierzyciel nie ma jednak obowiązku zaakceptowania orzeczenia sądu. Jeżeli wyznaczony małżonek nie reguluje kredytu, wierzyciel ma prawo domagać się spłaty od drugiego.
Co należy zrobić w sytuacji, kiedy to dług zostanie pokryty przez małżonka, który nie został zobowiązany do spłaty przez sąd? Ma on wówczas prawo do domagania się zwrotu kwoty, na którą opiewał dług, od byłego małżonka wskazanego przez sąd. Jest to możliwe tylko na drodze sądowej.
W oparciu o treść art. 366 Kodeksu cywilnego, kilku dłużników może posiadać zobowiązanie finansowe, również pod postacią pożyczki ratalnej, które będzie wymagane przez wierzyciela. Co to oznacza w praktyce? Wierzyciel ma prawo żądać uregulowania zadłużenia w całości bądź w części od wszystkich dłużników, od kilku zobowiązanych lub od każdego z osobna.
Zgodnie z zasadą solidarności dłużników, zaspokojenie wierzyciela przez jednego z nich, zwalnia z tego obowiązku pozostałych. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, podział majątku, który ma miejsce po rozwodzie, obejmuje jedynie aktywa. Jak wygląda spłata kredytu po rozwodzie, jeżeli został on zaciągnięty tylko przez jednego z małżonków podczas trwania małżeństwa? Teoretycznie do uregulowania kredytu, jest zobowiązany małżonek - kredytobiorca. Jednak zgodnie z art. 30§1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: Oboje małżonkowie są odpowiedzialni solidarnie za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny.
Doszło do rozwodu. Byli małżonkowie posiadają jednak wspólne zobowiązanie - kredyt. Kredyt może przejąć jeden małżonek. Taka opcja jest możliwa dzięki skorzystaniu z tzw. przejęcia długu. Zostało ono opisane w art. 519-525 Kodeksu cywilnego. Na czym polega przejęcie długu? To przede wszystkim zawarcie odpowiedniej umowy z instytucją bankową. Jej sporządzenie wymaga zgody współmałżonka. Wtedy to całkowita kwota zobowiązania finansowego “przechodzi” na małżonka przejmującego. Opcja przejęcia długu wiąże się jednak z kilkoma formalnościami. Konieczne jest stworzenie aneksu do umowy kredytowej. Małżonek przejmujący całkowitą kwotę kredytu, powinien wykazać się zdolnością kredytową. Niezbędne będzie zatem:
Ważne! Jeżeli dojdzie do przejęcia długu w przypadku kredytu hipotecznego, niezbędne będzie dokonanie nowego wpisu hipoteki w księdze wieczystej.
Stwierdzenie, że kredyt hipoteczny bardziej łączy dwie osoby niż małżeństwo, sprawdza się w praktyce. Małżonkowie, którzy w trakcie trwania związku małżeńskiego, zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego na zakup nieruchomości bądź budowę domu, po rozwodzie nadal są zobowiązani do spłaty kredytu.
W przypadku kredytu hipotecznego odpowiedzialność za jego spłatę spoczywa na obojgu małżonków. Wynika to z tego, iż są oni stronami umowy kredytowej. Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy to małżonkowie zaznaczyli w dokumencie, iż spłata zobowiązania po rozwodzie, ciąży na jednej z osób. Taki zapis stanowi część intercyzy podpisywanej przed ślubem, która wprowadza rozdzielność majątkową.
Kredyt hipoteczny jest zabezpieczony hipoteką ustanowioną na nieruchomości. Osoby, które go zaciągnęły, odpowiadają za jego uregulowanie całym swoim majątkiem. Co to oznacza w praktyce? Bank ma prawo do “ściągnięcia” długu z:
Można jednak uniknąć wyżej opisanej sytuacji. Jak tego dokonać? Istnieje kilka sposobów, z których byli małżonkowie mogą skorzystać.
Pierwszym ze sposobów na spłatę kredytu hipotecznego jest sprzedaż nieruchomości obciążonej hipoteką. Należy jednak rozważyć tutaj wszystkie za i przeciw. Jeżeli nieruchomość zostanie sprzedana za kwotę, która wystarczy na uregulowanie kredytu hipotecznego, taka opcja może zostać pozytywnie rozpatrzona przez byłych małżonków. Jest jednak pewne “ale”. Bank może naliczyć dodatkowe koszty za przedwczesną spłatę kredytu hipotecznego. Należy zatem dokładnie rozważyć tę możliwość i sprawdzić najpierw aktualne ceny rynkowe nieruchomości.
Jeżeli okaże się, że pierwszy z wariantów nie jest dla byłych małżonków opłacalny, mogą oni skorzystać z opcji wynajmu kredytowanej nieruchomości. Pieniądze uzyskiwane z wynajmowania mieszkania czy domu, mogą przeznaczyć na uregulowanie miesięcznych rat kredytu hipotecznego. Ten wariant wymaga zgodnej współpracy rozwiedzionych małżonków.
Opcja z wynajmem kredytowanej nieruchomości ma jedną wadę. Rozwiedzeni małżonkowie do momentu całkowitej spłaty zadłużenia, mają ograniczoną zdolność kredytową.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze