Według starosty Tadeusza Majewskiego miasto Inowrocław na prawach powiatu to szkodliwa inicjatywa. Marcin Wroński natomiast będzie domagał się szerokiej dyskusji z władzami i mieszkańcami miasta.
Tego typu zmiana wymagałaby konsultacji z mieszkańcami całego powiatu, ponieważ zdania w tej kwestii są podzielone. Obecnie najgłośniej wypowiadali się jedynie zwolennicy takiego rozwiązania, ponieważ to leży w ich interesie, czego nie kryje prezydent Inowrocławia, wspominając o większych środkach do budżetu miasta. Trzeba jednak pamiętać, że wydzielenie miasta z powiatu i przejęcie części powiatowych finansów nie uratuje zadłużonej kasy miasta, ponieważ działając na prawach powiatu, Inowrocław przejmie obowiązki tego szczebla samorządu, a więc będzie musiał utrzymywać drogi, szpital, kilkanaście szkół, a także przejąć znaczną cześć zadań administracyjnych, wykonywanych w tej chwili przez powiat. Jeśli taka zmiana weszłaby w życie, to nie można zapomnieć również o kosztach jej wprowadzenia, ponadto w Inowrocławiu funkcjonowałyby wtedy dwie jednostki szczebla powiatowego. Doszłoby wtedy również do sygnalizowanego już wcześniej antagonizowania mieszkańców na tych ze wsi oraz na tych z miasta. Rozpatrując wszystkie za i przeciw uważam, że jest to inicjatywa szkodliwa, której wdrożenie doprowadzi do zahamowania dalszego rozwoju powiatu - informuje w swoim oświadczeniu starosta Tadeusz Majewski. - Wczoraj dotarły do nas informacje że już niedługo może zmienić się prawo i Inowrocław będzie mógł złożyć wniosek o nadanie praw tzw. powiatu grodzkiego. Uważamy, że powinna zostać zorganizowana poważna dyskusja o zaletach i wadach takiego rozwiązania. Debata ta musi odbyć się przy współudziale przedstawicieli Urzędu Miasta, Urzędu Powiatu, mieszkańców, organizacji pozarządowych i przedstawicieli gmin wchodzących w skład naszego powiatu. Nie możemy dopuścić by po raz kolejny doszło do absurdalnej wojny między prezydentem, a innymi przedstawicielami samorządów i mieszkańcami. Na tych sztucznie wywoływanych konfliktach cierpimy najbardziej my – mieszkańcy. Władza musi o tym pamiętać. informuje Marcin Wroński radny Nowego Inowrocławia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze