W minioną niedzielę oficjalnie bilardziści zakończyli sezon. Jak na bilardzistów przystało z przytupem, bo ostatnim najbardziej wyjątkowym turniejem Masters.
Dyrektorem turnieju był Jacek Jabłoński, Sędzią głównym Michał Tadzik, natomiast oprawą medialną zajął się Michał Farynowski. Odmianą w jaką grali zawodnicy to 8 bil, a pojedynki trwały do 4 zwycięstw.
Zaczęliśmy od fazy grupowej, gdzie zawodnicy mierzyli się ze sobą na zasadzie każdy z każdym. Tylko dwóch z każdej grupy mogło liczyć na awans do fazy pucharowej. Dlatego każdy nawet najmniejszy punkt był istotny w kontekście wygrania rywalizacji. Najwięcej dreszczowców dostarczyła nam grupa B, która od samego początku na papierze wyglądała na najtrudniejszą. Choćby dlatego, że pierwsze spotkanie rozpoczynało się od walki finalistów Mastersa z zeszłego roku czyli Jacka Jabłońskiego i Michała Farynowskiego. Ostatecznie aż 3 zawodników wygrało dwa z trzech meczy i to właśnie małe punkty decydowały. Najwięcej uzbierał ich Michał Farynowski +3, dalej Marcin Kaszuba +2 natomiast Michał Dębowski musiał niestety zakończył rywalizację mając +1. W pozostałych grupach obyło się bez przepychanki na małe punkty, a zdecydowały zwycięstwa. Ten kto odpowiednio uzbierał ich 3 lub 2 przechodził dalej. Grupa A: Marcin Baranowski (3) Mariusz Czekała (2). Grupa C: Tomasz Wachowski (3) Michał Tadzik (2). Gruda D: Jacek Orzechowski (3) Arkadiusz Pijanowski (2).
Na poziomie ćwierćfinałowym znaleźli się więc wszyscy zawodnicy z top8 Grand Prix. Śmiało może stwierdzić, że na takim poziomie każdy mógł przegrać i każdy wygrać. Weryfikacja nastąpiła dość szybko. Zeszłoroczny zwycięzca Michał Farynowski nie dał rady Michałowi Tadzikowi i to jego imiennik wynikiem 4:1 po bardzo efektownej grze jak chociażby ósemka wbita jumpem - awansował do kolejnego okienka. Na tym etapie po szalenie twardym i zaciętym pojedynku z rywalizacji odpadł również tegorocznego zwycięzca cyklu GP. Marcin Baranowski, który po przeciętej ósemce musiał pogodzić się z tym, że to Arkadiusz Pijanowski wytrzymał presję wbił dwie pozostałe mu bile i zakończył czarną na 4:3 po czym awansował do półfinału. Kończąc w ten sposób marzenia Marcina o potrójnej koronie sezonu 2023/2024. Do Qfla dołączył Tomasz Wachowski, który skuteczną i precyzyjną grą poradził sobie z Marcinem Kaszubą wygrywając 4:2. Ostatnim puzzlem w układance okazał się Jacek Orzechowski, który po zwariowanym meczu pokonał Mariusza Czekałę. Choć Mariusz wbił ostatnią ósemkę to niefortunnie razem z nią wpadła biała dając Jackowi 4 punkt i awans do najlepszej czwórki Mastersa.
Arkadiusz Pijanowski po pokonaniu Marcina Baranowskiego zyskał na pewności uderzenia, a to przełożyło się na mecz z Tomkiem Wachowskim. Błędy ograniczył do minimum, a skuteczność była na tyle dobra, że ósemka na 4:2 padła jego łupem, a w raz z nią przepustka do finału. Na stole obok, Michał Tadzik od początku spotkania narzucił własne warunki gry Jackowi Orzechowskiemu - wygrywając pewnie 4:1 i rozpędem wchodząc do decydującego meczu.
Finał jak na ostatni mecz turnieju nie zawiódł publiczności. Zaczęło się od punktu dla Michała Tadzika, który z wielką determinacją i w ładnym stylu wyszedł na prowadzenie. Arkadiusz Pijanowski nie został mu dłużny i szybko wyrównał stan meczu. Sytuacja powtarzała się aż do wyniku 3:3 zawodnicy idąć „łeb w łeb” doprowadzili do decidera. W decydującym frejmie mimo trochę słabszej gry z obu stron to Arkadiusz Pijanowski kolejny raz w tym turnieju zachował więcej zimnej krwi i umieścił w łuzie ósemkę kończącą zawody i dającą mu upragnione pierwsze miejsce.
Gratulacje, powinszowanie i brawa z owacją dla Arkadiusza Qfla Pijanowskiego!
Dla Qfla było to trzecie w karierze zwycięstwo w prestiżowym turnieju Masters. Poprzednie Mistrzostwa zdobywał w latach 2013 oraz 2018 dodatkowo w 2014 zajął II, a w zeszłym roku III miejsce. Mimo przykrego dla każdego sportowca IV miejsca w cyklu GP 2024 dołożył złoto w Mastersie i srebro w I lidze dopychając szafkę z trofeami.
Korzystając z obecności delegacji z Urzędu Miasta w postaci Zastępcy Prezydenta Miasta Inowrocław Pana Szymona Łepskiego oraz Przedstawiciela Rady Miejskiej Pana Rafała Lewandowskiego. Poza nagrodami za ostatni turniej sezonu zostały wręczone puchary dla najlepszych zawodników całego cyklu Grand Prix oraz obu lig.
Oficjalnie to koniec rozgrywek na ten sezon. Choć zostały jeszcze mecze barażowe w I i II lidze to nieuchronnie zaczynamy wakacje. Na dalekim horyzoncie widać co prawda nowy cykl Grand Prix oraz Mistrzostwa Inowrocławia, ale na te wydarzenia przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Dziękujemy wszystkim, którzy towarzyszyli nam i zaglądali na nasz profil. Mamy nadzieję, że choć trochę zaraziliśmy Was bilardem i w przyszłym sezonie odważycie się do nas dołączyć? Pamiętajcie, że wakacje to idealna pora by przy chłodnym napoju zaprzyjaźnić się z tą niezwykłą dyscypliną sportową.

Końcowa klasyfikacja turnieju Masters:
1. Arkadiusz Pijanowski
2. Michał Tadzik
3. Jacek Orzechowski
3. Tomasz Wachowski
5. Marcin Kaszuba
5. Marcin Baranowski
5. Mariusz Czekała
5. Michał Farynowski
9. Jacek Jabłoński
9. Bartosz Folleher
9. Bartosz Grzeszak
9. Krzysztof Sobierajski
9. Daniel Pius
9. Dariusz Burzyński
9. Ernest Dziennik
9. Michał Dębowski
Ino-Pool
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze