Niestety, do żadnego sensacyjnego rozstrzygnięcia nie doszło dzisiaj w Izbicy Kujawskiej, gdzie Cuiavia Inowrocław ostatecznie uległa wiceliderowi rozgrywek IV ligi kujawsko-pomorskiej - Kujawiance, 2:5.
Niestety, do żadnego sensacyjnego rozstrzygnięcia nie doszło dzisiaj w Izbicy Kujawskiej, gdzie Cuiavia Inowrocław ostatecznie uległa wiceliderowi rozgrywek IV ligi kujawsko-pomorskiej - Kujawiance, 2:5. Oba trafienia dla Biało-Zielonych zanotował w drugiej połowie spotkania Dawid Jastrzębski. Z kolei po drugiej stronie brylował Kamil Kuropatwiński, który okazał się tego dnia jedynym strzelcem izbiczan, notując aż pięć goli. Po tej porażce Cuiavia nadal znajduje się na 15 miejscu w tabeli, które na dzień dzisiejszy oznacza spadek do ligi okręgowej.
KUJAWIANKA IZBICA - CUIAVIA INOWROCŁAW 5:2 (3:0)
Kuropatwiński 11'(k.) 18' 33' 62'(k.) 66' - Jastrzębski 49' 87'
Skład Cuiavii: Piesik - Timm, Błaszczyk, Marczyński, K.Maciejewski (Rybczyński 46'), P.Wiśniewski (M.Wiśniewski 78'), Jastrzębski, Majchrzak (Brzóstowski 46'), Mielcarek (Ignatowski 65'), Kruszczyński, Słupski
Ciężkie zadanie czekało sobotniego popołudnia piłkarzy Cuiavii Inowrocław. Podopieczni trenera Michała Nadolskiego udali się bowiem do Izbicy Kujawskiej, gdzie mierzyli się z niepokonanym jak dotąd w IV lidze wiceliderem rozgrywek - miejscową Kujawianką. Biało-Zielonym nie ułatwiał zadania fakt, że znajdowali się oni przed tą kolejką w strefie spadkowej.
Początek spotkania pokazał, że Kujawianka będzie w tym meczu stroną dominującą. Gospodarze grali ofensywnie, a Cuiavia czekała na swoje szanse w grze z kontry. I o dziwo to właśnie Biało-Zieloni przeprowadzili w tym meczu pierwszą groźną akcję. W 8 minucie spotkania prawą stroną ruszył Dariusz Słupski, który dośrodkował w pole karne - niestety, nikt nie zdołał oddać celnego strzału na bramkę gospodarzy. W 11 minucie spotkania Kujawianka zaatakowała prawą stroną i, w wydawałoby się niegroźnej sytuacji, wywalczyła rzut karny. Winowajcą całej sytuacji był Mikołaj Błaszczyk, który zagrał futbolówkę ręką w polu karnym. Do jedenastki podszedł Kamil Kuropatwiński i pewnym strzałem pokonał Marcina Piesika. Niestety, otwarcie wyniku tego spotkania napędziło tylko gospodarzy do dalszych ataków. W 18 minucie rzut wolny z 25 metrów wykonywał Kamil Kwiatkowski, który zdecydował się na bezpośredni strzał. Na nasze nieszczęście piłka odbiła się od pleców Kamila Kuropatwińskiego, czym zmyliła naszego bramkarza i wpadła tuż przy słupku do siatki. Kujawianka była tego dnia skuteczna do bólu - dwa strzały i dwa gole. Niestety - dwubramkowa przewaga gospodarzy podcięła skrzydła naszym zawodnikom, co doprowadziło do kolejnego trafienia drużyny z Izbicy Kujawskiej - tym razem w 33 minucie po błędzie obrony w pole karne wbiegł zawodnik gospodarzy, który podał wzdłuż bramki, a całą akcję zamknął nie kto inny, jak Kuropatwiński, który tym samym skompletował hat-tricka. Była to ostatnia bramka w pierwszej połowie - w ostatnich minutach tej odsłony spotkania gra toczyła się głównie w środku pola.
Początek drugiej połowy mógł wreszcie napawać sympatyków Biało-Zielonych lekkim optymizmem. W szatni padło kilka męskich słów, co spowodowało, że to Cuiavia była stroną dominującą na boisku. Kujawianka dała się niespodziewanie zepchnąć do defensywy i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 49 minucie niepilnowany w polu karnym odnalazł się Patryk Wiśniewski, który oddał strzał w dalszy róg bramki. Piłka zmierzała do siatki, jednak dla pewności jej tor lotu zmienił Dawid Jastrzębski, który ostatecznie umieścił futbolówkę w pustej bramce. Było 3:1 i napór Cuiavii trwał nadal. W 59 minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Patryk Wiśniewski, jednak jego strzał minimalnie minął słupek bramki gospodarzy - z tego uderzenia mogła paść bramka kontaktowa. Niestety - niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. I tak oto w 62 minucie Kujawianka ruszyła z kontrą, po której w polu karnym znalazł się Maciej Lewandowski. Napastnik gospodarzy był dobrze kryty przez naszego obrońcę i ostatecznie upadł, potykając się o futbolówkę, którą miał pod nogami. Całą sytuację inaczej widział jednak arbiter główny tego spotkania, który po chwili konsternacji... wskazał na "wapno". Do piłki podszedł ponownie Kuropatwiński i zdobył swojego czwartego gola w tym meczu. Po tym ciosie nasz zespół opadł wyraźnie z sił, co skutkowało kolejnym trafieniem dla gospodarzy. W 66 minucie Kujawianka ruszyła prawą stroną, a do płaskiego podania w pole karne dopadł Kamil Kuropatwiński, który precyzyjnym strzałem pokonał Piesika. Na trzy minuty spotkania Cuiavia zdobyła bramkę na otarcie łez, gdy celną główką popisał się Dawid Jastrzębski.
Następne spotkanie piłkarze Cuiavii Inowrocław rozegrają 21 października w Pakości, gdzie o godzinie 15:00 zmierzą się w ramach derbowego spotkania z miejscową Notecianką.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze