Licytacja jak w brydżu czy też gra w ping-ponga. Bo inaczej nie można nazwać gierek prezydenta Brejzy ze swoim zastępcą, panem Stachowiakiem - napisał radny Andrzej Kieraj.
Jeden drugiemu zarzuca nieróbstwo. Zaś mieszkańców miasta - a zwłaszcza Mątew - sprawach związanych z walką o czyste powietrze pan Brejza nie zrobił nic, a pan Stachowiak skwapliwie mu w tym pomagał. Co zrobiliście panowie w sprawie pozyskania środków z ówczesnego funduszu "Kawka"? Nawet nie raczyliście wystąpić do WFOŚiGW w tej sprawie, bo podobno Inowrocław był miastem o najczystszym powietrzu w Polsce, zaś mieszkańcy Mątew mieli powietrze lepsze niż w Ciechocinku. Trochę skromności i powagi, panowie.
Andrzej Kieraj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze