Członkowie Ruchu "Nowy Inowrocław" we wtorkowe przedpołudnie z kilofem oraz młotem pojawili się na inowrocławskiej Królówce. Są zaniepokojeni falą bezrobocia oraz polityką władz miasta.
- Mamy dziś 1 maja - popularne niegdyś „Święto Pracy", dlatego wykorzystaliśmy tę datę, żeby zaprosić Państwa na happening. Kilka dni temu zrobiono nam prezent, podnosząc wiek emerytalny do 67 lat. Uważamy, że jest to niekorzystne rozwiązanie dla Polaków, a w szczególności dla mieszkańców takich miast jak Inowrocławmówił Marcin Wrońskiz Ruchu „Nowy Inowrocław”. Jak podaje Powiatowy Urząd Pracy w Inowrocławiu obecnie zarejestrowanych jest ponad 23% bezrobotnych. Gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że część osób, które nie mają pracy, jest niezarejestrowana, to możemy stwierdzić, że problem ten dotyczy ponad 1/4 mieszkańców. W Inowrocławiu nie mogą znaleźć zatrudnienia nie tylko osoby 50+, ale również młodzi mieszkańcy, którzy masowo uciekają z miasta. Młodzi są zmuszeni szukać pracy w większych miastach: Poznaniu, Warszawie, czy Gdańsku lub poza granicami kraju. - Władze stawiają na Królówce żaczki, w Solankach ławeczki i fontanny, organizują koncerty Turnaua, a nie rozwiązują najważniejszej bolączki miasta, jakim jest rekordowe bezrobocie. Chcemy podkreślić, że Inowrocław to nie tylko Solanki, to również zwykli mieszkańcy, którzy chcą mieć pracę, wykazać dochody, uzyskać kredyt na zakup mieszkania, czy samochodu - dodał Wroński. Z powodu wysokiego bezrobocia mieszkańcy pracują najczęściej za najniższą krajową pensje, co wpływa na siłę nabywczą ludności miasta. Nie rozwija się rynek usług, ani handel, bo inowrocławianie nie mają odpowiedniej ilości pieniędzy, żeby za nie płacić. - Przez ostatnie 10 lat słyszeliśmy o niezliczonej ilości inwestycji i miejsc pracy, które miały powstać w Inowrocławiu. Pytamy się, gdzie one są? Przykład - nowoczesne sanatorium na 400 łóżek, które miało powstać koło tężni. Pod koniec roku Prezydent mówił, że w 2012 roku powstanie 1500 nowych miejsc pracy. Minie niedługo połowa roku, a liczba bezrobotnych wzrosła o ponad 500 osób, więc gdzie jest to 1500 miejsc? – zakończył lider Ruchu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze