W czwartek, 13 marca Prezydent Miasta Ryszard Brejza gościł w Ratuszu pana Macieja Lewandowskiego, inowrocławianina, który dwa tygodnie temu uratował z płonącego autobusu troje gimnazjalistów.
- Mam zaszczyt, w imieniu własnym oraz mieszkańców Inowrocławia, wyrazić szacunek i podziw dla bohaterskiej postawy i niezwykłej odwagi, z jaką niósł Pan pomoc bezbronnym ludziom uwięzionym w płonącym autobusie. Jestem dumny, że mieszkaniec naszego miasta okazał się tym, który bezinteresownie, mimo śmiertelnego niebezpieczeństwa podarował dzieciom, ale także ich rodzicom i opiekunom najcenniejszy dar - dar życia - mówił Prezydent. Pan Maciej Lewandowski jest zawodowym kierowcą, ale takiego wypadku w jakim sam został poszkodowany nigdy wcześniej nie widział. Na Śląsku, niedaleko Wrocławia zderzyły się cztery samochody. W jednym z nich był właśnie mieszkaniec naszego miasta. Gdy dwa pojazdy zaczepy płonąć, inowrocławianin rzucił się na pomoc uwięzionym w busie gimnazjalistom. Udało mu się wynieść z ognia trzy osoby. Chwilę po tym jak wydostał ostatniš ofiarę, autokar wybuchł. - Nie myślałem o niebezpieczeństwie, nie myślałem wówczas o sobie. To był odruch. Ci ludzie żyli i potrzebowali pomocy. Nie jestem bohaterem, zrobiłem to co powinien zrobić człowiek dla człowieka - wspominał chwile wypadku Pan Maciej. Pan Maciej Lewandowski okazał się wysłannikiem opatrzności dla uratowanej młodzieży. Prezydent, oprócz listu ze słowami uznania i kwiatów wręczył również upominek w postaci rzeźby anioła ze szkła. Będzie przypominał o kruchości życia ludzkiego, ale także o tym, że "są wśród nas anioły, chociaż nie mają skrzydeł". Fragmenty czerwonego szkła symbolizują nie tylko krew i ogień, ale także najcieplejsze uczucia dla bohatera.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze