Krzysztof Szubarga wraz z Duszanem Radoviciem poporowadzili zespół inowrocławskiej Noteci do wygranej nad zespołem Stali Ostrów Wlkp.
Noteć Inowrocław – Gipsar Stal Ostrów 76:68 (13:24, 17:18, 29:20, 17:6) Noteć: Szubarga 26 (3), Mrożek 15 (3), Djuric 14 (1), Robak 14, Radovic 7, Świętoński 0 Gipsar: Karlikanovas 19 (5), Lewandowski 14 (1), Krzykała 13 (3), Krajewski 8, Parzeński 6, Rudzitis 5 (1), Małecki 3 Zobacz fotogalerię Zobacz film Po meczu powiedzieli: Piotr Baran, trener Noteci: Obawiałem się tego meczu, podejrzewałem, że taki będzie scenariusz tego spotkania. Zagraliśmy koncert w Słupsku, ale po takim meczu zawsze przychodzi zmęczenie, a mieliśmy tylko 3 dni na regenerację sił. Tym bardziej, że Ostrów w tym składzie wygrał piętnastoma punktami z AZS we własnej hali. To była mocno umotywowana drużyna, gdyż zdawała sobie sprawę, że dla nich był to mecz ostatniej szansy. Dlatego t pierwsze kwarty nie wyglądały najlepiej, ale w szatni powiedzieliśmy sobie parę zdań mobilizujących. Jak widać druga połowa zaważyła na naszym zwycięstwie, a więc walczymy dalej o utrzymanie. Wadim Czeczuro, trener Gipsaru: Graliśmy dziś w mocno okrojonych składach, Noteć, jak i nasz zespół, ale wszyscy zostawili dużo serca na parkiecie. Prowadziliśmy już osiemnastoma punktami i przestrzegałem swoich zawodników, że Noteć zawsze walczy do ostatniej sekundy. O naszej przegranej zaważył fakt popełnienia zbyt dużo prostych błędów, co skrupulatnie wykorzystali kontrami gospodarze. Także zbyt mało moi podopieczni zdobywali punktów spod kosza oraz z penetracji, a w końcówce pojawiło się także zmęczenie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze