Zmiany tak, ale planowane i przemyślane zapowiada nowy dyrektor PGKiM w Inowrocławiu.
Następca zwolnionego Leopolda Tadeji opracowuje na polecenie prezydenta plan poprawy sytuacji spółki, która pod rządami byłego dyrektora stała się obiektem ostrej krytyki mieszkańców. Podstawowe pytanie, które nurtuje wiele osób mieszkających w budynkach administrowanych przez PGKiM dotyczy wysokości czynszu. Czy należy się spodziewać, że nowy dyrektor będzie rekomendował Radzie Miasta ich podwyżkę? - W pierwszym okresie będę na pewno starał się poszukać rezerw wewnątrz przedsiębiorstwa, czyli wprowadzenia takich zmian organizacyjnych i finansowych, które pozwolą na jeszcze bardziej efektywne zarządzanie tymi środkami, które są. Jeśli chodzi o kwestnie wysokości czynszów, to takie analizy na pewno przeprowadza wydział lokalowy i myślę, że od tych spraw w jakiś sposób nie można się izolować. - powiedział dyrektor PGKiM Krzysztof Kuźmiński. Jednym z częstych powodów krytyki mieszkańców był stan zatrudnienie w PGKiM. Wiele osób twierdzi, że administrowanie zasobami mieszkalnymi nie wymaga aż tylu pracowników. Czy podobnego zdania jest także nowy dyrektor spółki, czy bedą zwolnienia? - Od kilku tygodni analizujemy w zarządznie sprawę strukturę zatrudnienia. Jesteśmy na etapie opracowywania pewnych koncepcji. Jednak żeby przedstawić koncepcje, która będzie wprowadzana, to na to jest jeszcze za wcześnie. Szczegółowy plan zmian będzie znany w przeciągu dwóch miesięcy. Tymczasem nowy dyrektor zapowiada, że będzie się starał zmienić niektóre stare przyzwyczajenia pracowników. Już czterech z nich za uchybienia w pracy zostało ukaranych - dwóch naganą, a dwóch zwolnieniem dyscyplinarnym.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze