Reklama

Za wysokie progi

W akompaniamencie niecenzuralnych okrzyków, rzucanych serpentyn na parkiet, podopieczni Mirosława Noculaka w bardzo słabym stylu ulegli solidnie i konsekwentnie grającemu zespołowi Idei Śląska Wrocław. Znakomicie ustawiony zespół przez Mulego Katzurina z dużą łatwością zdobywał kolejne punkty dziurawiąc kosz gospodarzy z półdystansu, bądź zza linii 6,25cm. Spotkanie zakończyło się ostatecznie rezultatem 69:98.

Arcus Detal-Met Inowrocław - Idea Śląsk Wrocław 69:98 (13:28,14:30,20:19,22:21) SSA Arcus Detal-Met Inowrocław: Samake 15,Becin 14,Frasunkiewicz 10,Mrożek 9,Radke 7,Austin 6,Prstojević 4,Mollinari 2,Szubarga 2. Idea Śląsk Wrocław: Tomczyk 20,Wójcik 19,Ignerski 19,Greer 18,Randle 9,Kościuk 7,Hyży 4,Zieliński 2,Tein 0,Skibniewski 0,Vasiljević 0. Dzisiejsze spotkanie było bardzo emocjonujące. Niestety przyczyniła się do tego grupka kibiców, dopingująca swoich ulubieńców. Na parkiecie praktycznie od pierwszej minuty wiadome było, iż niedawno rozegrany ostatni mecz Idei w rozgrywkach Euroligi nie wpłynie ujemnie na formę śląskiej drużyny. Goście nie oddali prowadzenia przez całe spotkanie, pokazując znacznie wyższą klasę na parkiecie. Godne odnotowania są również „stalowe nerwy” podopiecznych Katzurina. Fani inowrocławskiej koszykówki, a także sądząc po okrzykach również i włocławskiej, raz po raz wykrzykiwali bez żadnych zahamowań obelżywe słowa skierowane do wrocławskich koszykarzy. Również nie pozostawili suchej nitki na parze sędziów, która prowadziła to spotkanie. Część pretensji, jakie mieli kibice było uzasadnionych, gdyż nie obyło się bez pomyłek sędziowskich, to mimo wszystko należy uznać zachowanie kibiców za skandaliczne. Cała zgromadzona publika w hali przy ulicy Alei Niepodległości z niedowierzaniem patrzyła na grupkę fanów, wyzywających w sposób niedopuszczalny arbitrów spotkania. Ponadto mecz był przerywany bardzo często z powodu pojawiających się na parkiecie serpentyn lub plastikowych przedmiotów. Pojedynek między zespołami natomiast rozstrzygnął się już praktycznie w pierwszej kwarcie, kiedy to goście zdobyli kilka punktów przewagi, by z biegiem czasu zwiększyć przewagę do około 30 „oczek”. Przy takiej różnicy punktowej mecz był już w zasadzie rozstrzygnięty, a wrocławianie dowieźli spokojnie do końca w pełni zasłużone zwycięstwo. Mimo kilku pomyłek, jakie przydarzyły się parze sędziowskiej, obiektywnie należy stwierdzić, że Idea pokazała klasę europejską i praktycznie pod każdym względem okazała się lepsza od rywali z Inowrocławia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama