Reklama

Wywiad z prezydentem Ryszardem Brejzą

Te sprawy, które powinny być wykonane już w poprzednich latach wykonałem - mówi prezydent Ryszard Brejza.

- Cztery miesiące minęły..... - Jak na ten pierwszy okres 4 miesięcy, to zrealizowałem to wszystko co każdy kto obejmuje tego typu funkcje powinien zrealizować. W pierwszych tygodniach było to zapoznanie się z majątkiem miasta, ze stanem finansów, podejmowanie pewnych decyzji, które powinny być podjęte. Przygotowałem raport otwarcia o stanie miasta, czyli to co zapowiadałem w kampanii. Po 4 tygodniach był wykonany. Było to tempo ekspresowe. Reorganizacja urzędu po 5 tygodniach dokonana. Z urzędu odeszło zaledwie kilku pracowników a więc minimalne zmiany, ale niezbędne wówczas z perspektywy tych 4 miesięcy. Mogę przypomnieć, że wówczas ze strony kręgów opozycyjnych głównie SLD były kierowane zarzuty o rzekomych czystkach. Dla mnie nie były to żadne czystki polityczne, jak już były to czystki moralno – merytoryczno. Dziś też bym to uczynił, zwolnił bym pana naczelnika Adamczaka. Zwolnił bym te osoby, które zwolniłem. Myślę i takie są sygnały, które do mnie docierają i utwierdzają mnie w przekonaniu, że uczyniłem bardzo dobrze przeprowadzając reorganizację urzędu. Jeśli przeprowadza się jakieś działania w przekonaniu, że powinny być podjęte trzeba to robić konsekwentnie. Mamy jedną rozprawę sądową z podejrzeniem o korupcje. Jeden z urzędników, o czym jest teraz dosyć głośno, a swoimi korzeniami ta sprawa sięga poprzednią kadencję. W sprawach finansowych dokonałem zmian w projekcie budżetu jaki przygotował Zarząd poprzedniej kadencji. Musiałem znaleźć środki na te wydatki, które nie były zabezpieczone w budżecie na ten rok przez poprzedni zarząd, pomimo zobowiązań jakie Zarząd podjął wobec wykonawców pewnych prac. Musiałem zlikwidować tą fikcję bo jeśli ktoś zaciąga zobowiązania na wykonanie prac, a potem nie zabezpiecza środków finansowych to jest to sytuacja karygodna. Pierwszym problemem jaki zasygnalizowałem w pierwszych dniach swego urzędowania było MPK. To co było możliwe co powinno być podjęte w tych pierwszych miesiącach to zostało podjęte. Doprowadziłem wspólnie z radą, do zmiany uchwały poprzedniej rady o powołaniu spółki poprzez likwidację zakładu budżetowego. Poprzez przejęcie długu tego zakładu, zwolnieniu ¼ pracowników MPK. Przeprowadziliśmy kontrolę prywatnych przewoźników. Rada Miasta Inowrocławia była jedną z pierwszych rad w województwie kujawsko – pomorskim, z tych dużych miast, które przyjęły budżet. Dokonałem wymiany rad nadzorczych, obniżając jednocześnie wynagrodzenie z tego tytułu o 20% wszystkim członkom rady. W urzędzie miasta dokonałem przeglądu pod kontem możliwych działań korupcyjnych pracowników. Prosiłem już w grudniu o złożenie oświadczeń, który z pracowników prowadzi własną działalność gospodarczą prosząc o to, że jeśli koliduje to z pracą w urzędzie aby dokonano wyboru albo urząd albo praca na własny rachunek. Blisko 20 pracowników dokonało takiego wyboru bo okazało się, że prowadzą działalność zbliżoną do pracy w urzędzie. Ja sam zrezygnowałem z pobierania ryczałtu od jazdy prywatnym samochodem, chociaż moi poprzednicy brali ten ryczałt. Uważam, że przy tak dużym wynagrodzeniu jakie pobiera prezydent, to nie powinien wyciągać ręki jeszcze po zwrot środków za to, że własnym samochodem dojadę gdzieś tam. Wycofałem się z porozumienia jakie zawarł poprzedni prezydent z zarządem jednego z dużych przedsiębiorstw inowrocławskich, który jest płatnikiem podatku od nieruchomości. Było to porozumienie wysoce niekorzystne dla budżetu miasta, ponieważ miasto pół mln zł mogło stracić, w wyniku umorzenia tego podatku przez prezydenta. Wycofałem się z tego porozumienia. Ta kwota wpłynie do budżetu, z tym, że wyraziłem zgodę na to aby wpłynęła w roku 2003 w ratach miesięcznych. Dokonałem przesunięć personalnych i wydłużyłem czas pracy w urzędzie we wtorki i czwartki. Otworzyłem kasę ogólnie dostępną dla podatników inowrocławskich. Te sprawy, które powinny być wykonane już w poprzednich latach wykonałem. Są to sprawy proste. Poważniejsze spawy to sprawy finansowe, przyciągnięcie inwestorów, skorzystanie z pomocy środków unijnych te sprawy wymagają kilku miesięcy, albo nawet lat. Podjąłem działania w sprawie budowy małej obwodnicy. Ogłosiłem przetarg na koncepcję budowy obwodnicy, rozstrzygnąłem przetarg. Jak na te 4 miesiące podjąłem działania niezbędne. - Przyjrzyjmy się bliżej niektórym tematom, które Pan prezydent poruszył. Zacznijmy od gorącego tematu jakim jest niewątpliwie podejrzenie dwóch urzędników o branie łapówek. Kim są te osoby? - Ja nie wymieniam żadnych nazwisk. To może publicznie być źle postrzegane jeśli się takiego nazwiska nie ujawnia, ale ja nic za to nie mogę. Ustawa o ochronie danych osobowych chroni osoby, które są podejrzewane ale nie ukarane. Nie mogę łamać tej ustawy. Nie mogę podać nazwisk, wobec których prokuratura wszczęła postępowanie. - W aferze Rywina wymienia się nawet nazwiska najwyższych głów naszego państwa premiera, prezydenta. - Jest to sytuacja przykra ale nic więcej nie mogę powiedzieć. Zasięgnąłem opinii radcy prawnego pani Teresy Górki. Muszę kierować się prawem. Proszę mnie do tego nie zmuszać. Gdyby było inne prawo byłbym pierwszą osobą, która podała by nazwisko. Może spotkać mnie potem zarzut ze strony tego pana lub kogoś innego i ja stanę przed sądem. Dlaczego mam do tego doprowadzać. - Czy powołany przez Pana rzecznik dyscyplinarny jest kopią komisji śledczej? - Rzecznik dyscyplinarny badał tą sprawę, potwierdził zasadność mojego wniosku i skierował wniosek do komisji dyscyplinarnej. - Mówił Pan o przeglądzie swych pracowników, którzy mieli zadeklarować urząd czy działalność gospodarcza. Jest to temat ostatnio modny za sprawą Bydgoszczy i Torunia... - Przepraszam, że przerwę ale powiedziała pani, że jest to temat modny i sugeruje teraz, co w Inowrocławiu. A my w Inowrocławiu już szybciej się tym zajęliśmy. Najszybciej w województwie kujawsko – pomorskim. - Panie prezydencie mam oświadczenie urzędu z 10 stycznia, zatem wiem, ze coś takiego zostało przeprowadzone. Chciałam zapytać o coś zupełnie innego. W tych dwóch miastach, pracownicy musieli się zdeklarować albo urząd albo działalność na własną rękę. Natomiast w Pana oświadczeniu czytamy, że „11 urzędników złożyło oświadczenia o prowadzonej działalności o charakterze niekolidującym z wykonywanymi obowiązkami”. Co to znaczy niekolidujące? - Jeśli prowadzi np. sklep urzędnik na osiedlu inowrocławskim, a tu pracuje w wydziale nie gospodarczym tylko jest ta osoba sekretarką, referentem. - Jednak jeśli prowadzą działalność to posiadają dochód miesięczny. I pewnie niemały. Czy te 11 stanowisk nie mogło by się zwolnić, przy tak dużym bezrobociu w naszym mieście, o którym prezydent sam mówi? - Tak, ale ja mam zwolnić te osoby i zapłacić odprawy tym osobom. To po pierwsze. Po drugie dzisiaj znaleźć podmiot gospodarczy w Inowrocławiu, który ma niemałe dochody jest trudno. Nawet nie wiem czy mają dochody czy nie. - Zatem czy jest sens zdaniem Pana prezydenta prowadzić działalność, która nie daje dochodów? - Dzisiaj wiele firm w Inowrocławiu prowadzi działalność gospodarczą zadłużając się i licząc na to, że nadejdą lepsze czasy. Tak jest ze sklepami, punktami usługowymi. Ja to widzę po rozmowach z inowrocławskimi przedsiębiorcami i po setkach wniosków o liczne umorzenia. Obraz inowrocławskiego świata gospodarczego jest obrazem wołającym o pomstę do nieba. - Ale jeśli urzędnik pracuje i ma dochody a działalność nie przynosi zysków, to zapewne z tej działalności by zrezygnował. - Nie wiem. Nic więcej nie mam do powiedzenia. Żaden z tych pracowników nie prowadzi działalności kolidującej z obowiązkami, a część do tej pory prowadziła. - A teraz zmienimy temat. Dlaczego MPK stanie się od 1 czerwca jednoosobowa spółka? - Ponieważ ustawa o gospodarce komunalnej nakłada obowiązek do końca tego roku, przekształcenie zakładów budżetowych w spółki. Po drugie rada poprzedniej kadencji przyjęła już uchwałę o przekształceniu zakładu budżetowego w spółkę. - Czy prezydent w najbliższym czasie zamierza sprywatyzować MPK i czy będą udostępnione akcje spółki? - Nie zamierzam. - To zatem dlaczego MPK stanie się jednoosobową spółką jeśli cytuje "jednoosobowa spółka to spółka utworzona w wyniku komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego, jej udziały zostają udostępnione na rynku publicznym w 80%. Pozostałe 20% zostaje sprzedane pracownikom po preferencyjnych cenach. Tworzenie spółek jest etapem przejściowym w procesie prywatyzacji przedsiębiorstwa". - Nie ma innej formuły w tej chwili tworząc spółkę zakładu budżetowego w Inowrocławiu. - Jeden z ogólnopolskich tygodników politycznych określił ostatnio jednoosobową spółkę jako latyfundium władzy, eksploatowanych na wiele sposobów. - Pani błędną drogą wędruje. Pani wraca do generalnej formuły spółki. A ten artykuł nie jest o Inowrocławiu tylko generalnie o spółkach. - Zatem skoro artykuł nie jest o naszym mieście, to Inowrocław będzie stanowił jakiś wyjątek? - Nie będzie stanowił wyjątku. Wraca Pani do generalnego sformułowania jednoosobowej spółki. Generalna zasada funkcjonowania spółek w samorządach opiera się na jednoosobowych spółkach i to jest generalna zasada i punkt wyjścia do jakichkolwiek dyskusji na temat spółek. W samorządach funkcjonuje inna zasada. Spółki miejskie to są spółki miejskie i rządzą się innymi prawami. - Czy zostanie powołana kolejna Rada Nadzorcza w MPK? - Jestem przeciwnikiem tworzenia kolejnej rady nadzorczej. Uczynię wszystko jeśli prawo na to pozwoli aby w MPK nie powoływać radny nadzorczej. Będzie to dla mnie utrudnienie ponieważ dyrektor, który będzie tworzył zarząd będzie podlegał pode mnie i będę miał pewien problem z kontrolą tego przedsiębiorstwa. Ze względów finansowych zaryzykuję i rady nadzorczej nie powołam. Jest to pewien eksperyment. - Problemem naszego miasta jak wynika z ostatnich sondaży jest brak bezpieczeństwa. Czy nie należało by bardziej zaangażować Straży Miejskiej w tej sprawie? - Za bezpieczeństwo w mieście odpowiada policja. Ja wpływu na policję nie mam. Komendanta opiniuje starosta. Straż Miejska jest od tych spraw drobniejszych. - Czy Straż jest zatem potrzebna? - Jest potrzebna ale wymaga rzeczywiście poważnych zmian w sposobie działania. Policjant np. nie będzie zwracał uwagi na zanieczyszczanie trawnika przez psa. Ja chciałbym aby strażnik, który to zauważy obowiązkowo pod rygorem poniesienia konsekwencji zareagował. Ja wiem, że niektóre działania Straży Miejskiej mogą być źle odbierane. - Ale gdzie te odchody właściciele psów mieliby wrzucać ? - Do pojemnika osiedlowego. - Nie wolno, zabraniają tego przepisy. Muszą być specjalne pojemniki. - Mam nadzieję, że niedługo ten problem psich odchodów zostanie rozwiązany. - Już przecież mamy taką uchwałę z marca ubiegłego roku. - To kosztuje. Właściciele psów staną przed wyborem. Albo zabezpieczenia odchodów po ich psie albo hycel. Taką akcję spróbujemy w tym roku przeprowadzić, ale po uprzednim przygotowaniu pojemników i torebek. - A prezydent ma psa? - Nie mam. - I ostatnie pytanie. Kto jest odpowiedzialny za porządek w Solankach, w których panuje duży bałagan a chodniki przypominają piaskownice? - Za porządek odpowiedzialne jest PGKiM (Jak poinformował nas po przeprowadzonym wywiadzie z prezydentem Brejzą zastępca prezydenta Jacek Olech Park Solankowy posprzątany zostanie w ciągu 2 – 3 dni.) - Dziękuję za rozmowę.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama