Polomarket Sportino wysoko na własnym parkiecie pokonał AZS Lublin różnicą 23 oczek.
Polomarket Sportino Inowrocław - Start Lublin 84:61 (23:19, 16:16, 20:10, 25:16) Sportino: Han 21 (3), Zabłocki 21 (5), Kukiełka 17 (3), Cywiński 10, Ustarbowski 5, Wierzbicki 5 (1), Jankowiak 4 (1), Strzelecki 1, Adamczewski 0, Borowicz 0, Kozłowski 0, Rychłowski 0 Start: Łuszczewski 16 (1), Aleksandrowicz 10, Kowalski 9, Szymański 9, Michalski 8 (1), Pustelnik 8 (2), Myśliwiec 1, Drążyk 0, Król 0, Pawelec 0, Sikora 0 Początek spotkania chaotyczny w wykonaniu gospodarzy, którzy pomimo kilku dogodnych sytuacji nie potrafili celnie trafić do kosza. Goście dwukrotnie trafili i po trzech minutach gry prowadzili 4:0. Potem nastąpiła dobra gra podopiecznych trenera Krutikowa, którzy po kilku akcjach wyszli na prowadzenie 11:4. Dobrze w tym okresie gry zaprezentowali się Han oraz Wierzbicki. Niestety kolejne akcje przyniosły punkty tylko gościom i po sześciu minutach gry było 11:11. Kolejne akcje to ponownie dobra gra gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie 19:12. Na dwie minuty przed końcem tej kwarty było 21:15. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się wygraną gospodarzy 23:19. W drugiej kwarcie pierwsi punkty zdobyli goście po celnym rzucie wolnym Kowalskiego. Z pierwszej piątki gospodarzy na parkiecie pozostał tylko Kukiełka. Po dwóch minutach gry tej kwarty goście doprowadzili do remisu 24:24. W tym momencie na parkiet wszedł Zabłocki, który chwilę później trafił z dystansu. Wynik cały czas był zbliżony do remisu. Po sześciu minutach gry gospodarze prowadzili 32:30. Wśród gości prym wiódł Łuszczewski, który przez dwie kwarty zdobył dwanaście „oczek”. Jednak to po pierwszej połowie lepsi byli gospodarze, którzy na przerwę schodzili przy wyniku 39:35. W trzeciej kwarcie pierwsze punkty zdobyli gospodarze za sprawą Hana. W odpowiedzi skutecznie akcję gości wykończył niezawodny Łuszczewski. W kolejnych akcjach gospodarze zagrali bardziej skutecznie i powiększali swoją przewagę. Imponował zwłaszcza Han, który dosłownie wjeżdżał z piłką pod kosz. Po czterech minutach było 48:41. W kolejnych akcjach gospodarze twardo bronili. Tym samym koszykarze z Lublina nie potrafili skutecznie wykończyć swoich akcji. Gospodarze natomiast z każdą minutą powiększali swoja przewagę i na dwie minuty przed zakończeniem tej kwarty gospodarze prowadzili 56:45. Ostatecznie po trzech kwartach gospodarze prowadzili 59:45. W czwartej kwarcie pierwsze punkty zdobyli goście za sprawą Łuszczewskiego jednak w odpowiedzi trafi z dystansu Zabłocki. Chwilę później równo z syreną trafił z dystansu Han. Gospodarze utrzymywali kilkunastopunktową przewagę. Skutecznie grą kierował Han, który doskonale podawał do kolegów oraz celnie rzucał z dystansu. Na pięć minut przed końcem spotkania gospodarze prowadzili 75:53. Gospodarze cały czas kontrolowali spotkanie. W ostatnich dwóch minutach trener Krutikow wprowadził na parkiet rezerwy. Ostatecznie pewnie pokonali Start Lublin 84:61.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze