Reklama

Wysoka porażka Sportino

Seria zwycięstw koszykarzy Sportino została przerwana. Dokonali tego zawodnicy Politechniki Poznań wygrywając zdecydowanie spotkanie w Inowrocławiu 90:74.

Sportino – Politechnika Poznań 74:90 (24:16, 19:26, 8:23, 23:25) Sportino: Mordzak 16 (4), Świderski 13 (3), Żytko 12 (1), Wojdyła 10, Gabiński 9 (2), Kułyk 7 (2), Robak 4, Lofton 3 (1), Nowak 0, Majchrzak 0 Politechnika: Stokłosa 27 (4), Wiekiera 22 (1), McNaull 15, Prus 10, Radwan 10 (1), Sulowski 4 (1), Baganc 2, Dudek 0 Do połowy drugiej kwarty mecz układał się wyśmienicie dla gospodarzy. Mecz rozpoczyna się od prowadzenia gości 4:0 jednak w niedługim czasie Sporino wychodzi na pierwsze prowadzenie w meczu 5:4. Rozpoczyna się prawdziwy festiwal strzelecki z dystansu obydwu zespołów. Zawodnicy trafiają jak w transie. W zespole gospodarzy Żytko, Lofton, Gabiński i Kułyk w zespole gości Radwan, Stokłosa, McNull. Sportino prowadzi cały czas. Po 6,5 minutach gry jest 19:16. Gospodarze nadal zdobywają punkty i po dziesięciu minutach prowadzą 24:16. Początek drugiej kwarty to dwa punkty Świderskiego i trzy Mordzaka i po dwóch minutach tej części gry jest 29:16 Podopieczni Jacka Winnickiego grają jak natchnieni. Półtorej minuty później prowadzą już różnicą piętnastu punktów (35:20). Jest to najwyższe prowadzenie gospodarzy. Jak się później okaże Politechnika będzie prowadziła jeszcze wyżej. Od tego momentu następuje chwilowy zastój w grze, pięć punktów zdobywa Stokłosa i czas bierze trener zespołu Sportino. Odpowiedź gospodarzy natychmiastowa: dwa punkty zdobywa Wojdyła i trzy Mordzak. Ponownie gospodarze prowadzą 15-stoma punktami na niespełna 4,5 minuty do zakończenia II kwarty. Od tego momentu całkowicie nie idzie gra inowrocławianom. Przewaga jaką zespół sobie wypracował malała z każdą sekundą. Po 20. minutach tylko 44:42 na korzyść Sportino. Trzecia kwarta tragiczna w wykonaniu gospodarzy. Zespół Politechniki gra swoje i punktuje. Nic nie wychodziło naszym zawodnikom - brak skuteczności i pomysłu na dobre akcje doprowadzają do tego, że zawodnicy z Inowrocławia tę kwartę przegrywają aż 7:23. Po 30. minutach to Politechnika prowadzi wyraźnie 65:51. Ostatnia kwarta to w miarę wyrównana gra. Zespół z Poznania kontroluje wynik. Zdarza się, że gospodarze nie trafiają z czystych pozycji. Piąte faule popełniają Gabiński (35. min) oraz Świderski (39. min). Goście wygrywają w Inowrocławiu rewanżując się tym samym za porażkę u siebie w pierwszej rundzie i to z nawiązką. Mało kto spodziewał się takiej porażki przy wyraźnym prowadzeniu Sportino w 15. minucie meczu. Solidną koszykówkę pokazali goście. Dobry mecz zagrali liderzy zespołu z Poznania: Wiekiera, McNull, Stokłosa. W zespole gospodarzy słabo wypadli Nowak, Majchrzak i Robak, który na tle McNulla spisywał się bardzo słabo. Cóż, kryzys kiedyś musiał nastąpić. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowa niemoc naszych zawodników. Za tydzień kolejny ciekawy mecz tym razem w Łańcucie z miejscowym Sokołem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama