Trzy uszkodzone autobusy MPK, o które trwa spór pomiędzy Urzędem Miejskim Inowrocławia, a spółką z Mielca zostaną naprawione i będą mogły wrócić na trasę.
Pojazdy zostały uszkodzone po tym gdy były Zarząd Miasta zawarł ze spółką z Mielca umowę na zamontowanie w nich napędu gazowego. Mimo, że nie można było ich eksploatować wykonawca domagał się zapłaty. Część były Zarząd zapłacił. Uiszczenia reszty pieniędzy odmówił Zastępca Prezydenta Inowrocławia Jacek Olech. Sprawa o zapłatę z powództwa mieleckiej firmy trafiła do Sądu w Bydgoszczy. Tymczasem Jacek Olech postanowił równolegle prowadzić działania poza procesowe. - W tej sprawie kontaktowałem się i prowadziłem negocjacje z Zarządem Autosana w Sanoku, który to na zlecenie firmy z Mielca dokonywał tych przeróbek. On był jako podwykonawca i przez okres kilku miesięcy prowadziłem negocjacje z Zarządem Autosanu pytając ich i prosząc o wyrażenie zgody, żeby oni bezpłatnie to zrobili, aby spółka z Mielca nie musiała ponosić dodatkowych kosztów. Ja tylko chciałem, żeby to przeszło przez spółkę z Mielca ponieważ Miasto miało umowę z Mielcem, a nie z Sanokiem. Negocjacje zakończyły się sukcesem i Autosan zobowiązał się do bezpłatnej naprawy uszkodzonych pojazdów, które do końca października mają trafić do Sanoka w celu wykonania remontu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze