Niedawno na ulicach Inowrocławia dało się słyszeć język francuski. Dziwne? Ależ sk±d! Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 („Ekonom”) już po raz V. zorganizował wymianę młodzieży przy współpracy z francuskim Liceum im. Blaise’a Pascala w Forbach.
Małe przypomnienie Coraz czę¶ciej zauważam, że my¶l „Kobieta zmienn± jest” – idealnie odzwierciedla moje refleksje. Może nie w każdej dziedzinie życia, ale na pewno w sprawach francuskich. Otóż w paĽdzierniku ubiegłego roku, to my odwiedzili¶my Francję. Aby bliżej poznać ich kulturę spali¶my u rodzin francuskich. I w tym był mały problem, a raczej łut szczę¶cia... Niektórzy dobrze trafili, byli zadowoleni, mieli rewelacyjny kontakt ze swoimi korespondentami, inni nie bardzo. Osobi¶cie, zaskoczył mnie dziwny styl życia i bycia zachodnich znajomych. Ich specyficzna „kultura” w Polsce byłaby postrzegana, raczej jak jej brak. Ich wiedza na temat Polski i ¶wiata też pozostawiała wiele do życzenia... Ich zachowanie w szkole – było co najmniej dziwne... (tak, tak, polscy nauczyciele nie widz± jakie grzeczne i ułożone skarby hoduj± w szkołach). Z racji tego, iż „moja Francuzka” była un peu bizarre nie miałam oszałamiaj±cych wspomnień z owej wycieczki edukacyjnej. Naprawdę nie liczyłam, że gdy Oni zawitaj± w nasze „skromne progi” będę my¶lała inaczej... Francuski tydzień ¦roda 17 marca, wieczór. Zbieramy się gromad± na dworcu w oczekiwaniu na naszych francuskich znajomych. Historia lubi się powtarzać, bo znowu jedni s± zadowoleni, drudzy mniej... hura! Przyjechali... Krótkie powitanie i rozjeżdżamy się do domków. W czwartek grup± spotykamy się w „Ekonomie”. Oficjalne powitanie dyrektora Henryka Głuszkowskiego i Starosty Inowrocławskiego Leonarda Maciejewskiego. Następnie idziemy do Solanek, zwiedzamy Inowrocław. Popołudniu czę¶ć z nas wybiera się do cyrku. W życiu nie my¶lałam, że może to być tak niezapomniana przygoda ;) A wieczorkiem mała imprezka... ooo, jednak Francuzi potrafi± się ¶wietnie bawić! Impreza imprez±, a tu trzeba wstać o 5.00 ; / Otóż w pi±tek jedziemy do Gdańska. Atmosfera miła, humory dopisuj±. Jeszcze nocny spacerek na sopockim molo i zetknięcie z Bałtykiem – „Jaki zimny!” – krzycz± Francuzi, aczkolwiek zdejmuj± buty i wchodz± do morza... brr... Weekend spędzamy z rodzinami. Niektórzy jad± do Bydgoszczy czy Torunia. Popołudniu czę¶ć grupy wybiera się do Teatru na spektakl bardzo „obro¶nięty”, oczywi¶cie, „dresem”... A wieczorem?? Niezwykle kulturalne, międzynarodowe spotkanie towarzyskie w do¶ć nietypowym miejscu, bo w strażnicy (serdeczne podziękowanie zarz±dowi OSP Jacewo za udostępnienie sali)z. Nadmienię tylko, że party było bardzo udane, takie, które na pewno zostanie w pamięci Polaków i Francuzów. Chyba wła¶nie na tej „potańcówce” poznali¶my się, zżyli¶my i zbliżyli¶my. heh... Miło było. Dobra muzyka (DJ Mnich, DJ Magnat), ¶wietna atmosfera, czyli to co młodzież polsko – francuska lubi najbardziej... Aha, przygód też nie zabrakło... ;) W poniedziałek jedziemy do Warszawy. Jednak nasza stolica nie robi na zachodnich znajomych takiego wrażenia, jak Paryż na nas. Już bardziej podobał im się Gdańsk. Ale, rzeczywi¶cie w Warszawie więcej czasu spędzamy w Mc Donald’s’ie niż na zwiedzaniu, o zakupach nie wspominaj±c. Ale ogólnie s± zadowoleni. I tu muszę zwrócić uwagę na pewien aspekt, który gwarantuje udan± wycieczkę. Jest to pogoda. Może to mało odkrywcze stwierdzenie, jednak tak jest. Kiedy w ubiegłym roku Francuzi z Reze odwiedzili II Liceum Ogólnokształc±ce, Warszaw± byli zachwyceni! Ci±gle tylko powtarzali, jaka W – wa jest piękna... Gdzie tkwi haczyk? Wtedy padał ¶nieg, a oni wcze¶niej ¶niegu nie widzieli... Natomiast we wtorek zwiedzamy Toruń. Wieczorem kolejna impreza, lecz tym razem już pożegnalna i nie tak udana jak w sobotę. Może humor psuła wizja wyjazdu?? Pożegnania nadszedł czas Tak... W ¶rodę rano zbieramy się na dworcu. Ostatnie słowa, gesty pożegnania... i wyjechali. Nie obyło się oczywi¶cie bez zaproszeń na wakacje, obietnicy napisania maila czy listu i płaczu... No, chyba tym razem ja też byłam wzruszona. Niektórzy byli naprawdę fajnymi ludĽmi i cieszę się, że ich poznałam. Warto dodać, że wymiana była naprawdę perfekcyjnie zorganizowana (może małym minusikiem były posiedzenia w Mc D.). A więc słowo podziękowania w stronę mgr Anny Burzyńskiej, mgr Haliny Krzesińskiej i mgr Antoniego ¦cigacza.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze