Uczestnicy i pracownicy inowrocławskich Warsztatów Terapii Zajęciowej dołączyli do ogólnopolskiego protestu przeciwko zmniejszaniu środków na prowadzenie rehabilitacji w tego typu placówkach.
Zdaniem protestujących zmniejszanie dofinansowania z PFRON-u znacznie obniży standardy pracy terapeutycznej i doprowadzi do przekształcenia warsztatów w opiekuńcze przechowalnie. - Ograniczenia funduszy spowodują rezygnację z poszczególnych elementów terapii. Jest to rezygnacja z kosztów dowozu, szkoleń pracowników, z ubezpieczeń uczestników i mienia. Rezygnacja z jakichkolwiek wyjazdów. Wycieczki były nadzwyczaj atrakcyjne i włączały osoby w życie małych społeczności lokalnych. Teraz będzie to po prostu nie możliwe - powiedziała kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej Alicja Urbaniak. Z terapii zajęciowej w inowrocławskich warsztatach korzysta 30 osób głównie ze znacznym stopniem niepełnosprawności. W tej chwili nie ma dla nich innej propozycji spędzenia czasu i rehabilitacji. - Nie ma w ogóle inne propozycji działań. Mamy tylko sześć osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności i tutaj mamy szeroko zakrojone plany dotyczące ewentualnego umieszczania tych osób w zakładach pracy chronionej. Przygotowujemy ich pod tym kątem. Natomiast umieszczania osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, w tym momencie jest to niepełnosprawność intelektualna w tej chwili nie mieści się w możliwościach zatrudniania. W związku z tym jest to przeciwdziałanie izolacji społecznej, przeciwdziałanie dyskryminacji społecznej. Tutaj jest wyjście na świat. Zobaczmy jak młodzież tutaj chętnie przychodzi, jak dobrze się czuje wśród swoich kolegów, terapeutów, na wycieczkach, na różnych zajęciach rehabilitacyjnych - . W skali kraju problem dotyczy 16 tysięcy osób dlatego na 27 września zaplanowano we wszystkich miastach gdzie działają Warsztaty Terapii Zajęciowej pikiety pod siedzibami władz. Wraz przekazaniem apelu o zagwarantowanie środków finansowych na działalność tego typu placówek.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze