W środowe popołudnie na Skwerze Obrońców Inowrocławia, pod pomnikiem "Pomnik Wdzięczności i Polsko - Radziecko Braterstwa Broni" odbyły się obchody 70. rocznicy wyzwolenia Inowrocławia spod okupacji hitlerowskiej, które zorganizowała Rada Powiatowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Pod pomnikiem Włodzimierz Figas odczytał przemówienie, a następnie zgromadzeni złożyli pod pomnikiem wiązanki kwiatów i zapalili znicze. Szanowni Zebrani ! Koleżanki i Koledzy! W tym roku minie już 70 lat od zakończenia II wojny światowej, najbardziej tragicznej z wojen. Jednak do dziś pozostały niezagojone rany i żywa pamięć o milionach ofiar. Wojna jednak dla tych małych, jak i wielkich polityków była i jest nadal instrumentem wzajemnej walki. Jednakże często zapomina się o prostych zwykłych ludziach, których losy wojny tak dotkliwie zraniły i często nadal doświadczają najstarszych uczestników tamtych tragicznych wydarzeń. Doświadczają utratą swoich najbliższych, swoich domów, rozłąką i poniewierką. Jednakże często dochodzi do zimnych kalkulacji czynionych przez polityków i zwykłych politykierów. Dla jednych i drugich zakończenie II wojny, wyzwolenie spod jarzma hitleryzmu i każda kolejna rocznica jest okazją do układania własnych koncepcji politycznych. Dla doraźnych celów gotowi są zaprezentować najrozmaitsze stanowiska, opinie i sądy. A fakty były brutalne. W czasie hitlerowskiej okupacji następowała totalna germanizacja miasta i jego mieszkańców. Niszczono polskie pomniki, szkoły, zbiory biblioteczne, eksponaty muzealne, nastąpiły masowe aresztowania i deportacje do obozów koncentracyjnych, drastycznie ograniczano dostęp wiernych do kościołów. Pierwsze oddziały Armii Radzieckiej wkroczyły na terytorium naszego województwa 19 stycznia 1945 r. Były to jednostki 1. i 2. Frontu Białoruskiego, od kilku dni znajdujące się w ofensywie. 20 stycznia czołowe oddziały 1 Frontu Białoruskiego wdarły się do Włocławka, Brześcia Kujawskiego, Radziejowa i Kowala. Następnego dnia wyzwolone zostały miasta: Inowrocław, Kruszwica, Łabiszyn i Aleksandrów Kuj. W dniu 19 stycznia wieczorem władze okupacyjne ogłosiły pogotowie dla powiatu inowrocławskiego. Tak oto wspominali tamte chwile uczestnicy owych historycznych wydarzeń - Tadeusz Kaliski i Leon Krokowski.: „Z instytucji zaczęto wywozić skrzynie z cenniejszym sprzętem i mieniem prywatnym urzędników niemieckich. Nazajutrz zamieszanie wzmogło się jeszcze bardziej. Szosy wiodące ze wschodu przepełnione były uciekinierami, wśród których z trudnością torowały sobie drogę kolumny wojskowe. Przez stację kolejową przeciągały długie transporty wiozące rannych żołnierzy na zachód. W zakładach przemysłowych straż fabryczna oraz wyznaczone ekipy robotników przystąpiły do demontażu urządzeń, przygotowując je do wywiezienia i unieruchomienia produkcji. Z Zakładów Sodowych w Mątwach Niemcy usiłowali wywieźć najcenniejszą aparaturę, głównie elementy turbin, jednak pracujący przy demontażu robotnicy zdołali ją ukryć. Wszystkim Niemcom podano oficjalnie do wiadomości, że Inowrocław zostanie ewakuowany. Z gmachów magistratu, policji i innych ładowano akta na samochody, a te których nie zdołano zapakować, palono. W kierunku stacji zdążały długie kolumny uciekinierów. Szli w większości pieszo, ciągnąc za sobą przeładowane bagażem ręczne wózki i sanki”. Jednak pewna część ludności niemieckiej opuszczała miasto w przekonaniu, że czyni to nie na dłużej jak na 2 tygodnie, ponieważ sytuacja na froncie odwróci się i inicjatywę przejmą znowu wojska hitlerowskie. 20 stycznia wieczorem między godziną 20.00 a 22.00 jednostki czołowa 12. korpusu pancernego gwardii pod dowództwem Gen. Nikołaja Tiekanowa dotarły na przedpola Inowrocławia. W późnych godzinach wieczornych znajdująca się na przedzie kolumna czołgów wdarła się do miasta. Dwa czołgi przebiły się od strony ulicy Świętego Ducha do Rynku, natomiast cztery inne objechały miasto od strony zachodniej, zajęły znajdujące się tam dworcowe wiadukty i odcięły w ten sposób Niemcom drogę odwrotu. Opór w mieście usiłowali stłumić żołnierze pododdziałów osłonowych 31. i 33. dywizji piechoty rozbitych przez Rosjan w rejonie Radziejowa. Z żołnierzami regularnych pododdziałów wojskowych współdziałała także grupa Volkssturmu, składająca się m.in. ze straży fabrycznej z miejscowych zakładów oraz przybyłej z terenu powiatu pewnej liczby policjantów, którzy nie zdążyli się ewakuować. W dniu 21 stycznia w godzinach rannych czołowe pododdziały 34 brygady piechoty zmotoryzowanej pod dowództwem ppłk. Ochmana przystąpiły do ataku. W mieście słychać było zmasowany ogień broni strzeleckiej i silne wybuchy. Pierwszy na ulice Inowrocławia od strony południowo-wschodniej wdarł się I batalion piechoty zmotoryzowanej. W ślad za nim uderzyły główne siły brygady, które zlikwidowały nieprzyjacielskie punkty oporu. W godzinach popołudniowych oddziały Armii Radzieckiej wkroczyły do centrum miasta i Inowrocław był wolny. Straty niemieckie wynosiły 84 zabitych, cywilów i wojskowych. Po stronie radzieckiej było 19 zabitych. Zginęło siedmiu mieszkańców miasta, a kilku zostało rannych. Wyzwolenie Inowrocławia spod okupacji hitlerowskiej wytworzyło atmosferę wdzięczności dla jego oswobodzicieli. Oddziałom wojskowym, które zdobyły miasto i zatrzymały się w nim na krótki odpoczynek, społeczeństwo zgotowało serdeczne powitanie. W dniu 26 stycznia i w następnych dniach przemaszerowała przez Inowrocław część głównych sił I Armii Wojska Polskiego. Mieszkańcy entuzjastycznie przyjęli polskich żołnierzy. Działalność rozpoczął Tymczasowy Komitet Obywatelski z majorem Piotrem Trochelepszym na czele. W jego skład weszli ponadto Ignacy Kaliski, Szczepan Kubski, Roman Wojtycha, Tadeusz Grubowski, Zofia Komaszewska, Komitet wydał odezwę do ludności miasta wzywającą do zachowania porządku oraz natychmiastowego podjęcia pracy. Następnym krokiem było utworzenie aparatu wykonawczego w postaci odpowiednich wydziałów, referatów, i biur. Uruchomiono gazownię, elektrownię, pocztę, wodociągi. Zadbano o aprowizację i lokale dla powracających do miasta jego dawnych mieszkańców, miasto powoli wracało do życia. Pierwsze chwile wolności zostały już dokładnie opisane przez historyków polskich i rosyjskich. Niemieckie spojrzenie na historyczne dni stycznia 1945 r. zostało przedstawione w opublikowanym w „Ziemi Kujawskiej” artykule pozwalającym szerzej spojrzeć na wydarzenia dotyczące ewakuacji ludności niemieckiej z regencji inowrocławskiej. Pięcioletni okres okupacji dla mieszkańców Inowrocławia zakończył się 21 stycznia 1945 r. 70 - ta rocznica wyzwolenia Inowrocławia nie nosi charakteru wielkich uroczystości, a przez niektórych jest w ogóle zapomniana. Władze Inowrocławia nie są zainteresowane organizowaniem obchodów 70. rocznicy wyzwolenia. Dzięki staraniom Rady Powiatowej SLD w Inowrocławiu zostało zorganizowane to skromne zgromadzenie, zapalenie zniczy pamięci i złożenie wiązanek kwiatów pod monumentem nawiązującym do styczniowych wydarzeń 1945 r. Zaniedbany pomnik i jego otoczenie, to nie jest wina upływającego czasu, ale celowa, świadoma i konsekwentna działalność władz Inowrocławia, które nie są zainteresowane organizowaniem obchodów kolejnych rocznic wyzwolenia miasta. Nas cieszy fakt, że ta rocznica jest obchodzona i nie została zapomniana. Za rok spotkamy się tu znowu i będziemy upamiętniać to ważne w historii naszego miasta wydarzenie. Dziękuję wszystkim za udział w dzisiejszym spotkaniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A gdzie Władze Miasta.Oj racja byli na obchodach Dnia Babci.
CHWAŁA BOHATEROM
A gdzie Władze Miasta.Oj racja byli na obchodach Dnia Babci.
CHWAŁA BOHATEROM